+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

“Po intensywnych namowach z mojej strony wreszcie się zgodził! Przyjechał do nas z daleka i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Jest ekspertem w swojej dziedzinie, a temat jego przemówienia wzbudził największe zainteresowanie wśród Was – naszej publiczności. Pomóżcie mi przywitać gromkimi brawami – eksperta, założyciela, długo oczekiwanego…”
Ciebie.

W tym momencie tuż przed przemówieniem adrenalina sięga zenitu. To połączenie dumy (“to mnie wyczytują!”), skromności (“oh, stop it you! Wcale nie jestem taki fajny!”), zawstydzenia (“no daj spokój, wystarczyłoby imię i nazwisko!”) i radości (“zaraz opowiem publiczności niesamowitą historię!”) jest wyjątkowe. Może nie zawsze są to te wszystkie uczucia naraz (a u tych, u których występuje jeszcze “to straszne! Będę musiał mówić do tłumu ludzi!” polecam ten artykuł), ale prędzej czy później doświadczysz każdego z nich.
Co zrobić, żeby mieć pewność, że ta chwila rzeczywiście będzie świetna? Przedstawiam Ci kilka rad odnośnie tego, co możesz zrobić w ostatnich minutach przed rozpoczęciem swojego wystąpienia.

Pompki

Haha! Tak, pompki. Ta pierwsza rada jest dość… niestandardowa, ale płynie wprost od szefa TED.
Chris Anderson w swojej książce TED Talks: The official TED guide to public speaking opisuje sytuację, w której rzeczywiście robił pompki tuż przed wyjściem na scenę. W 2014 roku na TED wystąpił (przy pomocy robota do telekonferencji) Edward Snowden. Chris po jego wystąpieniu zaprosił NSA do przedstawienia swojego punktu widzenia, więc dzień później dyrektor tej organizacji, Richard Ledgett, pojawił się, żeby porozmawiać. Chris był tak zestresowany i podekscytowany całym zajściem, że energia aż go rozsadzała od środka. Tuż przed przeprowadzeniem wywiadu z Ledgettem, będąc jeszcze na backstage’u, zaczął robić pompki. Dzięki temu rozładował nadmiar adrenaliny i dużo spokojniej wyszedł na scenę.
Jeśli zdecydujesz się coś takiego zrobić, pamiętaj żeby zabrać zapasową koszulę!
A tak w ogóle, to Chris pobił swój rekord ilości zrobionych pompek… więc… opłacało się podwójnie?

Rozgrzanie głosu

To też Cię dziwi? Struny głosowe (a właściwie fałdy głosowe) składają się m. in. z mięśni. Zanim zaczynasz uprawiać sport, to najpierw robisz rozgrzewkę, prawda? To samo wypada zrobić przed używaniem głosu. Ćwiczeń, które możesz wykonać, jest mnóstwo. Kilka znajdziesz w jednym z tych TED Talków. A po więcej polecam zgłosić się do specjalisty, np. trenera emisji głosu (z Wrocławia polecam Patrycję Obarę z Muzycznej Garderoby (pracuje też przez Skype)).

Klata do przodu

“Udawaj, aż osiągniesz efekt” to jedna z rad od Amy Cuddy (jej wystąpienie też znajdziesz wśród TED Talków z poprzedniego punktu). Twoje ciało daje sygnały Twojemu umysłowi. Jeśli będziesz się garbić i kulić, to umysł powie, że się boisz i chcesz uciekać. Jeśli wypniesz klatę i staniesz wyprostowany, to powie, że jesteś odważna. Jeśli tuż przed wystąpieniem siedzisz jeszcze na widowni (bo niektóre eventy po prostu tak działają), to wyprostuj się na swoim krześle. Jeśli stoisz na backstage’u, to… wyprostuj się! Możesz też ręce oprzeć na biodrach (będziesz wyglądać jak Superman lub Wonder Woman!). Jeśli będziesz sprawiać wrażenie pewnego siebie, to w końcu i sam w to uwierzysz – może nie za pierwszym razem, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano.

Oddech

W stresie nasz oddech staje się płytszy i szybszy, więc żeby się uspokoić, weź dwa lub trzy (nie więcej) głębokie oddechy. Powinno Ci to pomóc unormować oddychanie oraz przy okazji okiełznać nerwy.

Potęga wyobraźni

Jeśli boisz się występować, to to jest moment, w którym warto wrócić myślami do pozytywnych wspomnień. Najlepiej mieć przygotowane jedno takie, które zawsze przynosi uśmiech na Twoją twarz. Po co? No właśnie, żeby na scenę wkroczyć z pogodną miną.

Pewne wejście na scenę

A skoro już mówimy o wkraczaniu na scenę – kiedy mówca wchodzi w zasięg wzroku publiczności, automatycznie zaczyna być oceniany (nawet jeśli tylko w podświadomości widzów). Ważne jest, żeby pokazać pewność siebie. Ta wypięta klata może się tu przydać. Do tego sprawny krok i zajęcie odpowiedniego miejsca na scenie. Jeśli organizatorzy przygotowali specjalne miejsce na scenie dla prelegentów, to stań tam. Jeśli cała scena jest dla Ciebie otwarta, to pamiętaj, żeby nie chować się z tyłu.

Mocne rozpoczęcie

Jak już wyjdziesz tak pewnie na scenę, to szkoda zmarnować efekt mamrocząc pod nosem swoje pierwsze słowa. Naucz się dobrze całego swojego przemówienia, ale wyjątkowo dużo czasu poświęć na zapamiętanie pierwszych paru zdań, tak żeby się nie zająknąć przy ich wypowiadaniu. A od czego zacząć? Możesz o tym poczytać tutaj.

Mówią, że pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że tych kilka rad pomoże Ci sprawić lepsze. Nie są zbyt trudne, prawda?
Daj znać w komentarzu, co Ty robisz tuż przed wyjściem na scenę!

Jeśli chcesz dostawać powiadomienia o moich artykułach, zapisz się do newslettera poniżej. Możesz też do mnie napisać wiadomość – chętnie porozmawiam o przemówieniach i nie tylko.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

5 prostych rad o przemawianiu, których powinni uczyć w szkole

5 prostych rad o przemawianiu, których powinni uczyć w szkole

5 prostych rad o przemawianiu, których powinni uczyć w szkole

Wyobraź sobie, że Twoja publiczność jest naga.
To najgłupsza i niestety chyba najczęstsza rada, jaką słyszymy szykując się do przekroczenia magicznego progu sceny. Nie polecam jej stosować, potrafi nawet pogorszyć sytuację. A już na pewno nie powinno się jej używać mając przemówienie np. w szkole podstawowej.
Skoro już o szkole wspomniałem (przepraszam za groteskę!) – nikt nas w niej nie uczy jak przemawiać, ale przemawiać nam każą. Owszem, dużo jest takich rzeczy, których nikt nas nie uczy, ale akurat ta jest jedną z umiejętności używanych na każdym etapie naszego życia. Tylko pomyśl – referaty w szkole, matura ustna, seminaria na studiach, rozmowy o pracę, spotkania zespołu w firmie, toasty na imprezach itp. itd.
Referaty kiedyś robiło się tak (a przynajmniej ja tak robiłem), że spisywało się wszystko na kartce (a raczej kopiowało się ręcznie z encyklopedii i różnych innych książek), a potem stawało się na środku klasy i czytało. Potem przyszły prezentacje multimedialne i… kopiowało się cyfrowo. Slajdy były pełne treści i referat czytało się właśnie z nich. Wchodząc w świat korporacji… nic się nie zmieniło, oprócz jednej rzeczy… Doszło logo firmy w prawym dolnym rogu.
A wystarczyłoby kilka prostych rad na etapie edukacji szkolnej, żeby usprawnić wystąpienia sporej grupy ludzi.

1. Podejście do publiczności.

Jeśli publiczność ma nie być naga, to jaka ma być? Przebrana za klauny? W strojach smurfów? W śmiesznych perukach? A co byś powiedział, gdyby po prostu była uśmiechnięta?
Publiczność chce, żebyś zrobił dobre przemówienie. Pomyśl o tym – czy kiedykolwiek szedłeś na konferencję i chciałeś słuchać nudnych mówców? Słuchacze są nastawieni do Ciebie pozytywnie i Ty również tak powinieneś o nich myśleć. Jeśli masz sobie cokolwiek o nich wyobrażać to to, jacy są zadowoleni z Twojego przemówienia.
No i zamiast powtarzać sobie, że się stresujesz, powiedz sobie, że jesteś podekscytowany – Twoje ciało reaguje tak samo, a zamieniasz negatywną myśl w pozytywną.

2. Mów prostym językiem.

Obserwuję dziwny trend. Sporo osób, kiedy występują przed ludźmi, to starają się dobierać wzniosłe lub skomplikowane słowa w swoich wypowiedziach. Być może chcą być postrzegani jako ludzie obyci i inteligentni, ale w rezultacie mówią niezrozumiale lub po prostu… dziwnie.
“Estymacja w tym projekcie jest nieprawidłowa, toteż komunikuje olbrzymią dozę niepewności”.
Co to w ogóle znaczy? Prawda, że brzmi źle? A słyszałem to zdanie kiedyś na konferencji dla project managerów. A wystarczyłoby powiedzieć “Wyniki w tym projekcie się nie zgadzają, więc trzeba używać ich ostrożnie”, oczywiście o ile to o to chodziło mówcy, bo do tej pory nie mam pojęcia, co chciał przekazać. Ale jest prościej? No jest.
Mówca powinien używać najprostszego możliwego języka, ale nie prostszego. Nie chodzi o to, żeby spłycać to, co mówimy, ale żeby trafić do szerszej publiczności. I przede wszystkim, żeby zostać zrozumianym.

3. Mów jakbyś… rozmawiał.

Z tymi wzniosłymi słowami przychodzi też wzniosły ton. I on też jest niepotrzebny. Jeśli spojrzysz na przemówienia na TED, to spora część z nich jest wygłoszona jak część rozmowy. Wbrew pozorom nie jest to łatwe do osiągnięcia, ale jest zdecydowanie tego warte. Kluczem jest to, żeby czuć się jak najbardziej komfortowo na scenie (a o tym, jak pozbyć się lęku przed przemawianiem, możesz poczytać tutaj). Można też ćwiczyć swoje przemówienie przed bliską osobą i starać się po prostu do niej mówić, a nie wygłaszać wzniosłe treści. Potem na scenie też można sobie wyobrażać rozmowę z tą osobą.
Odpowiedni ton da wrażenie publiczności, że jesteście na tym samym poziomie i rzeczywiście prowadzicie rozmowę (nawet jeśli tylko Ty coś mówisz).

4. Rób proste slajdy.

Gdybym dostawał Pokemona za każdym razem, gdy widzę slajd załadowany tekstem… złapałbym je już wszystkie! Kilka razy!
Pełne tekstu, za mała czcionka, za dużo elementów, kiepsko dobrane kolory – niech podniesie rękę ten, kto nigdy nie popełnił chociaż jednego z tych błędów. Sęk w tym, że można ich po prostu nie popełniać. To tak proste.
I kluczem jest tu minimalizm.
Byłem ostatnio na kongresie, na którym występował człowiek z Apple. Każdy z jego slajdów złożony był z kilku słów na białym tle. Wyglądały rewelacyjnie.
Prezentacja ma tylko wspierać przemówienie i mówcę, a nie być głównym źródłem przekazu.

5. Zrób próbę!

Biegasz? Chciałeś kiedyś przebiec maraton? Poszedłeś na linię startu ot tak i zacząłeś biec czy raczej trenowałeś ciężko wcześniej, żeby się dobrze przygotować?
A robiłeś kiedyś próbę swojego przemówienia? Nie? No to tak jak większość ludzi. Nawet jeśli nie biegasz, to dostrzegasz o co mi chodzi, prawda? Tak samo jak maratończyk nie pobiegnie bez przygotowania, tak samo mówca nie powinien wychodzić bez niego na scenę.
Zrobienie przynajmniej jednej próby pomoże Ci poukładać swoje myśli. A jeśli zrobisz ich kilka – zbudujesz pewnego rodzaju słownik dla tego przemówienia. Jedno zdanie możesz powiedzieć na kilka różnych sposobów. Jest wiele zróżnicowanych rozwiązań na wypowiedzenie pojedynczej kwestii. Widzisz, co tu zrobiłem? Oczywiście pierwsze zdanie jest prostsze, ale jeśli na scenie zapomnę słowa “zdanie”, to powiem “Jedną kwestię możesz powiedzieć na kilka różnych sposobów” i w ten sposób nie zablokuję się. A jak wiemy z blokiem przychodzi stres i możemy totalnie skopać przemówienie.

Czy to wszystko, czego potrzebujesz, żeby być świetnym mówcą? Oczywiście, że nie. Ale to wystarczy, żeby zacząć swoją drogę do lepszych przemówień.
Czy te porady nie są proste? A wystarczyłaby jedna lekcja w szkole (np. na języku polskim), żeby je wszystkie przekazać i dzięki temu może uniknęlibyśmy tych wszystkich błędów. No i ja kompletnie nie miałbym szans stać się najlepszym trenerem Pokemonów.


Przeczytaj też:
Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
.

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Pin It on Pinterest