+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
Jak zadbać o swój głos w wystąpieniach publicznych i nie tylko?

Jak zadbać o swój głos w wystąpieniach publicznych i nie tylko?

SPICE TALKS – VIDEO

Jak zadbać o swój głos w wystąpieniach publicznych i nie tylko?

PATRYCJA OBARA

Najczęściej wymieniane przez mówców problemy z głosem to:

  • mówienie za cicho / za głośno
  • mówienie za szybko / za wolno
  • drżenie / załamywanie się głosu
  • mówienie zbyt wysoko / piskliwie
  • mówienie monotonnie

Każdy z tych problemów da się na szczęście rozwiązać. W swoim wystąpieniu ze Spice Talks #4 Patrycja Obara podpowiada, jak to zrobić. Mówi też o tym, skąd zazwyczaj biorą się te problemy i wyjaśnia, jak się ma głos do treningów sportowych. A na koniec podrzuca kilka szybkich patentów na lepszy głos. Obejrzyjcie koniecznie!

Chcesz skontaktować się z mówczynią?
Napisz do nas: kontakt (at) biuromowcow.pl

Subskrybuj na YT

Więcej o wydarzeniu

Tematyka

Umiejętności prezentacyjne
Emisja głosu
Głos
Głos to ruch i to dobra wiadomość, bo oznacza, że dzięki treningom można go doskonalić.

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

Co zrobić z rękami, czyli jak pokonać lęk przed przemawianiem

Co zrobić z rękami, czyli jak pokonać lęk przed przemawianiem

SPICE TALKS – VIDEO

Co zrobić z rękami, czyli jak pokonać lęk przed przemawianiem

PATRYCJA OBARA

Dlaczego twoje ciało, które zazwyczaj jest twoim sprzymierzeńcem, zaczyna się zachowywać dziwnie, kiedy tylko znajdziesz się na scenie? Czy są jakieś proste strategie radzenia sobie z tremą? I co to wszystko na wspólnego z polem trawy? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w wystąpieniu Patrycji Obary: „Co zrobić z rękami, czyli jak pokonać lęk przed przemawianiem”.

Chcesz skontaktować się z mówczynią?
Napisz do nas: kontakt (at) biuromowcow.pl

Subskrybuj na YT

Więcej o wydarzeniu

Tematyka

Umiejętności prezentacyjne
Zarządzanie stresem
Ciało
Kiedy goni cię zły pies, którą pobiegniesz ścieżką – krótszą, czy lepiej wydeptaną?

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

O charyzmie na miarę mówcy TEDx

O charyzmie na miarę mówcy TEDx

PODCAST

O charyzmie na miarę mówcy TEDx

MICHAŁ KASPRZYK

Jakiś czas czemu opublikowaliśmy post z przypomnieniem rozmowy Dawida Straszaka z Patrycją Obarą na temat głosu, która znalazła się w 10 odcinku podcastu Charyzmatyczny (tutaj). Dziś przypominamy inny odcinek, którego gościem był Michał Kasprzyk. Michał opowiada o tym, w jaki sposób przygotowywać się do wystąpień publicznych. Wymienia też najczęściej popełniane błędy i podpowiada, jak sobie radzić ze stresem, żeby nie zaszkodził naszej świetnie przygotowanej prezentacji. Jeśli marzy Ci się, żeby pewnego dnia wystąpić na TEDx, ten odcinek jest dla Ciebie – zachęcamy do odsłuchania i do śledzenia podcastu Dawida. Cały odcinek znajdziesz też tutaj. O Dawidzie Dawid Straszak bada charyzmę i, jak sam mówi, uczy tego, czego nie uczą w szkołach. Na co dzień pracuje w międzynarodowym środowisku, gdzie zarządza zespołami, motywuje i szkoli. Współpracuje także z Biurem Mówców Spice jako mówca i trener. Jeśli interesuje Cię tematyka, którą się zajmuje, napisz do nas koniecznie.

Tematyka

Umiejętności prezentacyjne Zarządzanie stresem

Gdzie słuchać?

Spotify, Pocket Cast, Apple Podcasts, Google Podcasts, YouTube. Wyszukaj: Podcast Charyzmatyczny
Jak się ma charyzma do wystąpień publicznych i dlaczego alkohol nie jest najlepszym sposobem na rozładowanie stresu?

PROFIL AUTORA

Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Mówca, trener przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl
Co zrobić z rękami?

Co zrobić z rękami?

Co zrobić z rękami?

To bez najmniejszych wątpliwości najczęściej zadawane pytanie na szkoleniach z wystąpień publicznych (tak często, że zainspirowało nas do nazwania w ten sposób grupy na Facebooku, która ma pomagać mówcom w rozwijaniu warsztatu). A skoro jest popyt na tę wiedzę, to jest i podaż – w mnóstwie źródeł można znaleźć na ten temat wiele wskazówek i rad. I prawie wszystkie są błędne.

Prawidłowe gesty

W wielu podręcznikach, skryptach, czy na stronach internetowych dotyczących przemawiania albo bardziej ogólnie mowy ciała można znaleźć listy i opisy prawidłowych i nieprawidłowych gestów. Że na przykład mówiąc: „Kto z państwa…” należy wykonać szeroki gest otwartą dłonią od mostka na zewnątrz. Albo ułożyć palce w tak zwany koszyczek, bo ten gest zwiększa naszą wiarygodność. Albo na przykład używając słowa „szczerze” należy wykonać gest dłonią od serca – cokolwiek to znaczy – aby podkreślić szczerość intencji. I oczywiście klasyk – że nie wolno zakładać rąk na piersi, bo to postawa zamknięta, która świadczy o mnóstwie okropnych rzeczy i sprawi, że natychmiast zostaniemy znielubieni.

Zastanówmy się nad tym jednak przez chwilę. Czy zawsze, kiedy zakładasz ręce, masz wrogie nastawienie? Czy każdą osobę z założonymi rękami natychmiast uważasz za nieprzyjaźnie nastawioną? Czy może jednak zależy to od kontekstu? Albo ten nieszczęsny koszyczek, gest, który zrobił błyskotliwą karierę w czasach Piotra Tymochowicza – karierę równie błyskotliwą, co i sam Tymochowicz, który stworzył swego czasu „niechłopski” wizerunek Andrzeja Leppera. A jednocześnie równie wątpliwą, co opalenizna posła Leppera w czasach jego świetności. Z kolei przypisywanie określonych gestów do konkretnych słów i uczenie się ich (o zgrozo!) z opisów da efekt w najlepszym wypadku teatralny, a w najgorszym zwyczajnie zabawny. Jeśli więc nie chodzi ci o to, by twoje przemówienie miało zabarwienie komiczne, proponowałabym te podręczniki jak najszybciej odłożyć z powrotem na półkę, tak jak na półkę trzeba odłożyć regułę 7% – 38% – 55% – tak samo zniekształconą i tak samo wyświechtaną jak teorie o prawidłowych gestach.

Nie za dużo, nie za mało, a w sam raz

Wiele mówi się również na temat prawidłowej ilości gestów. Mówi się natomiast bardzo nieprecyzyjnie. To znaczy: mówi się na przykład, że zbyt bogata gestykulacja sprawia wrażenie, że mówca jest chaotyczny i nerwowy. Z kolei zbyt skromna powoduje, że mówca wygląda na spiętego. Tylko tak naprawdę nie wiadomo, co to znaczy. Nie wiadomo, ile to za dużo a ile to za mało. Nie wiadomo, kiedy jest w sam raz. Wystarczy porównać kilku mówców (niech to będą mówcy z najwyższej półki, dajmy na to: Ken Robinson, Simon Sinek i Dan Pink), żeby zauważyć, że spektrum „prawidłowej ilości gestów” jest bardzo szerokie. I najlepiej jest wtedy, kiedy ilość wykonywanych gestów najzwyczajniej w świecie pasuje do osobowości i temperamentu mówcy. Można to łatwo sprawdzić prostym ćwiczeniem: spróbuj naśladować gestykulację kilku mówców – od bardzo opanowanych, jak Robinson, po bardzo żywiołowych, jak Pink. Nagraj te próby, obejrzyj, wyciągnij wnioski.

Na czym polega błąd?

Nie oznacza to, że cała nauka na temat mowy ciała jest błędna. Do zrozumienia tej układanki często brakuje nam jednak jednego ważnego puzzla – wszystkie opisywane w podręcznikach gesty działają wtedy, kiedy są spójne z wewnętrzną intencją mówcy. Nie nadają się natomiast kompletnie do niczego, jeśli w środku masz coś innego niż próbujesz pokazać na zewnątrz. To jak dekorowanie kremem nieupieczonego ciasta. Efekt nie może być udany. Publiczność, jak już pisałam tutaj, to najlepszy na świecie wykrywacz kłamstw – zawsze wyczuje nieszczerość, nieautentyczność czy niespójność mówcy. Jeśli w środku wszystko ci drży, a próbujesz wykonywać szerokie, otwarte gesty, to pewnie przy przeglądaniu filmu z wystąpienia okaże się, że nie udało ci się oderwać łokci od ciała. Jeśli masz negatywne nastawienie do swoich odbiorców, a chcesz pójść za radami z podręczników i odkręcić dłonie do zewnątrz, by pokazać swoją szczerość i otwartość, prawdopodobnie jednocześnie będziesz patrzeć w sufit, zamiast ludziom w oczy.

Czyli co zrobić z rękami?

Ta układanka, jaką jest mowa ciała, ma zbyt wiele elementów, żeby dało się ją w pełni kontrolować. Innymi słowy, ciało nie jest najlepszym kłamcą. Dlatego pytanie o to, co zrobić z rękami, jest tak naprawdę pytaniem o to, jak radzić sobie ze stresem. Kiedy się nie stresujesz, na przykład na spotkaniu z przyjaciółmi, nie musisz przecież zastanawiać się nad prawidłową gestykulacją. Zachowujesz się naturalnie, gestykulujesz adekwatnie do sytuacji i do treści swojej wypowiedzi. Z drugiej strony, jeśli, rozmawiając z kimś, zaczniesz poświęcać uwagę swoim gestom zamiast treści rozmowy, twój rozmówca natychmiast wyczuje, że nie jesteś z nim – że gubisz wątek, nie jesteś skupiony, nie jesteś obecny. To samo – tylko w dodatku mocno przesterowane – wydarzy się na podczas przemówienia, kiedy do tego dojdzie stres.

Często mówcy, których szkolę, wychodzą w trakcie szkolenia na scenę i ich ciało zamarza. Stoją przez całe wystąpienie na baczność, w rękach trzymając kartkę. Potem rozmawiamy o tym, co się stało i ta sama osoba, dalej stojąc na scenie, opowiada mi o tym, dlaczego tak było, dlaczego ona generalnie nie potrafi gestykulować. Opowiada i oczywiście bogato – i adekwatnie – gestykuluje. Odpowiedzi na pytanie, jakich i ile gestów używać, należy szukać nie w podręcznikach, a w sobie, bo najlepiej gestykulujący mówca, to mówca naturalny i prawdziwy. Taki, którego ciało tak samo zachowuje się na scenie, jak podczas przyjemnego spotkania ze znajomymi. Taki, któremu stres nie stoi na drodze do pokazania, kim jest. A o tym, jak sobie ze stresem radzić, opowiem już następnym razem.

 

Więcej dowiesz się na Facebook Live, który organizujemy 18 czerwca o 20:00 w naszej nowej grupie na Facebooku. Dołącz do grupy i zapisz Live’a w swoim kalendarzu.

Co zrobić z rękami i inne wskazówki dla przemawiających - Grupa Facebookowa

Zapraszamy Cię do grupy na Facebooku, którą stworzyliśmy specjalnie dla osób, które są zainteresowane rozwojem w temacie wystąpień publicznych. Nie ma znaczenia czy dopiero zaczynasz czy występujesz co tydzień – będziesz mieć szansę skorzystać z mądrości społeczności i naszych ekspertów, a do tego wziąć udział w aktywnościach, które tworzymy dla członków grupy.

Już teraz możesz zapisać się do grupy, ale uruchomiona będzie 18 czerwca o 19:30.

 

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Konsultant Przemawiania

Patrycja to interdyscyplinarystka, która realizuje się dydaktycznie prowadząc szkolenia dla firm, a także Wrocławską Szkołę Śpiewu stworzoną na fundamentach idei, że śpiewać może każdy, bez wyjątku. Wykładała w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, tłumaczyła książki i artykuły dla Harvard Business Review Polska. Swoje pasje artystyczne realizuje jako wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka w zespole SHE-la.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, możemy Ci pomóc – napisz lub zadzwoń: kontakt@biuromowcow.pl +48 790 300 458 Pracujemy zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

“Po intensywnych namowach z mojej strony wreszcie się zgodził! Przyjechał do nas z daleka i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Jest ekspertem w swojej dziedzinie, a temat jego przemówienia wzbudził największe zainteresowanie wśród Was – naszej publiczności. Pomóżcie mi przywitać gromkimi brawami – eksperta, założyciela, długo oczekiwanego…”
Ciebie.

W tym momencie tuż przed przemówieniem adrenalina sięga zenitu. To połączenie dumy (“to mnie wyczytują!”), skromności (“oh, stop it you! Wcale nie jestem taki fajny!”), zawstydzenia (“no daj spokój, wystarczyłoby imię i nazwisko!”) i radości (“zaraz opowiem publiczności niesamowitą historię!”) jest wyjątkowe. Może nie zawsze są to te wszystkie uczucia naraz (a u tych, u których występuje jeszcze “to straszne! Będę musiał mówić do tłumu ludzi!” polecam ten artykuł), ale prędzej czy później doświadczysz każdego z nich.
Co zrobić, żeby mieć pewność, że ta chwila rzeczywiście będzie świetna? Przedstawiam Ci kilka rad odnośnie tego, co możesz zrobić w ostatnich minutach przed rozpoczęciem swojego wystąpienia.

Pompki

Haha! Tak, pompki. Ta pierwsza rada jest dość… niestandardowa, ale płynie wprost od szefa TED.
Chris Anderson w swojej książce TED Talks: The official TED guide to public speaking opisuje sytuację, w której rzeczywiście robił pompki tuż przed wyjściem na scenę. W 2014 roku na TED wystąpił (przy pomocy robota do telekonferencji) Edward Snowden. Chris po jego wystąpieniu zaprosił NSA do przedstawienia swojego punktu widzenia, więc dzień później dyrektor tej organizacji, Richard Ledgett, pojawił się, żeby porozmawiać. Chris był tak zestresowany i podekscytowany całym zajściem, że energia aż go rozsadzała od środka. Tuż przed przeprowadzeniem wywiadu z Ledgettem, będąc jeszcze na backstage’u, zaczął robić pompki. Dzięki temu rozładował nadmiar adrenaliny i dużo spokojniej wyszedł na scenę.
Jeśli zdecydujesz się coś takiego zrobić, pamiętaj żeby zabrać zapasową koszulę!
A tak w ogóle, to Chris pobił swój rekord ilości zrobionych pompek… więc… opłacało się podwójnie?

Rozgrzanie głosu

To też Cię dziwi? Struny głosowe (a właściwie fałdy głosowe) składają się m. in. z mięśni. Zanim zaczynasz uprawiać sport, to najpierw robisz rozgrzewkę, prawda? To samo wypada zrobić przed używaniem głosu. Ćwiczeń, które możesz wykonać, jest mnóstwo. Kilka znajdziesz w jednym z tych TED Talków. A po więcej polecam zgłosić się do specjalisty, np. trenera emisji głosu (z Wrocławia polecam Patrycję Obarę z Muzycznej Garderoby (pracuje też przez Skype)).

Klata do przodu

“Udawaj, aż osiągniesz efekt” to jedna z rad od Amy Cuddy (jej wystąpienie też znajdziesz wśród TED Talków z poprzedniego punktu). Twoje ciało daje sygnały Twojemu umysłowi. Jeśli będziesz się garbić i kulić, to umysł powie, że się boisz i chcesz uciekać. Jeśli wypniesz klatę i staniesz wyprostowany, to powie, że jesteś odważna. Jeśli tuż przed wystąpieniem siedzisz jeszcze na widowni (bo niektóre eventy po prostu tak działają), to wyprostuj się na swoim krześle. Jeśli stoisz na backstage’u, to… wyprostuj się! Możesz też ręce oprzeć na biodrach (będziesz wyglądać jak Superman lub Wonder Woman!). Jeśli będziesz sprawiać wrażenie pewnego siebie, to w końcu i sam w to uwierzysz – może nie za pierwszym razem, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano.

Oddech

W stresie nasz oddech staje się płytszy i szybszy, więc żeby się uspokoić, weź dwa lub trzy (nie więcej) głębokie oddechy. Powinno Ci to pomóc unormować oddychanie oraz przy okazji okiełznać nerwy.

Potęga wyobraźni

Jeśli boisz się występować, to to jest moment, w którym warto wrócić myślami do pozytywnych wspomnień. Najlepiej mieć przygotowane jedno takie, które zawsze przynosi uśmiech na Twoją twarz. Po co? No właśnie, żeby na scenę wkroczyć z pogodną miną.

Pewne wejście na scenę

A skoro już mówimy o wkraczaniu na scenę – kiedy mówca wchodzi w zasięg wzroku publiczności, automatycznie zaczyna być oceniany (nawet jeśli tylko w podświadomości widzów). Ważne jest, żeby pokazać pewność siebie. Ta wypięta klata może się tu przydać. Do tego sprawny krok i zajęcie odpowiedniego miejsca na scenie. Jeśli organizatorzy przygotowali specjalne miejsce na scenie dla prelegentów, to stań tam. Jeśli cała scena jest dla Ciebie otwarta, to pamiętaj, żeby nie chować się z tyłu.

Mocne rozpoczęcie

Jak już wyjdziesz tak pewnie na scenę, to szkoda zmarnować efekt mamrocząc pod nosem swoje pierwsze słowa. Naucz się dobrze całego swojego przemówienia, ale wyjątkowo dużo czasu poświęć na zapamiętanie pierwszych paru zdań, tak żeby się nie zająknąć przy ich wypowiadaniu. A od czego zacząć? Możesz o tym poczytać tutaj.

Mówią, że pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że tych kilka rad pomoże Ci sprawić lepsze. Nie są zbyt trudne, prawda?
Daj znać w komentarzu, co Ty robisz tuż przed wyjściem na scenę!

Jeśli chcesz dostawać powiadomienia o moich artykułach, zapisz się do newslettera poniżej. Możesz też do mnie napisać wiadomość – chętnie porozmawiam o przemówieniach i nie tylko.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Dziewczynka weszła wolnym krokiem na operową scenę. Jej idealnie wypastowane buty rytmicznie stukały o drewniane deski. Jej różowe rajtuzy kontrastowały ze spódniczką – białą w duże czarne kropki, a w jej pasie przewiązana spoczywała różowa kokardka. W obu rączkach trzymała duży mikrofon bezprzewodowy i opierała go na swoim czarnym sweterku. Na jej twarzy gościł olbrzymi, uroczy uśmiech otoczony pucułowatymi policzkami. Dziewczynka swoim słodkim głosem odpowiedziała na pytanie prowadzącego, mówiąc, że ma 6 lat. Spojrzała na publiczność po czym… Zresztą zobacz sam:

Ja wiem, ta dziewczynka jest urocza, ale jednak coś tu nie pasuje, prawda? Coś jest tutaj nienaturalnego…

Naturalni mówcy

Naturalność jest jedną z najważniejszych cech dobrego mówcy. Historyjka, którą opisałem, pokazuje, że w wielu przypadkach jesteśmy w stanie od razu wyłapać brak spójności i naturalności. Widziałem wielu mówców, którzy na scenie są niesamowicie sztuczni.
Skąd się oni biorą? To proste – spośród nas wszystkich. Ta sztuczność jest w wielu przypadkach po prostu wynikiem tego, że się uczymy przemawiać. Jest jednak parę sposobów na to, żeby wciąż się uczyć, ale jednak w miarę uniknąć bycia podróbką samego siebie. I mam oczywiście dla Ciebie kilka wskazówek, jak tego dokonać.

1. Oglądaj przemówienia

A czego się spodziewałeś? Wiem, że to banalna rada, ale sprawdza się. Oglądając przemówienia innych, widzisz co robią dobrze, a co źle. I nie jest potrzebna do tego super-wiedza. Wystarczy, że zwrócisz uwagę na to, co Ci się podoba, a co nie, spróbujesz to nazwać, a potem będziesz próbować zaaplikować to w swoich wystąpieniach.
Polecam oglądać przemówienia z TED, bo większość z nich jest świetnie wygłoszona. Możesz zacząć od listy 20 najpopularniejszych TED Talków albo od 5 TED Talków, które nauczą Cię jak być lepszym mówcą.
Im więcej ich będziesz oglądać, tym więcej się nauczysz (nie tylko o przemawianiu!). Może warto wyrobić sobie nawyk, np. TED Talk co rano? Trwają one maksymalnie kilkanaście minut, więc można je oglądać do śniadania.

2. Powtarzaj przemówienia… innych

To przydaje się szczególnie do ćwiczenia tonu głosu. Wybierz sobie przemówienie, które Ci się podoba, najlepiej jakieś krótkie i powtarzaj je razem z mówcą. Ja uwielbiam Ala Pacino w filmie Any Given Sunday (Męska Gra). Oglądałem je już tyle razy, że bez problemu powtarzam je z aktorem. I co najważniejsze – używam jego tonu głosu.

TED Talki się tutaj też świetnie sprawdzają, ponieważ większość z nich ma napisy, co zdecydowanie ułatwia ćwiczenie.
Dlaczego wolę robić to niż przygotowywać swoje przemówienia planując, kiedy użyć jakiego tonu głosu? Bo planowanie działa przy jednym przemówieniu i do kolejnego trzeba się przygotowywać znowu. Poza tym możesz nawet nie być świadomy, jakie spektrum ma Twój głos. Jeśli wybierzesz bardzo ekspresyjne przemówienie do ćwiczeń, sprawdzisz swój głos i będziesz ćwiczył różne tony. W pewnym sensie stworzysz katalog swoich tonów głosu, z którego będziesz mógł korzystać intuicyjnie już w trakcie samego przemówienia.

3. Czytaj książki i… pisz opowiadania

Nie chodzi mi o takie o przemawianiu. Chodzi mi o książki wszelkiego rodzaju, a w szczególności powieści. Pomoże Ci to rozszerzyć zasób słów, co przełoży się na ciekawsze przemówienia.
Możesz też pójść o krok dalej i pisać opowiadania. Jedną z najmocniejszych broni w arsenale mówcy są historie, a dobrą taktyką na ulepszenie swoich zdolności storytellingowych, jest właśnie pisanie opowiadań.
Można to też zastąpić zabawą Story Cubesami. To kostki, które mają na sobie różne symbole. Rzucasz naraz kilkoma i na podstawie wyrzuconych symboli, musisz opowiedzieć historię.

4. Przemawiaj gdzie tylko możesz

Okazje do przemawiania są wszędzie. Nie musisz tego robić w pracy, ani na konferencjach.
Ja na przykład co roku w Boże Narodzenie prezentuję rodzinie, jak wyglądał mój ostatni rok. O większości rzeczy słyszeli na bieżąco, ale mogą w ten sposób zobaczyć jak wiele się u mnie dzieje i usłyszeć o tych paru historiach, o których im nie powiedziałem. Dodatkowo sam mogę powspominać, co jest przyjemne samo w sobie i pomaga mi uświadomić sobie, jak duży (lub mały) postęp robię. Na tej podstawie mogę sobie postawić lepiej dopasowane lub ambitniejsze cele na kolejny rok.
Możesz też zrobić prezentację dla swojej drugiej połówki o propozycjach na wyjazd na urlop. Albo w czyjeś urodziny przygotować porządny toast. Albo opowiedzieć swoim przyjaciołom o swoim zwykłym dniu, ale postarać się, żeby było to jak najbardziej interesujące.

5. Próby to nie opcja, tylko obowiązek

Tylko problem z próbami jest taki, że możesz zrobić ich kilka i świetnie znać swój materiał, ale może to pogorszyć sytuację (ale nie musi) – będziesz brzmieć sztucznie. Więc kluczem jest tutaj robienie prób aż każde wygłaszane słowo będzie brzmieć naturalnie.
Jak już dojdziesz do pierwszego etapu, to świetnie znasz materiał, ale wygłaszasz go świadomie – przypominając sobie każde słowo i jak je masz wypowiedzieć. Na wyższym poziomie, nie zastanawiasz się nad słowami, tylko nad tym, żeby Twoja publiczność dostała najlepszą możliwą wartość.

Twój styl przyjdzie… naturalnie

Czy to odpowiednia ścieżka dla każdego? Nie, bo każdy uczy się inaczej. Czy powinieneś spróbować? Tak.
To niektóre z rzeczy, które możesz zrobić, żeby zwiększać swoje umiejętności przemawiania, a jednocześnie, żeby Twój własny styl nie ucierpiał. No ale właśnie – co z tym stylem? Najprawdopodobniej go już masz. Nie patrz na innych mówców, nie próbuj ich naśladować. Po prostu bądź sobą.

fot. Sarah Murray


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Pin It on Pinterest