+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
ARTYKUŁ

Jak zaangażować odbiorców wystąpienia – część 1

PATRYCJA OBARA

Kiedy pytam zarówno osoby uczące się wystąpień publicznych, jak i takie, które mają już spore doświadczenie, o ich fantazje na temat tego, co podczas przemówienia może pójść nie tak, jedną z częściej pojawiających się odpowiedzi (tuż po: „nie będę wiedzieć, co zrobić z rękami”) jest: brak zaangażowania publiczności. Osoby, które czeka konfrontacja ze sceną, boją się, że chociaż będą dawać z siebie wszystko, publiczność pozostanie za jakimś niewidzialnym murem. Po każdym zadanym pytaniu zapadnie cisza – i z każdym kolejnym pytaniem ta cisza będzie coraz bardziej dotkliwa i przerażająca. Co zatem można zrobić, żeby zachęcić publiczność do interakcji?

Tematyka

Treść przemówienia

Angażowanie odbiorcy

Temat

Spójrz z innej perspektywy

Pierwsza rzecz, która może pomóc, to postawienie się na miejscu odbiorców już na etapie planowania swojego wystąpienia. Zadaj sobie kilka pytań:

  • Co moi odbiorcy będą mieli z tego, że mnie wysłuchają?
  • Jakie są potrzeby moich odbiorców? Czy mogę w jakiś sposób te potrzeby ustalić przed wystąpieniem?
  • Czy sposób, w jaki realizuję temat, jest dopasowany do potrzeb odbiorców?
  • Czy moich odbiorców interesuje ten temat? Jeśli nie, to co mogę zrobić, żeby jakiś aspekt tematu ich zaciekawił?
  • Czy moi odbiorcy zrozumieją to, o czym będę mówić? Czy język jest do nich dostosowany i czy merytorycznie prezentacja jest na odpowiednim poziomie (odpowiednim = nie za niskim, żeby nie znudzić, ale i nie za wysokim, żeby nie przytłoczyć).
  • Z jaką grupą będę mieć do czynienia? Czy będzie to kameralna, kilkuosobowa publiczność, czy może spodziewam się kilkuset osób? Będzie to miało wpływ na sposób angażowania się publiczności, bo na przykład w dużych grupach dyskusja będzie niemożliwa, a w bardzo małych głosowanie może się wydać czymś dziwnym.
  • W jakich warunkach będę prezentować? Czy będzie to ostatnie wystąpienie na konferencji, kiedy odbiorcy chcą już iść do domu? A może pierwsze po przerwie obiadowej, kiedy wszystkim chce się spać? Może będę przemawiać przed obawiającym się zwolnień zespołem w mojej firmie?

Odpowiedź na te pytania pozwoli ci przewidzieć, jaki sposób angażowania publiczności będzie najbardziej skuteczny, czego twoi odbiorcy będą oczekiwać, a co kompletnie się nie sprawdzi (na przykład w tej ostatniej sytuacji publiczność raczej nie da się wciągnąć w żarty, ale już w dwóch pierwszych jest to bardziej prawdopodobne, a może nawet wskazane, bo są to konteksty wymagające wysokiego poziomu energii ze strony osoby prezentującej).

Najtrudniejszy pierwszy krok – dla każdej ze stron

Kolejna istotna kwestia to uświadomienie sobie, że twoje wystąpienie to sytuacja na różne sposoby stresująca dla obu stron. Dla ciebie, co oczywiste, bo stoisz na scenie i przemawiasz. Mniej oczywiste jednak jest to, że w twoich odbiorcach też może pojawić się napięcie. Oni też znajdują się w dość nieprzewidywalnej sytuacji. Nie wiedzą, jak się zachowasz i co im zaproponujesz. A już szczególnie stresujący jest moment, kiedy zaczynasz zadawać pytania. Nie wiedzą, jak zareagujesz na ich zaangażowanie (czy ich na przykład nie skrytykujesz albo nie ośmieszysz) i nie wiedzą, jak zostaną odebrani przez inne osoby na widowni, więc wolą na początku (albo i przez całą prezentację, w zależności od okoliczności) nie wychylać się, tylko spokojnie obserwować. Dlatego tak ważne jest zapewnienie odbiorcom poczucia bezpieczeństwa. Można to zrobić na kilka sposobów:

  • Wyjaśniając zasady i/lub przebieg prezentacji, jeśli jest dla ciebie istotna jakaś konkretna forma.
  • Uprzedzając, czego będziesz oczekiwać od odbiorców – oczywiście, jeśli to możliwe, bo być może chcesz oprzeć jakąś część prezentacji na efekcie zaskoczenia.
  • Przełamując lody. Jest na to kilka sposobów. Najprostszy to uśmiech (wiem, brzmi jak banał, ale jeśli uśmiech jest szczery, to zwykle działa) i przyjazne nastawienie do odbiorców. Możesz też zacząć swoje wystąpienie od jakiejś osobistej historii, która pozwoli odbiorcom zidentyfikować się z tobą. Inna opcja to odwołanie się do doświadczenia publiczności, ale o tym powiem więcej w drugiej części artykułu.

Skąd się bierze zaangażowanie?

Niezależnie od tego, czy przemawiasz na konferencji naukowej, na spotkaniu firmowym, czy na meetupie po godzinach, źródło zaangażowania publiczności jest zawsze jedno i to samo: emocje.

Mogą to być emocje, które nazywamy „pozytywnymi” (radość, ulga, rozbawienie, przyjemność, życzliwość), mogą być te z etykietą „negatywne” (smutek, irytacja, przekora czy złość – kto choć raz widział dwoje naukowców kłócących się na konferencji o swoje tezy, ten wie). Emocją może też być ciekawość (więcej tutaj: https://www.swps.pl/strefa-psyche/blog/relacje/15894-co-nas-napedza-gdy-ciekawosc-jest-emocja). Dlatego, jeśli zależy ci na zaangażowaniu odbiorców, musisz przykładać się do tego, żeby twoje przemówienie odnosiło się do ich emocji. Nawet w prezentacjach, które zasadniczo opierają się na danych i twardych faktach, można znaleźć elementy angażujące odbiorców emocjonalnie na jakimś poziomie.

 

Jest kilka narzędzi, dzięki którym będzie ci łatwiej to zrobić:

  1. Elementy storytellingu, które pozwolą publiczności zidentyfikować się emocjonalnie z bohaterem twojej opowieści.
  2. Atrakcyjne elementy audio-wizualne w twojej prezentacji.
  3. Humor – chociaż ten punkt wymaga ostrzeżenia: nie przesadź. A jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, to o tym jak wykorzystać humor w prezentacjach, opowiadał podczas Spice Talks Bartosz Zamirowski: https://www.youtube.com/watch?v=9sclZnJi1tM
  4. Przykłady z twojego osobistego doświadczenia lub anegdoty, które sprawią, że publiczność zidentyfikuje się emocjonalnie z tobą lub tematem twojej opowieści.
  5. Kontrowersyjne zagadnienia, choć tutaj trzeba poruszać się ostrożnie, bo może się na widowni wywiązać dyskusja i potoczyć w trudny do opanowania sposób, co może utrudnić lub nawet uniemożliwić dalszy przebieg twojej prezentacji.
  6. Przykłady działające na wyobraźnię – tutaj niekwestionowanym mistrzem był Hans Rosling, który potrafił sprawić, że wykład o statystyce oglądało się jak film sensacyjny (na polskim rynku podobną supermoc ma Janina Bąk). Tę technikę można z powodzeniem wykorzystać w prezentacjach w kontekście korporacyjnym, w które trudniej byłoby wpleść na przykład humor czy storytelling.

Kluczowe narzędzie

Najważniejszym narzędziem wzbudzania emocji u odbiorców są jednak twoje własne emocje. Jeśli mówisz o czymś z autentycznym zaangażowaniem i pasją, prawdopodobnie zarazisz nimi swoją publiczność. A jeśli będziesz się własną prezentacją nudzić, to żadna z wymienionych wyżej technik nie zadziała – zanudzisz przy okazji wszystkich wokół.

Dlatego nawet jeśli nie do końca masz wpływ na temat swojego wystąpienia (bo na przykład wygłaszasz je na polecenie przełożonych), nie do końca cię ten temat interesuje i nie do końca się z nim identyfikujesz, to dołóż starań, żeby znaleźć w tym temacie coś swojego, coś co cię pociąga, coś w co wierzysz. Wtedy jest większa szansa, że i twoja publiczność się zaangażuje. Jedno jest pewne – jeśli ty się odłączysz od swojej prezentacji, to twoi odbiorcy też się odłączą. Jeśli ty w tę prezentację wejdziesz na całego, to oni pójdą za tobą.

 

W drugiej części artykułu opowiem ci o tym, jak angażować publiczność w swoje wystąpienie w pięciu krokach. Dowiesz się też, dlaczego najważniejszy jest plan c.

 

Jeśli masz pytania dotyczące angażowania publiczności w wystąpienia, chętnie Ci pomożemy.

Niezależnie od tego, czy przemawiasz na konferencji naukowej, na spotkaniu firmowym, czy na meetupie po godzinach, źródło zaangażowania publiczności jest zawsze jedno i to samo: emocje.

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

Pin It on Pinterest

Share This