+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
Czy każdy może wygłosić TED Talka?

Czy każdy może wygłosić TED Talka?

Video

CZY KAŻDY MOŻE WYGŁOSIĆ TED TALKA?

MICHAŁ KASPRZYK

Wiele inspiracji do przemówień można czerpać z ogromnych zasobów TED i TEDx. Świetni i doskonale przygotowani mówcy, ciekawe tematy, porywający sposób wygłoszenia wystąpień. Jeśli czasem zastanawiasz się, czy i Ty możesz kiedyś wystąpić na TED, czy może jest to tylko dla wybranych, wybitnie utalentowanych mówców, a Tobie na zawsze przypadnie co najwyżej rola widza, koniecznie obejrzyj wystąpienie Michała Kasprzyka z TEDxKatowice.

Tematyka

Przygotowanie
TED

 

I to jest ten powód. W momencie, kiedy jesteście mówcami na TEDxie (…) i wygłaszacie swoje przemówienie, opowiadacie o pewnej idei, to głównym powodem powinno być to, że chcecie, żeby ta idea się rozpowszechniała, żeby inni ludzie też o niej usłyszeli, żeby podawali ją dalej, żeby coś z nią zrobili konkretnego.

Michał Kasprzyk

PROFIL AUTORA

Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Mówca, trener przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

9 książek o przemawianiu, które warto przeczytać

9 książek o przemawianiu, które warto przeczytać

9 książek o przemawianiu, które warto przeczytać

Często dostaję pytanie, jakie książki o przemawianiu polecam. No to proszę, oto lista moich ulubionych.
Ja czytałem je po angielsku jako ebooki – wszystkie są dostępne w tej formie na Amazonie. Większość z nich ma natomiast polskie wersje, również drukowane.

Podstawy przemawiania

Współbrzmienie – Nancy Duarte

Od tej bym zaczął. Nancy Duarte opisuje w niej solidne podstawy dla tworzenia przemówień, m. in. jak określić kim są ludzie na Twojej publiczności. Dodatkowo analizuje kilka wystąpień sławnych ludzi i na ich podstawie pokazuje, jaka jest ich, świetnie działająca, struktura.

TED Talks. Oficjalny poradnik TED. Jak przygotować wystąpienie publiczne – Chris Anderson

Nie ma co ukrywać, uwielbiam TED i format przemówień, które są wygłaszane na tej konferencji. Jej szef w tej książce opisuje proces przygotowań mówców (na kilku prawdziwych przykładach) i stawia duży nacisk na coś, co dla mnie też jest bardzo ważne w wystąpieniach publicznych – naturalność.

Projektowanie slajdów

Zen prezentacji – Garr Reynolds

Slajd:ologia – Nancy Duarte

Te dwie pozycje pomogą Ci tworzyć bardziej przejrzyste i lepiej dopasowane slajdy. Obie są już dość leciwe, ale wiedza w nich zawarta wciąż przydałaby się sporej ilości ludzi (wiem to, bo widzę, co dzieje się na ekranach konferencyjnych i firmowych). O ile w przypadku pozostałych książek, to polecam przeczytanie ich wszystkich, to tutaj wystarczy jedna z nich.

Dla liderów

Illuminate – Nancy Duarte i Patti Sanchez

Ta jako jedyna nie ma jeszcze polskiego wydania.

Liderzy w swojej pracy stają przed wieloma wyzwaniami i przy okazji części z nich muszą komunikować się ze swoimi współpracownikami. Autorki na podstawie Duarte Inc., pokazują cykl życia firmy i jakich opowieści, rytuałów i ceremonii można używać w każdym z jego etapów. Książkę uzupełnia tabelka ze skrótem wszystkich technik, do której można wracać podczas przygotowań do przemówienia w danym etapie.

Mit charyzmy – Olivia Fox Cabane

Tytułowy mit odnosi się do tego, że wielu ludzi uważa, że z charyzmą trzeba się urodzić, ale w rzeczywistości można się jej nauczyć. To jest zresztą coś, czego uczy też jeden z naszych mówców – Dawid Straszak. Olivia Fox Cabane w swojej książce pokazuje, że jest więcej niż jeden rodzaj charyzmy i jak można się nauczyć korzystać z każdego z nich.

Zaczynaj od dlaczego – Simon Sinek

Rozwinięcie świetnego przemówienia Simona. Sama książka do teorii Sineka nie dodaje nic nowego, ale rozwija pewne wątki i opowiada więcej historii, które potwierdzają słuszność tej idei.

Jak lepiej trafiać do publiczności

Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym – Daniel Kahneman

Jak działa nasz umysł? To książka o dwóch Systemach: pierwszym – szybkim i emocjonalnym oraz drugim – wolniejszym i logicznym. O intuicji, błędach myślowych, nadmiernej pewności siebie, niechęci do ponoszenia strat itd. Świetna lektura, żeby dowiedzieć się, jak lepiej trafić do publiczności.

Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić – Dan i Chip Heath

Ta książka w założeniach jest dość podobna do Pułapek Myślenia, ale jest napisana zupełnie inaczej. Bracia Heath są świetni w zbieraniu różnych historii i wyciąganiu z nich esencji, którą później ubierają w zgrabny schemat do wykorzystywania w biznesie.

Sztuka skutecznego przekazu czyli przyczepne koncepcje – Dan i Chip Heath

Co sprawia, że niektóre koncepty są bardziej atrakcyjne od innych? Jest kilka różnych czynników i wszystkie można zastosować przy budowaniu przemówień.

Książek, które warto przeczytać jest oczywiście dużo więcej. To tylko wierzchołek góry lodowej. I warto pamiętać, że samo przeczytanie tych pozycji nie sprawi, że nagle będziemy super-mówcami – trzeba wdrażać i testować zdobytą z nich wiedzę.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Jestem uzależniony od podcastów. Tworzę własny – „Do Początku”. A do tego wszystkiego jestem zaangażowany w projekt bazy kosmicznej w Polsce.

 

Przeczytaj też:
Narzędziownia Menadżera: expose przed zespołem

Narzędziownia Menadżera: expose przed zespołem

Paweł Bochnowski w swoim wystąpieniu wygłoszonym podczas Spice Talks #05 podaje zwięzły i konkretny przepis na doskonałe expose managera przed nowym zespołem. To absolutny must see!

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

.
Jak używać rekwizytów w przemówieniu?

Jak używać rekwizytów w przemówieniu?

Jak używać rekwizytów w przemówieniu?

Mówczyni wychodzi na scenę i zaczyna opowiadać o tym, dlaczego została naukowcem i zajęła się neuroanatomią. Brat chory na schizofrenię. Ale nie wchodzi w szczegóły i nie oczekuje współczucia. Zamiast tego krótko wspomina o problemie z jej własnym mózgiem i zaczyna opowiadać, jak ogólnie działa ten narząd. Na ekranie pojawia się slajd z mózgiem podzielonym na 2 półkule, nic specjalnego. Zwykła prezentacja naukowa.
A właśnie, że nie!
– Każdy, kto widział kiedyś mózg wie, że jego półkule są całkowicie oddzielone – mówi po chwili. – Mam tu dla was prawdziwy mózg ludzki. Oto prawdziwy mózg.
Wow! Zdecydowanie chcę posłuchać, co ona ma do powiedzenia. To nie będzie stereotypowo nudne naukowe wystąpienie. Przecież przyniosła prawdziwy ludzki mózg na prezentację! No tak, tylko po co?
Rekwizyty mogą mieć kilka funkcji naraz i pokażę Ci wszystkie z nich. Za każdym razem używam innego przykładu, ale nie znaczy to, że nie pasuje on też do pozostałych funkcji – po prostu jest najlepszy w danym przypadku.

Zwrócenie uwagi

Jill Bolte Taylor:

Jill Bolte Taylor zdecydowanie zwróciła uwagę swoją czułą relacją z prawdziwym ludzkim mózgiem (“Dziękuję, było nam razem cudownie.”). Dla niektórych osób na widowni to był sygnał, żeby uważniej słuchać. Oczywiście nie zadziała to na każdej konferencji. W miejscu, w którym znajdowaliby się sami neuroanatomowie, widok ludzkiego mózgu przyniósłby tylko wspomnienie pracy. Ale jakby go tak wysadzić w powietrze na scenie…

Rekwizyt jako główny przedmiot prezentacji

Eythor Bender:

Bender (nie, nie ten Bender) opowiada w swoim TED Talku o egzoszkieletach. Technologia przyszłości, która już do nas zawitała i jest stale usprawniania. Naturalnym ruchem było pokazać egzoszkielet na żywo. Ba! Jeszcze lepszym ruchem było pokazać egzoszkielet w działaniu, szczególnie na osobie niepełnosprawnej.
W tę kategorię wpadają wszelkie prezentacje produktowe. Steve Jobs był w tym dobry. Ciągle pamiętam 4000 latte, które Jobs prawie zamówił dzwoniąc z pierwszego iPhone’a do Starbucksa w trakcie swojego wystąpienia.

Tło dla przemówienia

Romans Mars:

W tym przypadku granica między rekwizytem a scenografią się zaciera. Roman Mars prowadzi podcast o flagach (nie, nie ten) i ustawienie na scenie jego studia miało przynajmniej dwa cele. Jeden jest taki, żeby jego prezentacja brzmiała bardziej naturalnie, a druga – żeby zwiększyć jego pewność siebie. Jeśli na scenie towarzyszy nam coś, co znamy, to łatwiej nam będzie mówić do ludzi (można też zastosować inne techniki).

Narzędzie storytellingu

Marco Tempest:

Szczerze mówiąc ciężko mi opisać ten przypadek. Myślę, że obejrzenie video wytłumaczy wszystko. Rekwizyty Tempesta są bardzo skomplikowane, ale do storytellingu można też używać dużo prostszych rzeczy, np. pacynek lub maskotek. Można też bardzo klasycznie usiąść w starym fotelu z wysokim oparciem, założyć okulary, w usta chwycić fajkę i otworzyć wielką księgę. A potem to już tylko zacząć snuć opowieść.

Alternatywa dla slajdów

The surprising secret to speaking with confidence | Caroline Goyder | TEDxBrixton

Slajdy w ogóle są czymś, co nie zawsze jest potrzebne. Czasami nawet utrudniają prezentację, a mówcy, którzy pakują mnóstwo tekstu na nich, powinni… sie wstydzić. Rosling użył pudełek z Ikei, ale potem i tak użył multimediów. A Caroline Goyder używa… wyjątkowo męskiej komody. I nie używa żadnej prezentacji.

Narzędzie do pokazywania statystyk

Hans Rosling:

Kto by pomyślał, że Ikea produkuje rekwizyty do przemówień… A jednak! Proste pudełka z Ikei posłużyły Hansowi Roslingowi do bardziej przystępnego pokazania statystyk. W ten sposób temat, który zazwyczaj wzbudza niewiele emocji, zamienił w małe widowisko. Pokazanie zwykłego slajdu z wykresem nie miałoby takiego efektu i mówca szybko straciłby uwagę publiczności (chociaż akurat Rosling jest czarodziejem prezentacji, więc w jego przypadku niekoniecznie). Jego przemówienie by też szybko zostało zapomniane i nie miałoby takiej mocy. A, i oczywiście musiałoby w jego przemówieniu zabraknąć też jego nadzwyczajnych umiejętności komentowania statystyk lepiej niż komentatorzy sportowi komentują mecze piłki nożnej.

Dowód rzeczowy

Kees Moeliker:

Moeliker przyniósł na scenę martwą kaczkę. Wypchaną oczywiście, ale wciąż wydaje się, że to dość niezwykły rekwizyt. Opowiadał o tym, jak ptaki wlatywały w szybę jego budynku biurowego i w ten sposób ginęły. Kiedy w końcu zobaczył tę kaczkę, natchnęła go do dalszej refleksji. Wypchana kaczka w tym przypadku jest dowodem na to, że nieprawdopodobna historia, którą opowiada, zdarzyła się naprawdę i że traktuje ją zupełnie poważnie.

Zapamiętanie przemówienia

Riccardo Sabatini:

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem to przemówienie, opadła mi szczęka. Jest to absolutnie mój ulubiony przypadek użycia rekwizytu. Zresztą obejrzyj sam i zobaczysz, o czym mówię.

Przedmiotów na scenie trzeba używać z głową. Jesli używasz rekwizytu tylko po to, żeby użyć rekwizytu, to sobie podaruj. Inna sprawa, że trzeba też umieć je odpowiednio wyeksponować. Widziałem kiedyś prelegenta, który chciał pokazać swoją książkę w trakcie przemówienia. Podniósł ciężki tom ze stolika, machnął niedbale przed publicznością i odłożył. Nikt nawet nie zdążył zobaczyć czy to faktycznie była książka czy raczej coś o podobnym kształcie. Zamiast tego, mógł ją podnieść, pokazać okładką do publiczności (w kilka stron widowni) i jednocześnie o niej opowiadać, a potem dopiero odłożyć.
Niektórzy używają też prostych rekwizytów do obrazowania bardziej skomplikowanych obiektów, np. długopis, którym symuluje się ruch rakiety kosmicznej i słownie nakierowuje na to, co publiczność ma sobie wyobrazić, też może być dobrym pomysłem. Wszystko zależy od konkretnego przypadku.
Jedno jest pewne – rekwizyty mogą mieć olbrzymią moc w przemówieniu i warto się nauczyć z nich korzystać.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

“Po intensywnych namowach z mojej strony wreszcie się zgodził! Przyjechał do nas z daleka i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Jest ekspertem w swojej dziedzinie, a temat jego przemówienia wzbudził największe zainteresowanie wśród Was – naszej publiczności. Pomóżcie mi przywitać gromkimi brawami – eksperta, założyciela, długo oczekiwanego…”
Ciebie.

W tym momencie tuż przed przemówieniem adrenalina sięga zenitu. To połączenie dumy (“to mnie wyczytują!”), skromności (“oh, stop it you! Wcale nie jestem taki fajny!”), zawstydzenia (“no daj spokój, wystarczyłoby imię i nazwisko!”) i radości (“zaraz opowiem publiczności niesamowitą historię!”) jest wyjątkowe. Może nie zawsze są to te wszystkie uczucia naraz (a u tych, u których występuje jeszcze “to straszne! Będę musiał mówić do tłumu ludzi!” polecam ten artykuł), ale prędzej czy później doświadczysz każdego z nich.
Co zrobić, żeby mieć pewność, że ta chwila rzeczywiście będzie świetna? Przedstawiam Ci kilka rad odnośnie tego, co możesz zrobić w ostatnich minutach przed rozpoczęciem swojego wystąpienia.

Pompki

Haha! Tak, pompki. Ta pierwsza rada jest dość… niestandardowa, ale płynie wprost od szefa TED.
Chris Anderson w swojej książce TED Talks: The official TED guide to public speaking opisuje sytuację, w której rzeczywiście robił pompki tuż przed wyjściem na scenę. W 2014 roku na TED wystąpił (przy pomocy robota do telekonferencji) Edward Snowden. Chris po jego wystąpieniu zaprosił NSA do przedstawienia swojego punktu widzenia, więc dzień później dyrektor tej organizacji, Richard Ledgett, pojawił się, żeby porozmawiać. Chris był tak zestresowany i podekscytowany całym zajściem, że energia aż go rozsadzała od środka. Tuż przed przeprowadzeniem wywiadu z Ledgettem, będąc jeszcze na backstage’u, zaczął robić pompki. Dzięki temu rozładował nadmiar adrenaliny i dużo spokojniej wyszedł na scenę.
Jeśli zdecydujesz się coś takiego zrobić, pamiętaj żeby zabrać zapasową koszulę!
A tak w ogóle, to Chris pobił swój rekord ilości zrobionych pompek… więc… opłacało się podwójnie?

Rozgrzanie głosu

To też Cię dziwi? Struny głosowe (a właściwie fałdy głosowe) składają się m. in. z mięśni. Zanim zaczynasz uprawiać sport, to najpierw robisz rozgrzewkę, prawda? To samo wypada zrobić przed używaniem głosu. Ćwiczeń, które możesz wykonać, jest mnóstwo. Kilka znajdziesz w jednym z tych TED Talków. A po więcej polecam zgłosić się do specjalisty, np. trenera emisji głosu (z Wrocławia polecam Patrycję Obarę z Muzycznej Garderoby (pracuje też przez Skype)).

Klata do przodu

“Udawaj, aż osiągniesz efekt” to jedna z rad od Amy Cuddy (jej wystąpienie też znajdziesz wśród TED Talków z poprzedniego punktu). Twoje ciało daje sygnały Twojemu umysłowi. Jeśli będziesz się garbić i kulić, to umysł powie, że się boisz i chcesz uciekać. Jeśli wypniesz klatę i staniesz wyprostowany, to powie, że jesteś odważna. Jeśli tuż przed wystąpieniem siedzisz jeszcze na widowni (bo niektóre eventy po prostu tak działają), to wyprostuj się na swoim krześle. Jeśli stoisz na backstage’u, to… wyprostuj się! Możesz też ręce oprzeć na biodrach (będziesz wyglądać jak Superman lub Wonder Woman!). Jeśli będziesz sprawiać wrażenie pewnego siebie, to w końcu i sam w to uwierzysz – może nie za pierwszym razem, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano.

Oddech

W stresie nasz oddech staje się płytszy i szybszy, więc żeby się uspokoić, weź dwa lub trzy (nie więcej) głębokie oddechy. Powinno Ci to pomóc unormować oddychanie oraz przy okazji okiełznać nerwy.

Potęga wyobraźni

Jeśli boisz się występować, to to jest moment, w którym warto wrócić myślami do pozytywnych wspomnień. Najlepiej mieć przygotowane jedno takie, które zawsze przynosi uśmiech na Twoją twarz. Po co? No właśnie, żeby na scenę wkroczyć z pogodną miną.

Pewne wejście na scenę

A skoro już mówimy o wkraczaniu na scenę – kiedy mówca wchodzi w zasięg wzroku publiczności, automatycznie zaczyna być oceniany (nawet jeśli tylko w podświadomości widzów). Ważne jest, żeby pokazać pewność siebie. Ta wypięta klata może się tu przydać. Do tego sprawny krok i zajęcie odpowiedniego miejsca na scenie. Jeśli organizatorzy przygotowali specjalne miejsce na scenie dla prelegentów, to stań tam. Jeśli cała scena jest dla Ciebie otwarta, to pamiętaj, żeby nie chować się z tyłu.

Mocne rozpoczęcie

Jak już wyjdziesz tak pewnie na scenę, to szkoda zmarnować efekt mamrocząc pod nosem swoje pierwsze słowa. Naucz się dobrze całego swojego przemówienia, ale wyjątkowo dużo czasu poświęć na zapamiętanie pierwszych paru zdań, tak żeby się nie zająknąć przy ich wypowiadaniu. A od czego zacząć? Możesz o tym poczytać tutaj.

Mówią, że pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że tych kilka rad pomoże Ci sprawić lepsze. Nie są zbyt trudne, prawda?
Daj znać w komentarzu, co Ty robisz tuż przed wyjściem na scenę!

Jeśli chcesz dostawać powiadomienia o moich artykułach, zapisz się do newslettera poniżej. Możesz też do mnie napisać wiadomość – chętnie porozmawiam o przemówieniach i nie tylko.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Dziewczynka weszła wolnym krokiem na operową scenę. Jej idealnie wypastowane buty rytmicznie stukały o drewniane deski. Jej różowe rajtuzy kontrastowały ze spódniczką – białą w duże czarne kropki, a w jej pasie przewiązana spoczywała różowa kokardka. W obu rączkach trzymała duży mikrofon bezprzewodowy i opierała go na swoim czarnym sweterku. Na jej twarzy gościł olbrzymi, uroczy uśmiech otoczony pucułowatymi policzkami. Dziewczynka swoim słodkim głosem odpowiedziała na pytanie prowadzącego, mówiąc, że ma 6 lat. Spojrzała na publiczność po czym… Zresztą zobacz sam:

Ja wiem, ta dziewczynka jest urocza, ale jednak coś tu nie pasuje, prawda? Coś jest tutaj nienaturalnego…

Naturalni mówcy

Naturalność jest jedną z najważniejszych cech dobrego mówcy. Historyjka, którą opisałem, pokazuje, że w wielu przypadkach jesteśmy w stanie od razu wyłapać brak spójności i naturalności. Widziałem wielu mówców, którzy na scenie są niesamowicie sztuczni.
Skąd się oni biorą? To proste – spośród nas wszystkich. Ta sztuczność jest w wielu przypadkach po prostu wynikiem tego, że się uczymy przemawiać. Jest jednak parę sposobów na to, żeby wciąż się uczyć, ale jednak w miarę uniknąć bycia podróbką samego siebie. I mam oczywiście dla Ciebie kilka wskazówek, jak tego dokonać.

1. Oglądaj przemówienia

A czego się spodziewałeś? Wiem, że to banalna rada, ale sprawdza się. Oglądając przemówienia innych, widzisz co robią dobrze, a co źle. I nie jest potrzebna do tego super-wiedza. Wystarczy, że zwrócisz uwagę na to, co Ci się podoba, a co nie, spróbujesz to nazwać, a potem będziesz próbować zaaplikować to w swoich wystąpieniach.
Polecam oglądać przemówienia z TED, bo większość z nich jest świetnie wygłoszona. Możesz zacząć od listy 20 najpopularniejszych TED Talków albo od 5 TED Talków, które nauczą Cię jak być lepszym mówcą.
Im więcej ich będziesz oglądać, tym więcej się nauczysz (nie tylko o przemawianiu!). Może warto wyrobić sobie nawyk, np. TED Talk co rano? Trwają one maksymalnie kilkanaście minut, więc można je oglądać do śniadania.

2. Powtarzaj przemówienia… innych

To przydaje się szczególnie do ćwiczenia tonu głosu. Wybierz sobie przemówienie, które Ci się podoba, najlepiej jakieś krótkie i powtarzaj je razem z mówcą. Ja uwielbiam Ala Pacino w filmie Any Given Sunday (Męska Gra). Oglądałem je już tyle razy, że bez problemu powtarzam je z aktorem. I co najważniejsze – używam jego tonu głosu.

TED Talki się tutaj też świetnie sprawdzają, ponieważ większość z nich ma napisy, co zdecydowanie ułatwia ćwiczenie.
Dlaczego wolę robić to niż przygotowywać swoje przemówienia planując, kiedy użyć jakiego tonu głosu? Bo planowanie działa przy jednym przemówieniu i do kolejnego trzeba się przygotowywać znowu. Poza tym możesz nawet nie być świadomy, jakie spektrum ma Twój głos. Jeśli wybierzesz bardzo ekspresyjne przemówienie do ćwiczeń, sprawdzisz swój głos i będziesz ćwiczył różne tony. W pewnym sensie stworzysz katalog swoich tonów głosu, z którego będziesz mógł korzystać intuicyjnie już w trakcie samego przemówienia.

3. Czytaj książki i… pisz opowiadania

Nie chodzi mi o takie o przemawianiu. Chodzi mi o książki wszelkiego rodzaju, a w szczególności powieści. Pomoże Ci to rozszerzyć zasób słów, co przełoży się na ciekawsze przemówienia.
Możesz też pójść o krok dalej i pisać opowiadania. Jedną z najmocniejszych broni w arsenale mówcy są historie, a dobrą taktyką na ulepszenie swoich zdolności storytellingowych, jest właśnie pisanie opowiadań.
Można to też zastąpić zabawą Story Cubesami. To kostki, które mają na sobie różne symbole. Rzucasz naraz kilkoma i na podstawie wyrzuconych symboli, musisz opowiedzieć historię.

4. Przemawiaj gdzie tylko możesz

Okazje do przemawiania są wszędzie. Nie musisz tego robić w pracy, ani na konferencjach.
Ja na przykład co roku w Boże Narodzenie prezentuję rodzinie, jak wyglądał mój ostatni rok. O większości rzeczy słyszeli na bieżąco, ale mogą w ten sposób zobaczyć jak wiele się u mnie dzieje i usłyszeć o tych paru historiach, o których im nie powiedziałem. Dodatkowo sam mogę powspominać, co jest przyjemne samo w sobie i pomaga mi uświadomić sobie, jak duży (lub mały) postęp robię. Na tej podstawie mogę sobie postawić lepiej dopasowane lub ambitniejsze cele na kolejny rok.
Możesz też zrobić prezentację dla swojej drugiej połówki o propozycjach na wyjazd na urlop. Albo w czyjeś urodziny przygotować porządny toast. Albo opowiedzieć swoim przyjaciołom o swoim zwykłym dniu, ale postarać się, żeby było to jak najbardziej interesujące.

5. Próby to nie opcja, tylko obowiązek

Tylko problem z próbami jest taki, że możesz zrobić ich kilka i świetnie znać swój materiał, ale może to pogorszyć sytuację (ale nie musi) – będziesz brzmieć sztucznie. Więc kluczem jest tutaj robienie prób aż każde wygłaszane słowo będzie brzmieć naturalnie.
Jak już dojdziesz do pierwszego etapu, to świetnie znasz materiał, ale wygłaszasz go świadomie – przypominając sobie każde słowo i jak je masz wypowiedzieć. Na wyższym poziomie, nie zastanawiasz się nad słowami, tylko nad tym, żeby Twoja publiczność dostała najlepszą możliwą wartość.

Twój styl przyjdzie… naturalnie

Czy to odpowiednia ścieżka dla każdego? Nie, bo każdy uczy się inaczej. Czy powinieneś spróbować? Tak.
To niektóre z rzeczy, które możesz zrobić, żeby zwiększać swoje umiejętności przemawiania, a jednocześnie, żeby Twój własny styl nie ucierpiał. No ale właśnie – co z tym stylem? Najprawdopodobniej go już masz. Nie patrz na innych mówców, nie próbuj ich naśladować. Po prostu bądź sobą.

fot. Sarah Murray


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Pin It on Pinterest