+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

Jak budować pierwsze wrażenie jeszcze przed wyjściem na scenę

“Po intensywnych namowach z mojej strony wreszcie się zgodził! Przyjechał do nas z daleka i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Jest ekspertem w swojej dziedzinie, a temat jego przemówienia wzbudził największe zainteresowanie wśród Was – naszej publiczności. Pomóżcie mi przywitać gromkimi brawami – eksperta, założyciela, długo oczekiwanego…”
Ciebie.

W tym momencie tuż przed przemówieniem adrenalina sięga zenitu. To połączenie dumy (“to mnie wyczytują!”), skromności (“oh, stop it you! Wcale nie jestem taki fajny!”), zawstydzenia (“no daj spokój, wystarczyłoby imię i nazwisko!”) i radości (“zaraz opowiem publiczności niesamowitą historię!”) jest wyjątkowe. Może nie zawsze są to te wszystkie uczucia naraz (a u tych, u których występuje jeszcze “to straszne! Będę musiał mówić do tłumu ludzi!” polecam ten artykuł), ale prędzej czy później doświadczysz każdego z nich.
Co zrobić, żeby mieć pewność, że ta chwila rzeczywiście będzie świetna? Przedstawiam Ci kilka rad odnośnie tego, co możesz zrobić w ostatnich minutach przed rozpoczęciem swojego wystąpienia.

Pompki

Haha! Tak, pompki. Ta pierwsza rada jest dość… niestandardowa, ale płynie wprost od szefa TED.
Chris Anderson w swojej książce TED Talks: The official TED guide to public speaking opisuje sytuację, w której rzeczywiście robił pompki tuż przed wyjściem na scenę. W 2014 roku na TED wystąpił (przy pomocy robota do telekonferencji) Edward Snowden. Chris po jego wystąpieniu zaprosił NSA do przedstawienia swojego punktu widzenia, więc dzień później dyrektor tej organizacji, Richard Ledgett, pojawił się, żeby porozmawiać. Chris był tak zestresowany i podekscytowany całym zajściem, że energia aż go rozsadzała od środka. Tuż przed przeprowadzeniem wywiadu z Ledgettem, będąc jeszcze na backstage’u, zaczął robić pompki. Dzięki temu rozładował nadmiar adrenaliny i dużo spokojniej wyszedł na scenę.
Jeśli zdecydujesz się coś takiego zrobić, pamiętaj żeby zabrać zapasową koszulę!
A tak w ogóle, to Chris pobił swój rekord ilości zrobionych pompek… więc… opłacało się podwójnie?

Rozgrzanie głosu

To też Cię dziwi? Struny głosowe (a właściwie fałdy głosowe) składają się m. in. z mięśni. Zanim zaczynasz uprawiać sport, to najpierw robisz rozgrzewkę, prawda? To samo wypada zrobić przed używaniem głosu. Ćwiczeń, które możesz wykonać, jest mnóstwo. Kilka znajdziesz w jednym z tych TED Talków. A po więcej polecam zgłosić się do specjalisty, np. trenera emisji głosu (z Wrocławia polecam Patrycję Obarę z Muzycznej Garderoby (pracuje też przez Skype)).

Klata do przodu

“Udawaj, aż osiągniesz efekt” to jedna z rad od Amy Cuddy (jej wystąpienie też znajdziesz wśród TED Talków z poprzedniego punktu). Twoje ciało daje sygnały Twojemu umysłowi. Jeśli będziesz się garbić i kulić, to umysł powie, że się boisz i chcesz uciekać. Jeśli wypniesz klatę i staniesz wyprostowany, to powie, że jesteś odważna. Jeśli tuż przed wystąpieniem siedzisz jeszcze na widowni (bo niektóre eventy po prostu tak działają), to wyprostuj się na swoim krześle. Jeśli stoisz na backstage’u, to… wyprostuj się! Możesz też ręce oprzeć na biodrach (będziesz wyglądać jak Superman lub Wonder Woman!). Jeśli będziesz sprawiać wrażenie pewnego siebie, to w końcu i sam w to uwierzysz – może nie za pierwszym razem, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano.

Oddech

W stresie nasz oddech staje się płytszy i szybszy, więc żeby się uspokoić, weź dwa lub trzy (nie więcej) głębokie oddechy. Powinno Ci to pomóc unormować oddychanie oraz przy okazji okiełznać nerwy.

Potęga wyobraźni

Jeśli boisz się występować, to to jest moment, w którym warto wrócić myślami do pozytywnych wspomnień. Najlepiej mieć przygotowane jedno takie, które zawsze przynosi uśmiech na Twoją twarz. Po co? No właśnie, żeby na scenę wkroczyć z pogodną miną.

Pewne wejście na scenę

A skoro już mówimy o wkraczaniu na scenę – kiedy mówca wchodzi w zasięg wzroku publiczności, automatycznie zaczyna być oceniany (nawet jeśli tylko w podświadomości widzów). Ważne jest, żeby pokazać pewność siebie. Ta wypięta klata może się tu przydać. Do tego sprawny krok i zajęcie odpowiedniego miejsca na scenie. Jeśli organizatorzy przygotowali specjalne miejsce na scenie dla prelegentów, to stań tam. Jeśli cała scena jest dla Ciebie otwarta, to pamiętaj, żeby nie chować się z tyłu.

Mocne rozpoczęcie

Jak już wyjdziesz tak pewnie na scenę, to szkoda zmarnować efekt mamrocząc pod nosem swoje pierwsze słowa. Naucz się dobrze całego swojego przemówienia, ale wyjątkowo dużo czasu poświęć na zapamiętanie pierwszych paru zdań, tak żeby się nie zająknąć przy ich wypowiadaniu. A od czego zacząć? Możesz o tym poczytać tutaj.

Mówią, że pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że tych kilka rad pomoże Ci sprawić lepsze. Nie są zbyt trudne, prawda?
Daj znać w komentarzu, co Ty robisz tuż przed wyjściem na scenę!

Jeśli chcesz dostawać powiadomienia o moich artykułach, zapisz się do newslettera poniżej. Możesz też do mnie napisać wiadomość – chętnie porozmawiam o przemówieniach i nie tylko.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Jak uczyć się przemawiać, nie ucząc się przemawiać?

Dziewczynka weszła wolnym krokiem na operową scenę. Jej idealnie wypastowane buty rytmicznie stukały o drewniane deski. Jej różowe rajtuzy kontrastowały ze spódniczką – białą w duże czarne kropki, a w jej pasie przewiązana spoczywała różowa kokardka. W obu rączkach trzymała duży mikrofon bezprzewodowy i opierała go na swoim czarnym sweterku. Na jej twarzy gościł olbrzymi, uroczy uśmiech otoczony pucułowatymi policzkami. Dziewczynka swoim słodkim głosem odpowiedziała na pytanie prowadzącego, mówiąc, że ma 6 lat. Spojrzała na publiczność po czym… Zresztą zobacz sam:

Ja wiem, ta dziewczynka jest urocza, ale jednak coś tu nie pasuje, prawda? Coś jest tutaj nienaturalnego…

Naturalni mówcy

Naturalność jest jedną z najważniejszych cech dobrego mówcy. Historyjka, którą opisałem, pokazuje, że w wielu przypadkach jesteśmy w stanie od razu wyłapać brak spójności i naturalności. Widziałem wielu mówców, którzy na scenie są niesamowicie sztuczni.
Skąd się oni biorą? To proste – spośród nas wszystkich. Ta sztuczność jest w wielu przypadkach po prostu wynikiem tego, że się uczymy przemawiać. Jest jednak parę sposobów na to, żeby wciąż się uczyć, ale jednak w miarę uniknąć bycia podróbką samego siebie. I mam oczywiście dla Ciebie kilka wskazówek, jak tego dokonać.

1. Oglądaj przemówienia

A czego się spodziewałeś? Wiem, że to banalna rada, ale sprawdza się. Oglądając przemówienia innych, widzisz co robią dobrze, a co źle. I nie jest potrzebna do tego super-wiedza. Wystarczy, że zwrócisz uwagę na to, co Ci się podoba, a co nie, spróbujesz to nazwać, a potem będziesz próbować zaaplikować to w swoich wystąpieniach.
Polecam oglądać przemówienia z TED, bo większość z nich jest świetnie wygłoszona. Możesz zacząć od listy 20 najpopularniejszych TED Talków albo od 5 TED Talków, które nauczą Cię jak być lepszym mówcą.
Im więcej ich będziesz oglądać, tym więcej się nauczysz (nie tylko o przemawianiu!). Może warto wyrobić sobie nawyk, np. TED Talk co rano? Trwają one maksymalnie kilkanaście minut, więc można je oglądać do śniadania.

2. Powtarzaj przemówienia… innych

To przydaje się szczególnie do ćwiczenia tonu głosu. Wybierz sobie przemówienie, które Ci się podoba, najlepiej jakieś krótkie i powtarzaj je razem z mówcą. Ja uwielbiam Ala Pacino w filmie Any Given Sunday (Męska Gra). Oglądałem je już tyle razy, że bez problemu powtarzam je z aktorem. I co najważniejsze – używam jego tonu głosu.

TED Talki się tutaj też świetnie sprawdzają, ponieważ większość z nich ma napisy, co zdecydowanie ułatwia ćwiczenie.
Dlaczego wolę robić to niż przygotowywać swoje przemówienia planując, kiedy użyć jakiego tonu głosu? Bo planowanie działa przy jednym przemówieniu i do kolejnego trzeba się przygotowywać znowu. Poza tym możesz nawet nie być świadomy, jakie spektrum ma Twój głos. Jeśli wybierzesz bardzo ekspresyjne przemówienie do ćwiczeń, sprawdzisz swój głos i będziesz ćwiczył różne tony. W pewnym sensie stworzysz katalog swoich tonów głosu, z którego będziesz mógł korzystać intuicyjnie już w trakcie samego przemówienia.

3. Czytaj książki i… pisz opowiadania

Nie chodzi mi o takie o przemawianiu. Chodzi mi o książki wszelkiego rodzaju, a w szczególności powieści. Pomoże Ci to rozszerzyć zasób słów, co przełoży się na ciekawsze przemówienia.
Możesz też pójść o krok dalej i pisać opowiadania. Jedną z najmocniejszych broni w arsenale mówcy są historie, a dobrą taktyką na ulepszenie swoich zdolności storytellingowych, jest właśnie pisanie opowiadań.
Można to też zastąpić zabawą Story Cubesami. To kostki, które mają na sobie różne symbole. Rzucasz naraz kilkoma i na podstawie wyrzuconych symboli, musisz opowiedzieć historię.

4. Przemawiaj gdzie tylko możesz

Okazje do przemawiania są wszędzie. Nie musisz tego robić w pracy, ani na konferencjach.
Ja na przykład co roku w Boże Narodzenie prezentuję rodzinie, jak wyglądał mój ostatni rok. O większości rzeczy słyszeli na bieżąco, ale mogą w ten sposób zobaczyć jak wiele się u mnie dzieje i usłyszeć o tych paru historiach, o których im nie powiedziałem. Dodatkowo sam mogę powspominać, co jest przyjemne samo w sobie i pomaga mi uświadomić sobie, jak duży (lub mały) postęp robię. Na tej podstawie mogę sobie postawić lepiej dopasowane lub ambitniejsze cele na kolejny rok.
Możesz też zrobić prezentację dla swojej drugiej połówki o propozycjach na wyjazd na urlop. Albo w czyjeś urodziny przygotować porządny toast. Albo opowiedzieć swoim przyjaciołom o swoim zwykłym dniu, ale postarać się, żeby było to jak najbardziej interesujące.

5. Próby to nie opcja, tylko obowiązek

Tylko problem z próbami jest taki, że możesz zrobić ich kilka i świetnie znać swój materiał, ale może to pogorszyć sytuację (ale nie musi) – będziesz brzmieć sztucznie. Więc kluczem jest tutaj robienie prób aż każde wygłaszane słowo będzie brzmieć naturalnie.
Jak już dojdziesz do pierwszego etapu, to świetnie znasz materiał, ale wygłaszasz go świadomie – przypominając sobie każde słowo i jak je masz wypowiedzieć. Na wyższym poziomie, nie zastanawiasz się nad słowami, tylko nad tym, żeby Twoja publiczność dostała najlepszą możliwą wartość.

Twój styl przyjdzie… naturalnie

Czy to odpowiednia ścieżka dla każdego? Nie, bo każdy uczy się inaczej. Czy powinieneś spróbować? Tak.
To niektóre z rzeczy, które możesz zrobić, żeby zwiększać swoje umiejętności przemawiania, a jednocześnie, żeby Twój własny styl nie ucierpiał. No ale właśnie – co z tym stylem? Najprawdopodobniej go już masz. Nie patrz na innych mówców, nie próbuj ich naśladować. Po prostu bądź sobą.

fot. Sarah Murray


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

5 TED Talków które pomogą Ci lepiej przemawiać

5 TED Talków które pomogą Ci lepiej przemawiać

TED stał się w ostatnich latach pewnego rodzaju wyznacznikiem i wzorem jakości w przemówieniach. I nie ma się co dziwić, większość mówców na TED jest przygotowywanych przez konsultantów i spędza długie godziny na próbach. Nawet najbardziej przerażeni introwertycy wychodzą na scenę odważnie. Nawet naukowcy o najbardziej ścisłych umysłach tłumaczą swoje idee w prosty sposób. Nawet najbardziej konkretni przedsiębiorcy opowiadają wspaniałe historie.
Postanowiłem pokazać Ci pięć przemówień, które pomogą Ci stać się lepszym mówcą. Od podstaw. Każde z nich mówi o innym aspekcie wystąpień publicznych, więc warto zobaczyć wszystkie. No to zaczynamy:

Rada od samego szefa

Chris Anderson – Sekret najlepszych wystąpień publicznych TED

Chris Anderson jest kuratorem TED. To on ma ostatnie słowo, jeśli chodzi o wybór mówców na konferencję. W tym krótkim video daje kilka świetnych rad odnośnie przemawiania. Coś na wzór moich 5 rad o przemawianiu, których powinno się uczyć w szkole. Chris porusza też temat tzw. presentation literacy, czyli umiejętności prezentowania i postawienia jej na równi z czytaniem i pisaniem, co powinno być według mnie normą w dzisiejszym świecie.

O tym jak używać głosu

Julian Treasure – Jak mówić, żeby nas słuchali

Kto lepszy do zaprezentowania tego tematu, niż konsultant ds. dźwięku? To przemówienie nie tylko zawiera wskazówki odnośnie użycia głosu, ale też omówienie złych praktyk, np. plotkowania. Najlepszy kawałek przychodzi jednak pod koniec, kiedy Julian pokazuje kilka ćwiczeń przydatnych przy rozgrzewaniu strun głosowych. Publiczność wykonuje je z nim i Tobie też to polecam.

Udawaj aż osiągniesz efekt

Amy Cuddy – Język ciała kształtuje naszą osobowość

W artykule o lęku przed przemawianiem pisałem o tym, że można wykorzystać postawę ciała do zwiększenia swojej pewności siebie. I między innymi o tym opowiada Amy. Dla tych z Was, którzy uważają, że introwertycy nie mogą być dobrymi mówcami – Amy jest też świetnym dowodem na to, że to bzdura.

Jak zdobywać wiernych słuchaczy

Simon Sinek – Jak wielcy przywódcy inspirują do działania

Dlaczego Steve Jobs odniósł taki sukces? Dlaczego to bracia Wright odbyli pierwszy lot? Jak udało się Martinowi Lutherowi Kingowi Jr. zgromadzenie aż kilkuset tysięcy osób, które wysłuchały przemówienia “Mam marzenie”? Nie dlatego że byli świetnymi mówcami (ba, King miał w seminarium tylko czwórkę z przemawiania), ale dlatego że… No właśnie – posłuchajcie Simona.

Ważna cecha o której się nie mówi

Brene Brown – Potęga wrażliwości

To przemówienie jest świetnym przykładem pokazującym naturalność i autentyczność mówcy. Kiedy pracuję z klientami, to jedna z cech, na którą kładę największy nacisk. Brene Brown jest w tym rewelacyjna, a dodatkowo posłuchanie jej pomoże Ci uświadomić sobie, że wrażliwość ma moc. Również w przemówieniach.

Bonus

Sir Ken Robinson twierdzi, że szkoły zabijają kreatywność

To najczęściej oglądane przemówienie z TED (jest również jednym z pierwszych, które zostały udostępnione online) – ma ponad 40 milionów wyświetleń. Obejrzyj je (o ile nie masz tego już za sobą) i zastanów się – jak Ci się go słucha? Napisz mi o tym w komentarzu.

fot. Ryan Lash / TED


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Jak walczyć ze strachem przed przemawianiem?

Jak walczyć ze strachem przed przemawianiem?

Historia strachu

Dawno, dawno temu… żył sobie człowiek. Człowiek ten nie wiedział co to scena, nie projektował slajdów w PowerPoincie, nigdy nie używał mikrofonu i nie przygotowywał się do wystąpień, ale mimo to nie bał się bezpośrednio zwracać do swoich pobratymców.

Jego przemówienia sprowadzały się do prymitywnej mieszanki słowa “ugh”, wymachiwania rękami w powietrzu i przeskakiwania z nogi na nogę. Wszelkie argumenty rozwiązywał przy użyciu maczugi. Rozpalał ogniska, żeby się ogrzać. Polował, żeby zdobyć pożywienie…

Czekaj, nie pomińmy tego ważnego fragmentu – “nie bał się bezpośrednio zwracać do swoich pobratymców”. Czyli nie bał się przemawiać publicznie!

Badania pokazują, że 74% populacji człowieka współczesnego boi się występować przed ludźmi. Jak to się stało? Czy ewolucja nas oszukała? Może lepiej wróćmy do naszej historii…

Gdzie ja? A, polowanie, tak. Ten prehistoryczny człowiek polował najczęściej w grupach. Myśliwi trzymali się razem, żeby być w stanie poradzić sobie z największymi zwierzami, takimi jak mamuty.
Pewnego dnia grupa myśliwych wyruszyła w nieznane, żeby zdobyć pożywienie dla całego plemienia. Wyruszyli o świcie, a ich lider, którego wszyscy nazywali Ugh, pokierował grupę przez gęsty las ciągnący się na górskim zboczu, żeby ominąć równiny wypełnione słońcem od najwcześniejszych godzin. Leśne runo wypełnione było drobnymi, kłującymi w stopy kamyczkami, a powietrze wypełniał zapach liści schnących błyskawicznie po nocnej ulewie. Promienie słońca przedostawały się przez gęstwinę bez najmniejszych problemów i co chwilę wbijały swoje świetlne szpilki w oczy myśliwych, którzy jednak dzielnie i żwawo kroczyli naprzód.

Tereny wokół jaskini, w której obecnie żyło wędrowne plemię, były w dużej mierze pozbawione zwierzyny, co oznaczało, że wkrótce trzeba będzie je opuścić i przenieść się dalej. Ugh liczył na to, że jego grupa upoluje duże zwierzę, którego mięso starczy na długą drogę, czekającą jego pobratymców przy przesiedleniu.

Kilkugodzinna wędrówka dawała się myśliwym we znaki i jako, że od dłuższego czasu maszerowali wzdłuż leśnego strumienia, zatrzymali się przy nim dla chwili wytchnienia. Zimna woda ocuciła Ugha, kiedy ochlapał nią twarz i wypił kilka łapczywych haustów. Podniósł się znad niej i w oddali ujrzał wyłom w porośniętej mchem skale.

Ugh! – machnął trzy razy rękami i podskoczył dwa razy. – Ugh! Ugh, ugh! – zakomunikował swoim pobratymcom.

Tak, Ugh był tak odważny, że postanowił sam sprawdzić, co kryje się w wyłomie, dając swoim współplemieńcom czas na odpoczynek. Wspiął się zwinnie po stromym zboczu w miejsce, które wcześniej zauważył. Wyłom okazał się być częścią sporej groty, z której dało się czuć zapach stęchlizny. Myśliwy wszedł do środka i ogarnął go półmrok, do którego jego oczy przyzwyczaiły się szybko, dając mu możliwość swobodnego poruszania się.

Po przejściu kilkunastu metrów usłyszał hałas. Zamarł. Z głębi jaskini, krocząc powoli i warcząc przeraźliwie wyłonił się wielki zwierz. Dwieście kilo żywej wagi, metr w kłębie i co najgorsze – ostre jak szable, dziesięciocentymetrowe kły.

Ugha ścisnęło w żołądku, jego dłonie zaczęły się pocić, serce bić mocniej, a umysł w ułamku sekundy zadał mu pytanie – walczysz czy uciekasz?

Twój przeciwnik

Poznajesz tę reakcję? Czy nie takie symptomy występują u Ciebie, kiedy boisz się przemówienia przed grupą ludzi? Drobna różnica jest taka, że tygrys szablozębny, którego Ty spotykasz, nie waży 200 kilo, nie ma ostrych zębów i wcale nie jest tygrysem. Jest człowiekiem takim jak Ty, a jednak wciąż Twoja reakcja to “walczysz czy uciekasz?”. Dlaczego?

Uświadomienie sobie, jak zachowuje się nasz umysł, jest pierwszym krokiem do tego, żeby powstrzymać strach. Bo i po co on? Ugh rzeczywiście miał się czego bać (choć znając jego waleczność i odwagę, zapewne powalił tygrysa gołymi rękami), ale Ty? Przecież publiczność Cię nie zje. Co więcej – publiczność chce, żeby Ci się udało!

Pomyśl o tym – Twoi słuchacze nie chcą marnować swojego czasu na kiepskie przemówienie. Spać mogą w sypialni, rozmawiać poza salą, czytać slajdy w domu, a do sali konferencyjnej przyszli, żeby posłuchać ciekawych wystąpień starannie dobranych mówców. Dlatego chcą, żebyś był tym mówcą i żeby Twoje przemówienie było dobre. Publiczność nie jest Twoim przeciwnikiem, a wręcz przeciwnie – jest po Twojej stronie.

Ale po co masz walczyć z tym strachem?

Byłeś kiedyś w sytuacji, kiedy w trakcie spotkania w pracy jakiś świetny pomysł cisnął Ci się na usta, ale nie byłeś w stanie wykrztusić ani słowa, ponieważ zjadał Cię stres? Oczywiście, że to też jest forma przemawiania przed publicznością, a co myślałeś? Może w trochę bardziej intymnej atmosferze, ale prawdopodobnie tym straszniej – w końcu ludzi w wielkiej sali konferencyjnej w większości nie znasz, a tutaj prawdopodobnie z wszystkimi jesteś po imieniu. Co będzie, jeśli pomysł okaże się kiepski? Co oni sobie pomyślą?

No właśnie. Co najgorszego może się stać? Zostaniesz wysłuchany, pomysł zostanie oceniony przez każdego słuchacza w jego głowie, a potem albo go przedyskutujecie albo porzucicie. Może nawet Twój pomysł wniesie coś dobrego do projektu lub będzie stanowić osobny projekt sam w sobie. Dużo dobrego, prawda? Ale nie stanie się tak, jeśli wydaje Ci się, że zostaniesz wyśmiany i wszyscy stwierdzą, że Twój pomysł jest głupi. Czemu podcinać sobie skrzydła? Nikt nie będzie marnował czasu spotkania na kiepskie pomysły i wszyscy o nich szybko zapomną. Nie bój się zabierać głosu w trakcie zebrań.

Umiejętność przemawiania niekoniecznie zagwarantuje Ci awans, a jej brak niekoniecznie go zaprzepaści, ale zdecydowanie lepiej podwyższać swoje szanse na każdym kroku. Jeśli będziesz częściej zabierać głos, większa szansa, że ktoś wyżej postawiony od Ciebie Cię zauważy.

Udawaj, aż osiągniesz efekt

Wspomniałem już o reakcji organizmu w sytuacji stresowej – przyspieszone bicie serca, spocone dłonie. Takie same rzeczy dzieją się, kiedy jesteśmy podekscytowani! Stres i ekscytacja różnią się prawie tylko podejściem. Możesz wmówić sobie, że jesteś podekscytowany. Naprawdę! Naukowcy to udowodnili, m. in. badając dwie grupy ludzi, którzy mieli przemawiać przed publicznością. Jedni mieli przed wyjściem na scenę mówić “jestem podekscytowany”, a drudzy – “jestem spokojny”. “Podekscytowana” grupa była postrzegana jako dużo bardziej kompetentna i przekonująca. Również psycholog Amy Cuddy, w swoim TED Talku (oglądanym już ponad 27 milionów razy) mówi o tym, żeby udawać, aż osiągniemy efekt. Dlatego następnym razem, kiedy ktoś przed przemówieniem zapyta Cię “stresujesz się?”, odpowiedz: “Nie, jestem podekscytowany!” z wielkim uśmiechem na twarzy. Oczywiście najpierw powtarzaj sobie to w myślach przez pewien czas.

Dodatkowo, możesz przez 2 minuty stanąć prosto z lekko rozstawionymi nogami, wypiąć klatkę piersiową do przodu, ręce położyć na biodrach i unieść lekko głowę. Tę pozę nazywa się pozą Wonder Woman (albo Supermana, jeśli wolisz). Czy rzeczywiście sprawia ona, że można poczuć się jak superbohater? W pewnym sensie – jest częścią podejścia “udawaj, aż osiągniesz efekt” i jest jedną z drobnych rzeczy, które możesz zrobić, żeby zwiększyć pewność siebie na scenie, więc zdecydowanie warto ją zastosować.

Ciężka artyleria

Uważam, że do pozbycia się strachu można dojść małymi kroczkami i rady, które spisałem wyżej na pewno będą działać, jeśli podejdziesz do nich na poważnie. Są jednak rzeczy, które powinieneś zrobić, które będą bardziej skuteczne.

Przygotowanie

Przede wszystkim – przygotuj się! Zaplanuj swoje wystąpienie i przećwicz je kilka razy. Jeśli masz taką możliwość, wygłoś je przed grupą zaufanych osób i zbierz od nich feedback. Gwarantuję Ci, że (poza posiadaniem długiego doświadczenia w przemawianiu) jest to najlepsza metoda na pozbycie się stresu. Pisałeś kiedyś sprawdziany w szkole? Zdarzało się pewnie, że czasem stresowałeś się bardziej, a czasem mniej. Jaka była różnica? Zapewne godziny uczenia się materiału przed dniem testu, prawda? Więc dlaczego, skoro stresujesz się występowaniem przed publicznością, nie przygotujesz się odpowiednio? Jak to zrobić dokładnie, to już porcja wiedzy na cały osobny artykuł. Tak samo jak temat współpracy z coachem mówców, który może pomóc Ci przygotować się do wystąpienia.

Intencja

O czym myślisz w trakcie wystąpienia? “Oby to się szybko skończyło!” albo “Cholera, co było na kolejnym slajdzie? Muszę się obrócić…”? Dobre przygotowanie pomoże Ci zamienić te myśli na “Wymiatam w tym!” albo “Dam z siebie wszystko dla mojej publiczności!”. Innymi słowy, jeśli Twoją intencją jest jak najszybciej skończyć przemówienie, to Twoi słuchacze to zauważą. Jeśli chcesz dać z siebie wszystko dla publiczności, to zarazisz ich swoją energią i będą chłonąć Twoją wiedzę, a Ty będziesz się mniej stresować.

Żarty

Metodą trochę ryzykowną jest rzucenie żartu na początek. Rozluźni to Twoją publiczność i Ciebie zarazem. Gorzej, jeśli żart będzie kiepski – możesz się wtedy jeszcze bardziej zestresować. Używaj więc tylko, jeśli jesteś pewien swojego poczucia humoru.

Początek

Wiesz co jest najtrudniejsze? Zacząć. Jeśli nauczysz się dobrze pierwszych kilku zdań swojego wystąpienia, to poradzisz sobie, nawet jeśli będziesz odczuwał stres. Jeśli musisz, naucz się tego fragmentu na pamięć (choć lepiej po prostu przećwiczyć go wiele razy używając różnych słów). Jak zaczniesz swoje przemówienie, to największy stres minie i po chwili poczujesz się lepiej.

Autentyczność

Próbowałeś kiedyś być kimś, kim nie jesteś? Zapewne widziałeś wielu mówców, którzy na scenie byli rewelacyjni. Nie próbuj być nimi, nie uda Ci się. Próba bycia kimś innym jest męcząca i stresująca. Cokolwiek robisz na scenie – bądź w tym autentyczny. Ludzie nie lubią mówców, którzy udają. Są różne typy osobowości, więc i różne typy mówców. Jeśli jesteś spokojnym człowiekiem, to na scenie nie próbuj być tak energiczny jak Tony Robbins – nie skacz po niej jak szalony, udając, że jesteś jak on. Świat ma swoje grono spokojnych mówców, którzy również są bardzo charyzmatyczni, np. Bill Gates. To nie znaczy też, że masz próbować być Billem Gatesem, nie – bądź sobą, a nabierając doświadczenia, masz szansę być na tym samym poziomie jak wyżej wymienieni, tylko mając własny styl. Bądź więc autentyczny, bądź sobą, a stres będzie mniejszy.

Podsumujmy

Mark Twain powiedział, że są dwa rodzaje mówców – ci, którzy są zdenerwowani i ci, którzy kłamią, że nie są. Każdy mówca czuje dreszczyk emocji wychodząc na scenę i jest to coś pozytywnego. Pamiętaj, że odrobina stresu jest dobra – świadczy o tym, że zależy Ci na tym, żeby dobrze wypaść (a przy okazji dać publiczności najlepsze możliwe przemówienie) i w pozytywny sposób pobudza Twój organizm.

Droga do pozbycia się strachu przed wystąpieniami publicznymi nie jest krótka, ale pierwszy krok już wykonałeś, czytając ten artykuł. Wiesz więc, co możesz zrobić, i planując następne przemówienie, wykorzystaj przynajmniej jedną z powyższych rad.

W swoim arsenale do walki ze strachem przed przemówieniami masz kilka różnych możliwości. Po pierwsze musisz uświadomić sobie, jak prymitywny i niewarty uwagi jest to strach oraz, że publiczność chce, żeby Ci się udało. Swoje “stresuję się” zamień na “jestem podekscytowany” i stań w pozie superbohatera w myśl zasady “udawaj, aż osiągniesz efekt”. Przede wszystkim jednak przygotuj się sam lub z pomocą profesjonalisty. Na początku przemówienia możesz też zażartować dla rozluźnienia atmosfery, a dodatkowo powinieneś się dobrze nauczyć pierwszych paru zdań. Przemawiaj z myślą, że chcesz dać publiczności wartościową wiedzę i rób to, będąc sobą.

I zastanów się: następnym razem, gdy będziesz miał przemawiać przed ludźmi – będziesz walczył czy uciekał?


Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.