+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
ARTYKUŁ

Jak zaangażować odbiorców wystąpienia – część 2

PATRYCJA OBARA

W pierwszej części artykułu pisałam o tym, jak uwzględnić potrzeby publiczności już na etapie przygotowywania wystąpienia, a także o emocjach obu stron, które z jednej strony sprawiają, że angażowanie publiczności to nie lada wyzwanie, a z drugiej w ogóle czynią je możliwym. W części drugiej znajdziesz przepis na skuteczne angażowanie publiczności w pięciu krokach. Dowiesz się też, dlaczego najważniejszy jest plan c.

Tematyka

Treść przemówienia

Angażowanie odbiorcy

Różne poziomy zaangażowania

Angażować się można na różne sposoby. Częstym błędem podczas przemówień jest zaczynanie od razu od wysokiego C: rzucenie trudnego, może nawet kontrowersyjnego lub bardzo osobistego pytania w tłum i czekanie na odpowiedź. To jest właśnie sytuacja, w której odpowiedź może nigdy nie nadejść. Jeśli chcesz ułatwić swoim odbiorcom angażowanie się w twoje wystąpienie, spróbuj ich zaangażowanie zwiększać stopniowo, na przykład według takiego schematu:
  1. Na początek odnieś się do doświadczenia odbiorców. Dzięki temu będą mogli zidentyfikować się z tym, o czym mówisz. Możesz na przykład powiedzieć: „Część z was słyszała pewnie o [i tu jakieś zjawisko, adekwatnie do tematu twojej prezentacji]”. Osoby, które słyszały o tym zjawisku, poczują, że mówisz do nich i że mają z tobą coś wspólnego, więc ich zaangażowanie wzrośnie (a poziom niepokoju się obniży). Pozostałe osoby prawdopodobnie będą się chciały dowiedzieć, co to za zjawisko, żeby nie pozostać w tyle za innymi. Pamiętaj więc, żeby to zjawisko potem wyjaśnić / opisać w taki sposób, żeby tych pierwszych nie zanudzić, a tych drugich odpowiednio wprowadzić w temat. Uwaga też na pewną pułapkę. Dość niebezpieczne są sformułowania w rodzaju: „Jak wszyscy wiecie…”. Nie możesz nigdy mieć pewności, że naprawdę WSZYSCY wiedzą. A jeśli ktoś nie wie, poczuje się wykluczony. W najlepszym wypadku będzie cię dalej słuchać, żeby dowiedzieć się tego, co najwyraźniej wiedzą wszyscy inni. W mniej korzystnym scenariuszu przestanie cię słuchać. W najgorszej sytuacji zacznie ci się aktywnie przeciwstawiać i zamieni się w tak zwanego trudnego widza. A tego na pewno nie chcesz.
  1. Drugi poziom zaangażowania to pytanie retoryczne. Kiedy je zadajesz, odbiorcy nie tylko mogą się zidentyfikować z tym, o czym mówisz, ale i wewnętrznie się do tego odnieść. Jednocześnie nadal mają poczucie bezpieczeństwa i nie czują się wyrywani do odpowiedzi. Nikt ich z tej odpowiedzi nie rozlicza i nikt ich za nią nie ocenia. Zwykle więc, wolni od tego typu barier, wręcz odruchowo odpowiadają sobie na zadane przez przemawiającą osobę pytania.
  1. Kolejny poziom to głosowanie. Jeśli zapytasz na przykład: „Kto z was uważa, że najtrudniej słuchać przemówień po obiedzie?” i poprosisz o podniesienie rąk, zaprosisz odbiorców do aktywnego zaangażowania. Nie wystarczy już, że w myślach odpowiedzą sobie na zadane przez ciebie pytanie. Będą musieli się ze swoją odpowiedzią uzewnętrznić, ale w dalszym ciągu będzie to sytuacja w dużej mierze zapewniająca im poczucie bezpieczeństwa. Będą mogli chwilę się zastanowić przed odpowiedzią, rozejrzeć się, jak głosują inni, poza tym są tylko dwie możliwe odpowiedzi – podnoszą rękę lub jej nie podnoszą, więc jest też mniejsze ryzyko, że ktoś ich źle oceni. Jest za to szansa, że pojawi się u nich emocjonalna motywacja: podnosząc rękę wraz z innymi podkreślam swoją przynależność do określonej grupy, a jednocześnie sprawiam, że od tej pory prelegent czy prelegentka, zwracając się do tej grupy, kieruje swoje słowa również konkretnie do mnie.
  1. Poziom czwarty to zadanie pytania zamkniętego. Nadal możliwe są tylko dwie odpowiedzi: „tak” lub „nie”, więc sytuacja jest dość bezpieczna. Ale można już wybrać, czy chce się odpowiedzieć za pomocą ciała (na przykład skinieniem głowy) czy za pomocą głosu. Przełamanie bariery wokalnej w tym komfortowym kontekście sprawi, że odbiorcy łatwiej będzie odpowiadać na kolejne pytania.
  1. I wreszcie poziom najwyższy: pytanie otwarte. Kiedy już twoja publiczność jest rozgrzana wcześniejszymi technikami, chętniej w odpowiedzi na takie pytanie się rozwinie. Ale tutaj warto pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze pytanie nie powinno być zbyt osobiste, bo wtedy bariera do udzielenia odpowiedzi (związana z na przykład z lękiem przed oceną, czy dość naturalną w tej sytuacji nieufnością i dystansem) będzie dużo wyższa. Po drugie twoje pytanie nie powinno być zbyt kontrowersyjne, bo albo odbiorcy nie będą się czuli komfortowo i w ogóle na nie nie odpowiedzą (szczególnie jeśli istnieje ryzyko, że grupa ma podzielone opinie w danym temacie), albo wywiąże się dyskusja, która utrudni ci kontrolowanie przebiegu prezentacji. Po trzecie nie może to być pytanie z tezą. Oznacza to, że już na etapie planowania wystąpienia nie możesz zakładać, że kiedy zadasz swoje pytanie, to publiczność odpowie w pewien określony sposób. Uwierz mi, nie ma w tej kwestii bezpiecznych założeń. Publiczność zawsze potrafi zaskoczyć i przez przypadek postawić prelegentów w niezręcznej sytuacji. Po czwarte nie uzależniaj dalszego przebiegu wystąpienia od konkretnej odpowiedzi. Znana jest mi taka technika, że osoby wygłaszające prezentację pytają na przykład: „Jakie pierogi lubicie najbardziej?”. I ponieważ oni sami najbardziej lubią ruskie, to zakładają, że większość odbiorców też tak odpowie. Odnosząc się do tej odpowiedzi, zamierzają opowiedzieć historię ruskich pierogów. Aż tu nagle klops. Cztery osoby z ośmiu zebranych na widowni są weganami, dwie kolejne unikają glutenu, jedna ma nietolerancję laktozy, a jedna uwielbia pierogi z kapustą i z grzybami, bo takie robiła jej ukochana babcia. I co tu teraz zrobić? Każdy manewr w rodzaju: „Widzę, że mamy tutaj nietypową grupę” sprawi, że odbiorcy stracą do ciebie zaufanie i poczują, że prezentacja nie jest kierowana do nich, więc przy okazji stracą jakiekolwiek nią zainteresowanie. Dlatego, jeśli zadajesz pytanie podczas swojego wystąpienia, pamiętaj o jednej, przenajświętszej zasadzie: musi cię NAPRAWDĘ interesować odpowiedź. Inaczej zastawiasz na siebie sidła. Zawsze zadawaj pytania ze szczerego zaciekawienia tym, co odbiorcy mają do powiedzenia, i choćby wydawało ci się na 101% pewne, że wszyscy uwielbiają ruskie pierogi, to przygotuj plan b – na wypadek gdyby okazało się, że jednak wolą pierogi z truskawkami, a tak właściwie to najbardziej lubią pyzy. I plan c – na wypadek gdyby jednak nikt nie odpowiedział.

Zbuduj relację z publicznością

Ten plan c jest szczególnie ważny z perspektywy twojej relacji z odbiorcami. Wyobraź sobie teraz tę sytuację: zadajesz pytanie i nikt na to pytanie nie odpowiada. Czujesz ogromny dyskomfort, prawda? To teraz pomyśl o tym, że ten dyskomfort czują też twoi odbiorcy. Wiedzą, że czegoś od nich oczekujesz i że nie spełnili tego oczekiwania, więc na linii publiczność – osoba przemawiająca pojawia się obopólne napięcie. To napięcie może spowodować, że na kolejne pytania będzie ci coraz trudniej uzyskać odpowiedź i ostatecznie wszyscy będą czuć się źle. Dlatego niezwykle ważne jest wypracowanie sobie takiego nastawienia, że będzie super, jeśli ktoś odpowie na twoje pytania, ale jeśli nikt nie odpowie, to też będzie dobrze. Co ważne – tego się nie da udawać, musisz naprawdę takie nastawienie mieć. Jeśli się zdenerwujesz i spróbujesz to zamaskować, twoi odbiorcy natychmiast to wyczują. Często mówię, że publiczność to najlepszy na świecie wykrywacz kłamstw. Zdarza się, że nawet sami nie zdają sobie sprawy ze swoich obserwacji, ale na jakimś głębokim, podprogowym poziomie zaczynają z jakiegoś powodu bardziej lub mniej przychylnym okiem patrzeć na osobę na scenie. Dobra wiadomość jest taka, że takie korzystne nastawienie możesz sobie wypracować – tutaj znów z pomocą przychodzi szczere zainteresowanie odpowiedzią odbiorców (już na etapie planowania wystąpienia) i świadomość, że dla nich to też jest stresująca sytuacja. Zawsze łatwiej jest mówić do żywych, czujących ludzi. Łatwiej też zaprosić ich do rozmowy. Jeśli masz pytania dotyczące angażowania publiczności w wystąpienia, chętnie Ci pomożemy.

Jeśli zadajesz pytanie podczas swojego wystąpienia, pamiętaj o jednej, przenajświętszej zasadzie: musi cię NAPRAWDĘ interesować odpowiedź.

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

Pin It on Pinterest

Share This