+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
Dlaczego warto wziąć udział w TEDxie – 7 powodów

Dlaczego warto wziąć udział w TEDxie – 7 powodów

Na świecie odbywa się średnio 10 konferencji TEDx dziennie. Przez ostatnie 12 miesięcy wyprodukowały one w sumie około 20 tysięcy video z przemówieniami. I zgadnij co? Te wszystkie przemówienia są dostępne za darmo do obejrzenia w internecie. Więc dlaczego tak wielu ludzi stawia sobie jako główny powód udziału w TEDxie właśnie posłuchanie mówców?
Oczywiście bez mówców wydarzenie by się nie odbyło, więc nie chcę negować ich ważności. Po prostu jest tyle innych powodów, dla których warto wziąć udział w TEDxie, niż tylko słuchanie przemówień. Będą się one różnić w zależności od tego, kto organizuje konferencję, ale załóżmy idealny scenariusz – doświadczony i zaangażowany zespół. Oto 7 powodów, dla których warto wziąć udział w TEDxie.

1. Mówcy

Tak! Ale nie chodzi mi tu o ich przemówienia. Mówcy będą krążyć po obiekcie, gdy nie są na scenie, co oznacza, że będą dostępni w przestrzeni networkingowej. Wystarczy ich znaleźć i zacząć rozmowę – można potraktować ich przemówienie jako punkt zaczepny (jeśli nie masz pomysłu jak inaczej zagadać). Dlaczego miałbyś z nimi rozmawiać? To zależy od Ciebie. Może pomożesz im z ich pomysłami? Albo widzisz potencjał do współpracy? Albo może zwyczajnie chcesz budować swoją sieć kontaktów na później. Mówcy zazwyczaj dodają kilka punktów wartości do Twojej osobistej sieci kontaktów.

2. Inni uczestnicy

Mówcy nie są jedynymi diamentami w budynku! TEDxy przyciągają wyjątkowych ludzi. Ludzi, którzy zwracają uwagę na to, co się dookoła nich dzieje, ludzi, którzy chcą rozwijać siebie i społeczeństwo, ludzi, którzy widzą, jak ważny jest ciągły rozwój. Są ciekawi, otwarci i są zmianami, które chcą zobaczyć w świecie. Znajdziesz wśród nich reprezentantów niezliczonych profesji. Nigdy nie wiesz, jak niezwykłe są ich historie, a zdarza się, że są one lepsze niż te, którymi dzielą się prelegenci.
Benjamin Franklin kiedyś powiedział: “Cała ludzkość dzieli się na trzy klasy: tych, którzy są nieruchomi, tych, którzy są ruchomi i tych, którzy poruszają.” Wierzę, że na TEDxie znajdziesz głównie reprezentantów grupy numer trzy.

3. Doświadczenie – atmosfera

Organizatorzy TEDxów planują każdy detal konferencji. Świetne wydarzenia polegają nie tylko na zaproszeniu mówców i uczestników. Polegają na tym, żeby organizatorzy, firmy partnerskie oraz mówcy stworzyli wyjątkowe doświadczenie dla uczestników. Tylko wtedy wyciągną z niego najwięcej. Oznacza to, że trzeba przygotować mówców do ich wystąpień, zaplanować dodatkowe aktywności dla gości i upewnić się, że partnerzy stworzą dodatkową wartość na wydarzeniu.
Całość może być zapakowana w jakąś niezwykłą historię, jak zrobiliśmy z TEDxWroclaw 2015, który przeteleportował nas do Krainy Czarów. Może być też oparta o jeden spójny temat, jak na TED2016 – Marzenie. Cokolwiek to jest, powinno mówić “uczestniku, jesteś najważniejszy na tym wydarzeniu”.
Znajdziesz też TEDxy organizowane w wyjątkowych miejscach, które dodają do niesamowitości doświadczenia. Był TEDxTrentoSalon zorganizowany w Alpach albo TEDxEverest, tak, zgadłeś – na Mount Everest czy TEDxAmazonia zorganizowany… może lepiej spójrz na fotkę:

zdjęcie: Bruno Fernandes

4. Partnerzy

Firmy, które spotkasz na TEDxie są bardzo ważne. Ich wsparcie jest potrzebne, szczególnie w przypadku większych konferencji. Doświadczeni organizatorzy będą chcieli sprawić, żeby partnerstwa z firmami miały znaczenie. Napisałem o tym więcej tutaj. Chodzi o to, żeby zintegrować partnera z wydarzeniem, żeby mógł dać dodatkową wartość uczestnikom. To nie jest łatwe i nie każdy organizator będzie umiał o to zadbać, ale jeśli jest zrobione dobrze, to Ty jako uczestnik, możesz być pewien, że ta firma nie jest tam przez przypadek.
Bardzo często firmy są częścią doświadczenia opisanego w poprzednim punkcie. Zapewniają wiedzę, rozrywkę, interakcje i dodają znaczenia poszczególnym aktywnościom.

5. Wiedza

Oczywiście ta z przemówień, ale nie tylko. Najcenniejsza będzie wiedza, którą zaczerpniesz ze wszystkich źródeł wspomnianych w poprzednich punktach. Rozmawiaj z mówcami i innymi uczestnikami, zapytaj ich o pomoc.
Jest wiele rodzajów wiedzy, którą możesz otrzymać. Mogą to być interesujące fakty na konkretny temat. Ale może to być wsparcie przy wyzwaniu, które masz w swoim biznesie. Albo rozwiązanie problemu związkowego. Przemówienia mogą zaoferować konkretny fragment wiedzy, którego potrzebujesz, ale wciąż masz większą szansę na konkretniejszą radę, gdy rozmawiasz z ludźmi.

6. Znaczenie

Niektóre TEDxy są szczególnie dobre w tworzeniu znaczenia.
TEDxMonumento258 odbył się po dwóch stronach granicy między USA i Meksykiem w tym samym czasie. W ten sposób połączył dwie różne kultury, które mieszkają w tym samym regionie.

zdjęcie: Natalia Robert
Jest też wiele wydarzeń na Bliskim Wschodzie i w Afryce, które są siłą napędową zmiany w tych regionach i w konkretnych krajach.
Kolejny wyjątkowy rodzaj TEDxów to te organizowane w więzieniach, gdzie więźniowie są zarówno mówcami jak i uczestnikami.
Jest więcej przykładów takich wydarzeń i jeśli któreś przemawia do Twoich osobistych wartości, to tym bardziej warto, żebyś wziął w nim udział.

7. Możliwości

Zdarzyło Ci się kiedyś chcieć założyć nowy biznes, ale nie mieć odpowiedniej osoby, z którą to zrobisz? Albo chciałeś zorganizować wydarzenie charytatywne, ale nie miałeś wolontariuszy? Szukałeś pracy, ale nie mogłeś jej znaleźć? Szukałeś mentora? Porady?
Oczywiście musisz rozmawiać z mówcami i innymi uczestnikami, żeby dowiedzieć się, jakie są możliwości. To kolejny punkt, który podkreśla jak ważne jest nawiązywanie nowych kontaktów.
Mieliśmy mówczynię, która dzięki TEDxWroclaw dostała ważny kontrakt biznesowy i w ten sposób mocno pchnęła swoją karierę do przodu. Mieliśmy też ludzi, którzy… przezwyciężyli swój strach przed psami, bo wydarzenie zainspirowało ich do tego, żeby pogłaskać psa przyniesionego przez jedną z organizatorek. Jest szansa na znalezienie nowych przyjaciół, klientów, partnerów biznesowych lub… miłości swojego życia. Nie wierzysz mi? No cóż… ja poznałem swoją żonę na TEDxie. Jakiś czas temu napisałem trochę o mojej pewności siebie na naszym ślubie.
Jest tyle możliwości, ilu jest uczestników na wydarzeniu. Największym wyzwaniem jest znaleźć te, które pasują do Ciebie.

Każdy wskaże inne powody dla udziału w TEDxie. Kluczowym jest, żeby były one inne niż coś, co będzie można zobaczyć po konferencji. Więc zastanów się dwa razy, zanim weźmiesz udział tylko po to, żeby zobaczyć przemówienia, które będą dostępne online. Niezwykli ludzie, niesamowita wiedza, wyjątkowe doświadczenie – połączone przez mówców, organizatorów i partnerów. W TEDxach jest po prostu o wiele więcej wartości, której nie warto pomijać, a której nie widać na pierwszy rzut oka.

Zdjęcie tytułowe: Tomasz Kuc


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Event jako niesamowita podróż – jak dobrze poprowadzić konferencję?

Event jako niesamowita podróż – jak dobrze poprowadzić konferencję?

Jak podejmujesz decyzję o udziale w konferencji? Ja i większość moich znajomych, czytamy najpierw o samym wydarzeniu – przede wszystkim o mówcach, ich tematach, atmosferze wydarzenia, możliwościach networkingu. Uważam, że to całkiem zdrowe podejście. Jeśli wszystko mi odpowiada – rejestruję się. Jeśli nie, to cóż… nie.
Przed konferencją, organizator jeszcze sprawnie przypomina mi o różnych jej aspektach. A to podsyła agendę w newsletterze, a to wrzuca profil prelegenta na Facebooku, a to na Twitterze przypomina o terminie.
Kiedy docieram na event, to wiem już o nim całkiem sporo i chciałbym się skupić na networkingu i na tym, co mówcy mają do powiedzenia. Czasami niestety muszę najpierw przebrnąć przez krótką aczkolwiek regularną mękę. Konferansjer.
Konferansjer ma największy i najczęstszy kontakt z publicznością w trakcie całego wydarzenia. To jest olbrzymia szansa, ale jednocześnie wielkie zagrożenie.

Jak może wyglądać problem?

Niedawno byłem na konferencji, na której konferansjer wychodził na scenę, a potem dość monotonnym głosem czytał notki o prelegentach. Te same notki, które każdy uczestnik miał w katalogu rozdawanym razem z identyfikatorem. Te same notki, które były dostępne jeszcze przed wydarzeniem na stronie internetowej i w social mediach. Niektóre były długie. Odłożyłem grzecznie tego prowadzącego do szufladki “flaki z olejem”.
To niestety jest częsty widok.
Źle wybrany konferansjer prawdopodobnie nie zrobi z dobrej konferencji złej (będzie tylko łyżką dziegciu), ale z pewnością dobrze wybrany konferansjer może z dobrej zrobić świetną i sprawić, że będzie jeszcze bardziej niezapomniana.

Para prowadzących

W 2015 na TEDxWroclaw zrobiliśmy kilka eksperymentów. Nie były one żadną nowością w świecie konferansjerki, ale dla nas tak.
Po pierwsze – zdecydowaliśmy się na dwójkę prowadzących. Event poprowadziła ze mną Patrycja Obara.
Patrycja jest vocal coachem (tudzież nauczycielem śpiewu), ma świetny angielski i wyjątkową osobowość sceniczną. Mi z kolei niejednokrotnie mówiono, że mam radiowy głos (szczególnie kiedy mówię po angielsku) i sam fakt tego, że jaram się TEDem i TEDxem dodawał mi wiarygodności na naszej scenie. Z Patrycją poznaliśmy się około rok wcześniej, kiedy zaprosiłem Patrycję, żeby wystąpiła na TEDxWroclaw 2014. Od tamtego czasu zaprzyjaźniliśmy się, dzięki czemu przed publicznością mogliśmy stanąć wiedząc, że dynamika w naszych rozmowach doda wartości całemu wydarzeniu. Wyszło świetnie, bo uzupełnialiśmy się, kiedy było trzeba, a jednocześnie zmiany między nami wprowadzały różnorodność.
Opcja ta była też bardzo bezpieczna, bo każde z nas było w stanie poprowadzić event samemu, więc nie straszne nam były żadne choroby, spóźnione autobusy itp.

Fabuła

Po drugie – oparliśmy całe wydarzenie o przygody Alicji w Krainie Czarów (tematem eventu było “Wonderland”) i scenariusz wydarzenia napisaliśmy na podstawie książki Lewisa Carolla. Przemówienia ułożyliśmy w kolejności odpowiadającej przygodom Alicji i każde zapowiadaliśmy dodając jakieś smaczki z powieści. Publiczności się to spodobało, bo wiele osób później chwaliło nas za to rozwiązanie.
Opieranie się na istniejącym utworze było dla nas łatwiejsze i szybsze. Miało też dodatkowy plus – publiczność od razu odnalazła się w tej fabule. Nie musieliśmy wprowadzać dodatkowych postaci, ani wątków. Po prostu wykorzystaliśmy coś, co uczestnicy już znali.

Musical

Rok 2016 przyniósł nam jeszcze bardziej odjechany koncept. Konferansjerów było dużo więcej. Byłem oczywiście ja – ale tylko od rzeczy organizacyjnych; mówców natomiast zapowiadali… aktorzy i muzycy Teatru Muzycznego Capitol. Dla każdego prelegenta artyści Capitolu przygotowali wyjątkowe zapowiedzi – różniły się one zarówno stylem, muzyką i treścią.
To był strzał w dziesiątkę!
Możesz obejrzeć jak wyglądało całe wydarzenie tutaj:

Mówcy chętniej przyjmowali zaproszenia wiedząc, że będą częścią takiej innowacji, a uczestnicy mówili, że te zapowiedzi były niesamowite!
Wszystko to oczywiście nie byłoby możliwe, gdyby nie wsparcie Teatru Muzycznego Capitol z Konradem Imielą na czele.

Prywatnie o mówcach

Kiedy organizujesz konferencję i jesteś też jej prowadzącym, dużo łatwiej jest o innowację – sam o niej decydujesz i sam ją egzekwujesz. Nie trzeba natomiast wymyślać cudów na kiju, żeby publiczność chwaliła konferansjera. W listopadzie prowadziłem International PMI Poland Chapter Congress i jedną, dość drobną rzecz zrobiłem inaczej niż na większości konferencji.
Prawie wszyscy mówcy w swoich biogramach mieli napisane, że są różnego rodzaju project managerami – nic dziwnego, to kongres przeznaczony dla PMów. Zapowiadanie każdego powtarzając: “X jest project managerem w firmie Y i ma certyfikat Z”, byłoby po prostu nudne. Poza tym te informacje każdy mógł przeczytać na stronie lub w drukowanym programie.
Postanowiłem więc zrobić coś innego. Z prawie każdym prelegentem porozmawiałem przed eventem lub w jego trakcie i pytałem: “Co robisz prywatnie? Czym się pasjonujesz, jakie masz hobby? Co ciekawego mogę o Tobie powiedzieć?”. A potem opowiadałem o tym na scenie, zapowiadając ich. Rezultaty zadziwiły nawet mnie!
Jeden z prelegentów pokonał iron mana (nie postać z komiksów Marvela, tylko bardzo wymagający wyścig, w którym się biegnie, płynie i jedzie na rowerze morderczy dystans). Na wieść o tym, inny prelegent od razu zapragnął z nim porozmawiać – możliwe, że nie zdarzyłoby się to bez tej informacji. Mieliśmy prelegentów-sportowców, szachistów, a nawet takiego, który został okrzyknięty mieszkańcem roku w swoim mieście.
Najbardziej jednak zaszokowała mnie jedna prelegentka, która mogłaby być moją babcią. Powiedziała mi, że jest uzależniona od… prędkości! Jest szczęśliwą posiadaczką Harleya, Mustanga i skutera wodnego i każdym z nich regularnie szaleje. A żeby jeszcze tego było mało, jest członkinią klubu… ukulele.
Te zapowiedzi dały uczestnikom (i prelegentom) dodatkowe powody do rozmów ze sobą, na bardziej prywatnym, a nie biznesowym poziomie. Ile fajniej jest zacząć rozmowę od “jak długo przygotowywałeś się do iron mana?” zamiast “w jakiej firmie jesteś project managerem?”? A dopiero potem przejść do rozmów o biznesie. Łatwiej jest zapamiętać kogoś i być zapamiętanym przez niego.

Osobowość

Te wszystkie innowacje lub udziwnienia nie dadzą jednak nic, jeśli konferansjer nie będzie miał osobowości. Przede wszystkim powinien dobrze czuć się na scenie, swobodnie się po niej poruszać i z łatwością z niej przemawiać. To oczywiście pewne podstawy, ale dodatkową wartością jest, gdy z pozytywną energią może podzielić się swoimi historiami i doświadczeniem. Gdy ma pewien urok. Gdy sprawia, że każda osoba na widowni rozpromienia się szerokim uśmiechem. Gdy rozmawia z publicznością, zamiast tylko do nich mówić.
A co najważniejsze – gdy w tym wszystkim jest sobą.

Przewodnik publiczności

Konferansjer nie pojawia się na scenie, żeby sobie tylko pogadać. Powinien prowadzić uczestników przez zawiłości wydarzenia, powinien być w pewnym sensie przewodnikiem po świecie eventu. Nie chodzi tu tylko o zapowiedzi mówców, ale też informacje techniczne, powitanie i pożegnanie ludzi oraz o… uśmiech. I serdeczność. I jeszcze humor. Czyli ogólnie mówiąc – opisaną wcześniej osobowość.
Pozytywna energia konferansjera będzie się przenosić na uczestników. Jeśli natomiast będzie on nijaki, to publiczność będzie tylko czekała aż w końcu zejdzie ze sceny, żeby oddać miejsce mówcy.
Konferencja może być niesamowitą opowieścią lub zlepkiem przemówień. Za to rozróżnienie odpowiedzialny jest najczęściej jej prowadzący.

Przyjaciel mówców

Publiczność to nie jedyna grupa, o której konferansjer powinien pamiętać. W dniu wydarzenia prelegenci często są zaabsorbowani przygotowaniami do swojego przemówienia (u niektórych towarzyszy temu olbrzymi stres) i dla prowadzącego jest tutaj szansa na to, żeby pomóc im z wszystkim, co związane z ich wyjściem na scenę – podać pilot do prezentacji i mikrofon, poklepać po plecach i zapewnić, że zrobią dobrą robotę, a co najważniejsze – zostawić publiczność w nastroju, który odpowiada przemówieniu mówcy.
Jeśli prelegent będzie opowiadał o szczęśliwej podróży, to prowadzący powinien zostawić publiczność w pozytywnym nastroju. Jeśli o sportach ekstremalnych – powinien dać im pożądną porcję energii. I wielu konferansjerów tak też zrobi, ale kiedy prelegent będzie miał smutną historię do opowiedzenia… nie będzie to ze sobą grało. Jego odpowiedzialnością jest, żeby wtedy zostawić uczestników przygotowanych na to. W przeciwnym razie zderzą się oni z przekazem mówcy jak ze ścianą.

Sojusznik organizatora

I dla organizatora znajdą się plusy zatrudnienia dobrego konferansjera. Oczywiście wszystko to, co wymieniłem powyżej pomaga w przyjemniejszej organizacji eventu, ale jest tego więcej.
Dobry konferansjer zadba o to, żeby wszystkie przemówienia zaczęły i skończyły się o odpowiednim czasie. Ręka do góry kto nie był na konferencji, na której przynajmniej jeden mówca nie przekroczył swojego czasu. A da się temu przecież zapobiec.
Organizatorzy często mają też parę niespodziewanych informacji do przekazania i tym też zajmie się prowadzący.
Widziałem już zbyt wiele razy, jak jeden z organizatorów prowadzi swoją konferencję. I to jest ok, gdy ma on doświadczenie w prowadzeniu eventów, ale spójrzmy prawdzie w oczy – zazwyczaj tak nie jest. Ciężko jest skupić się na ogarnianiu organizowanego przez siebie wydarzenia i jednocześnie prowadzeniu go. Ja sam mogłem to pogodzić tylko dzięki temu, że większością zadań związanych z koordynacją zajmowała się inna osoba. Warto zatem zatrudnić konferansjera ot choćby po to, żeby mieć mniej na głowie.

U celu podróży

Pomyśl o tych wszystkich razach, kiedy widziałeś kiepskich prowadzących na konferencjach. Już? A teraz o tych świetnych. Masz? Widzisz różnicę? Jeśli nie, to może jeszcze nie widziałeś naprawdę dobrego prowadzącego?
Świetne wydarzenia wybijają się spośród dobrych dlatego, że każdy ich element jest wyjątkowy. Jednym z nich jest to, kto je prowadzi. Pomyśl o tym następnym razem, gdy będziesz brać w jakimś udział lub tymbardziej, jeśli będziesz jakieś organizował. I zapewnij swoim uczestnikom niesamowitą podróż.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Twoje wydarzenie jest do bani – Otwarty list do organizatorów konferencji

Twoje wydarzenie jest do bani – Otwarty list do organizatorów konferencji

Drogi Organizatorze,

Twoje wydarzenie jest do bani, bo masz kiepskich mówców.
Mam jednak nadzieję, że to nie do Ciebie kieruję ten list… a jeśli jednak – trochę pomarudzę, ale zostawię Cię z paroma radami, jak to zmienić.

O co chodzi?

Na Twoim cyklicznym wydarzeniu pojawia się coraz mniej uczestników? Bilety się nie wyprzedają? Darmowe miejsca się nie zapełniają? Ciekawe dlaczego…

Są dwa główne powody, dla których ludzie przychodzą na konferencje – mówcy i networking. Najczęściej idą one w parze, choć oczywiście zdarza się, że ktoś przychodzi na wydarzenie tylko dla jednego.
Mówcy są zatem fundamentem większości konferencji, a okazuje się, że organizatorzy bardzo rzadko dbają o ich poziom. Z czego to wynika?

Dobrzy mówcy śmią żądać pieniędzy za wystąpienia.

W Polsce co prawda jeszcze nie tak dużo jak na zachodzie, ale wraz z rozwojem profesji, życzą sobie oni coraz więcej. I oczywiście można znaleźć dobrych, darmowych mówców, ale ci “płatni” mają większą szansę powodzenia.

“A ja nie mam pieniędzy”. No pewnie, że nie masz – nie sprzedałeś wszystkich biletów, nie pamiętasz? A nie sprzedałeś, bo nie zadbałeś o fundament wydarzenia.

“Ale będziemy mieli super catering!”. Fajnie. I co z tego? Zapłaciłeś za niego pewnie parę tysięcy, czyli tyle, ile mógłbyś wydać na jednego lub dwóch dobrych mówców. Słyszałeś kiedyś, żeby jakiś uczestnik wrócił na kolejną edycję eventu, bo “były takie super klopsiki na obiad! Nieważne, że mówcy byli do bani, ale ten smak…” albo “Mówcy byli świetni, ale kawa była paskudna, więc więcej nie wrócę”.

Ale pieniądze to tylko jeden problem, a bez nich też można zadbać o dobre wystąpienia.
No i co Ty, biedny Organizatorze, możesz zrobić?

Co możesz (i powinieneś) z tym zrobić?

Jest mnóstwo rozwiązań, które będą kosztować mniej lub więcej. Oto one:

1. Zapłać profesjonalnym mówcóm.

Najdroższa opcja, ale najprostsza.

Profesjonalni mówcy, jeśli dobrze ustalisz z nimi oczekiwania, nie zawiodą Ciebie i Twojej publiczności (przynajmniej w większości przypadków).

A jeśli nie masz pieniędzy, to je znajdź. Załatw dodatkowego sponsora, podnieś ceny biletów, zrób płatny catering, a pieniądze wykorzystaj na wynagrodzenie mówcy.

Żeby znaleźć profesjonalnych mówców, możesz przejrzeć internet, zgłosić się wprost do mówców, których znasz lub skorzystać z pomocy agencji mówców, która znajdzie ich dla Ciebie (dzień dobry, tym właśnie się zajmuję ja (michal@biuromowcow.pl)).

2. Znajdź coacha mówców.

Opcja nienajtańsza, ale równie skuteczna.

Jeśli zatrudnisz odpowiednią osobę, to pomoże ona przygotować się do przemówienia każdemu z Twoich mówców. Upewnij się, żeby z każdym mówcą ustalić, że coaching nie jest opcjonalny, chyba że o jakimś mówcy wiesz, że świetnie przemawia (natomiast nawet wtedy warto poprosić coacha o weryfikację).

Oglądałeś kiedyś TED Talki? Wiesz jaka jest tajemnica tego, że większość przemówień z TED jest tak fenomenalna? Ich mówcy są przygotowywani przez coachów właśnie.

Przygotowywaniem mówców zajmuje się już coraz więcej osób w Polsce (na zachodzie jest ich jednak dużo więcej). Jeśli jesteś zainteresowany tą formą pomocy mówcom, możesz również napisać do mnie – pomogę Ci lub skieruję Cię do odpowiedniej osoby.

3. Kup mówcom książki.

Opcja w miarę tania, ale z małą skutecznością.

Jest mnóstwo literatury dotyczącej przemawiania. Problemy są w tej kwestii natomiast takie:
Po pierwsze, nie masz pewności, że mówca przeczyta podarowaną mu książkę.

Po drugie, nawet jeśli przeczyta, nie masz pewności, że będzie potrafił zaaplikować wyczytane rady.
Ja miałem kiedyś na swojej konferencji mówcę, któremu w trakcie coachingu tylko poradziłem, jakie książki mogą mu się przydać. Ku memu zdziwieniu, kupił je sobie sam i przeczytał w bardzo krótkim czasie. To wyjątek.

Wydaje mi się, że tę opcję warto wykorzystać w połączeniu z kolejnymi.

Ja z mojej strony polecam książki autorów takich jak Nancy Duarte, Garr Reynolds czy Carmine Gallo.
Jeśli postarasz się o partnerstwo z jakąś (najlepiej e-)księgarnią, to może to być opcja darmowa.

4. Poproś zapraszanego mówcę o video.

Opcja teoretycznie bezpłatna, zapobiegawcza.

Jeśli nie wiesz, jak zapraszana osoba przemawia, to możesz poprosić ją albo o linki do video z ich przeszłymi przemówieniami, albo o nagranie krótkiego video, w którym prezentuje swoje umiejętności. Jeśli podoba Ci się, co widzisz i słyszysz (a najlepiej jeszcze paru osobom, których zapytasz o opinię), to zaproś tę osobę. Nie będziesz mieć pewności, że ten mówca da sobie radę, ale jest duża szansa, że mu się uda. Jeśli video Cię nie powala, to masz dwie opcje – albo daj sobie spokój (taniej) albo zaaplikuj inne porady z tego listu (ale robiłbym to tylko, jeśli ta osoba jest faktycznie niezastąpionym ekspertem w danym temacie).

5. Zrób próbę (albo nawet kilka).

Opcja teoretycznie bezpłatna, pozwala śledzić postęp.

Poproś mówcę, żeby do danego terminu przygotował swoje przemówienie i zrób z nim wtedy próbę, żeby sprawdzić, jak sobie radzi i daj mu feedback. Zrób to najlepiej parę tygodni przed wydarzeniem, żebyś miał możliwość wymiany mówcy, który sobie nie radzi lub zwiększenia dla niego wsparcia. Koniecznie zrób też próbę dzień przed wydarzeniem (lub z samego rana w dniu) w sali konferencyjnej – dzięki temu mówca obezna się ze sceną.

Problem tutaj jest taki, że Twój mówca może być zabieganym człowiekiem i może nie mieć czasu przygotować się na długo przed wystąpieniem. Ważne jest, żeby na samym początku ustalić wzajemne oczekiwania i możliwości.

Co jeszcze powinieneś zrobić?

Zdarza się, że powodem kiepskich wystąpień jest brak komunikacji na linii organizator-mówca. Jeśli Twoja komunikacja z mówcą kończy się na tym, że akceptuje on Twoje zaproszenie, to popełniasz wielki błąd.

Pomijając sam aspekt przygotowań przemówienia (patrz wymienione wyżej punkty), powinieneś z mówcą ustalić oczekiwania, jakie macie w stosunku do siebie nawzajem oraz czego może oczekiwać publiczność. Jako organizator, to Ty powinieneś wiedzieć, o czym Twoja publiczność chciałaby posłuchać i w jaki sposób powinno to zostać wygłoszone. Ty też wiesz, jakie możliwości techniczne będzie miała sala konferencyjna. Udział mówcy w przerwach i rozmowy z uczestnikami to też coś, o czym trzeba porozmawiać (bo może mówca planował tylko wpaść na swoje przemówienie, a potem uciec?). Utrzymuj stały kontakt ze swoimi mówcami (ale pamiętaj też, żeby nie marnować czasu na bzdury i komunikaty, które ich nie dotyczą).

Zapewnij też mówcy darmowy lunch, a jeśli masz na to budżet – zorganizuj kolację dla wszystkich mówców, dając im możliwość poznania się.

Wyeliminuj wszystkie niewiadome

Postaraj się, żeby mówca wiedział wszystko, czego potrzebuje. Możesz skorzystać z tej checklisty.

Jeśli wyeliminujesz wszystkie niewiadome, mówca będzie mógł skupić się na swoim zadaniu, zamiast denerwować się czy na scenie będzie czekać na niego butelka wody.

Będzie lepiej!

Obiecuję Ci, że jeśli zadbasz o swoich mówców, to zyskasz na tym Ty oraz Twoi uczestnicy. Na cyklicznych wydarzeniach będzie pojawiać się coraz więcej uczestników, bilety się sprzedadzą, a darmowe miejsca się wypełnią.


Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
.

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Co możesz zrobić żeby partner Twojego wydarzenia był zachwycony

Co możesz zrobić żeby partner Twojego wydarzenia był zachwycony

Wyobraź sobie taką scenkę:
(O)rganizator eventu: Jako sponsor naszego wydarzenia, będą Państwo mieli wyjątkowe możliwości promocyjne.
(PR) Manager firmy: Jakie to możliwości?
O: Umieścimy Państwa logo na naszej stronie, a przed wejściem do sali postawimy Państwa roll-up.
PR: …
[Kurtyna]

No dobra, to może trochę ekstremalne, ale byłeś w podobnej sytuacji, prawda?
Jak bardzo wyjątkowe mogą być te wspomniane możliwości promocyjne? Wszystko zależy od Was – Ciebie, PR Managerze, oraz Ciebie, Organizatorze eventu.

Co jest ważne?

Prawdziwie wyjątkowe wydarzenia mają dwie ważne części, o których trzeba pamiętać i o które trzeba zadbać. Większość organizatorów konferencji (bo o tego typu eventach będę pisał) skupia się tylko na jednej z nich, w dodatku nie w tak dużym stopniu w jakim powinni. Ta część to mówcy i wszystko co z nimi związane. Gdzie tu filozofia, prawda? Wystarczy ich zaprosić, a oni przyjadą i za darmo wygłoszą swoje przemówienia. Świetnie, a co z ich transportem, zakwaterowaniem, doświadczeniem przez nich eventu oraz – co najważniejsze – ich przygotowaniem do wystąpienia?

“To mówców trzeba przygotowywać? Przecież są mówcami!” – zapytasz. A ja odpowiem: “Profesjonalnych mówców nie, ale Ty najprawdopodobniej zaprosiłeś ekspertów, których poprosiłeś o przemówienie”. O tym, jak ich przygotować – w osobnym artykule.

Druga część konferencji to uczestnicy i wszystko, co z nimi związane. I tutaj zaczyna się robić ciekawie, bo jest tyyyyyle możliwości, żeby zbudować dla nich wyjątkowe doświadczenie wydarzenia. Ale Ty tego nie robisz. Nie, ekspres z kawą i zamówiony catering się nie liczą.

Ta druga część jest szczególnie istotna dla PR Managera ze wstępu, więc rozwiń ją, Organizatorze! Uczestników nie wystarczy tylko zaprosić na wydarzenie i dać im pić i jeść. Najważniejsze to zbudować dla nich doświadczenie, a to jest świetną okazją do zaangażowania partnerów wydarzenia.

Nawet nazwa się liczy

Skoro już wspomniałem słowo “partnerów”, to ustalmy coś na początek – firmy nie powinny być sponsorami wydarzeń. Powinny być partnerami. Różnica? Sponsor daje kasę, którą organizatorzy wykorzystują do organizacji. Partner angażuje się w wydarzenie (również finansowo), żeby dostarczyć jak najlepsze doświadczenie dla uczestników. Sponsor jest kimś z zewnątrz, kto zostaje na zewnątrz. Partner jest kimś z zewnątrz, kto staje się częścią inicjatywy.

Zbuduj doświadczenie

No to jak zbudować to doświadczenie? Najlepiej działają rzeczy, których uczestnicy nie mogą doświadczyć w dowolnej chwili (np. muzyka na żywo vs. nagranie), rzeczy dostarczające zabawy (np. gry), nowej wiedzy (np. interaktywne wystawy), rzeczy szokujące (np. ciekawie zaprezentowane statystyki) i wzbudzające emocje (np. rywalizacja).

I jak tutaj firma może współpracować z konferencją? Organizując jedną z aktywności dla uczestników. Jeśli w uczestnikach wydarzenia wzbudzisz emocje, to lepiej zapamiętają oni wydarzenie i firmę. Dodatkowo – różnego rodzaju wyjątkowe atrakcje są częściej fotografowane i nagrywane zarówno przez uczestników, jak i profesjonalne ekipy obsługujące eventy w tym zakresie, co przekłada się na widoczność firmy w materiałach po konferencji.

Ale ale! Konkrety!

Zacznijmy od prostego case study z mojego podwórka. Na TEDxWroclaw 2014, firma copywriterska DajemySłowo miała swoje stoisko. Całkiem standardowe rozwiązanie, ale jego wykorzystanie było już niestandardowe. Firma pracuje ze słowami, więc każdemu uczestnikowi konferencji wręczono pojedynczą literę (były przyczepione do oparć siedzeń w sali konferencyjnej). Uczestnicy mieli za zadanie (co zostało wytłumaczone przez prowadzącego) znaleźć osoby z innymi literami, z którymi mogliby formować słowa. Dla ekipy, która ułoży w trakcie eventu najdłuższe słowo, były przewidziane nagrody. Ale czy dla nagród to robiono? Oczywiście, że nie. Chodziło o fun, bo uczestnicy tworzyli też krótkie słowa, takie jak “lek”. Najwięcej zabawy mieli członkowie słowa “dopieprzamy”, a ci, którzy ułożyli “entrepreneurship” zasugerowali się przemówieniem Radka Miszczaka, który skarżył się na długość tego wyrazu. Przy tej prostej aktywności świetnie bawili się zarówno uczestnicy, jak i ludzie z firmy DajemySłowo, którzy ją przygotowali. Nasz cel, jako organizatorów eventu, był inny – żeby nakłonić uczestników do poznawania nowych ludzi i rozmów z nimi.

No ale…

“No fajnie, ale my jesteśmy poważną firmą, która produkuje zaprawę budowlaną”. Świetnie, przynieś klocki LEGO na event i daj je tym dorosłym uczestnikom, którzy przecież nigdy w życiu nie pozwoliliby sobie na infantylne gierki. Albo zrób konkurs murowania. Serio. Tylko zadbaj o to, żeby uczestnicy nie pobrudzili sobie garniaków.

“No fajnie, ale my jesteśmy poważnym eventem, na którym pojawiają się tylko dyrektorzy”. OK, to daj im coś, na czym im zależy i co będzie wyjątkowe. Mój znajomy był kiedyś na konferencji, gdzie zrobiono ankietę. Graficznie. Na ścianie. Najlepiej widać to na zdjęciu, ale ogólnie chodziło o to, że w kolumnach były pytania, a w rzędach odpowiedzi – taka matryca, gdzie na przecięciach rzędów z kolumnami były wbite gwoździe. Uczestnicy musieli na nich owijać kolorową nić, która potem tworzyła wykres i ładnie pokazywała ogólną opinię uczestników. Rozwiązanie dość proste, a efektywne.

Reprezentujesz firmę samochodową? Zaoferujcie jazdy próbne uczestnikom w trakcie wydarzenia.
Software house? Pokażcie się jako świetny pracodawca z super atmosferą pracy – macie pokój gier w biurze? Przenieście go na event. Oferujecie darmowe lunche pracownikom? Zapewnijcie wystrzałowy catering na konferencji. Restauracja? Catering to jedno, ale może warto wystawić kolację dla mówców dzień przed eventem? Albo śniadanie dzień po?

Pokażcie i dajcie uczestnikom doświadczyć to, kim jesteście i co robicie.

Macie inny cel? Rekrutacja? Załatwcie escape room na wydarzenie (dla nas na TEDxWroclaw zrobili to ludzie z http://www.piwnica-quest.com/), zróbcie zagadki w temacie swojej działalności i zobaczcie jak radzą sobie uczestnicy.

Co jeszcze można zrobić?

Jest jeszcze parę innych aspektów konferencji, które można wykorzystać. Na przykład tzw. welcome packi (torby z materiałami/prezentami dla uczestników). Zamiast wkładać do nich 3 długopisy, 2 notesy, 15 ulotek, daj tam coś, co przyda się osobom, które je dostają. My, TEDxWroclaw, będąc w partnerstwie z firmą tołpa, dajemy kosmetyki (zarówno męskie, damskie jak i unisex) naszym uczestnikom. Znam mnóstwo osób, które po konferencji stwierdziło “wow, świetne mają kosmetyki, będę ich używać więcej!” (wliczając w to mnie samego).

Inny aspekt – Organizatorze, zamiast przez 8 godzin non-stop bombardować uczestników poważnymi przemówieniami, zaproś do wystąpienia w połowie wydarzenia komika lub iluzjonistę. Albo zespół muzyczny. Muzyka jest świetnym rozluźniaczem i sprawia, że publiczność ma chwilę na odpoczynek między wymagającymi skupienia tematami. A Ty, PR Managerze – zapłać za ten występ i chwal się tym rozmawiając z uczestnikami.

Wszystko co robicie na wydarzeniu, drogi PR Managerze i szanowny Organizatorze, powinno mieć wartość dodaną dla uczestników. Nie chodzi o to, żeby firma miała nowych klientów, a wydarzenie wpływy z biletów. Jeśli swoją uwagę skupicie na tym, żeby uczestnicy mieli świetne doświadczenie, to ci klienci i te wpływy się pojawią. I wtedy wszystkie trzy strony będą zwycięzcami.

PS. jaką atmosferę i doświadczenie mieliśmy na TEDxWroclaw 2015, możecie zobaczyć tutaj:

The official video from TEDxWroclaw Wonderland 2015 is ready:watch our amazing speakers and guests talking about this year edition!If you show up on the video feel welcome to tag youself!

Posted by TEDx Wroclaw on Monday, June 22, 2015


Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.