Warning: Parameter 2 to qtranxf_postsFilter() expected to be a reference, value given in /home/platne/serwer16140/public_html/mowcy/wp-includes/class-wp-hook.php on line 288
Głos | Biuro Mówców Spice
Ekspresowa rozgrzewka głosu

Ekspresowa rozgrzewka głosu

ARTYKUŁ

Ekspresowa rozgrzewka głosu

PATRYCJA OBARA

Dzisiaj przygotowuję się do wieczornego wystąpienia na temat używania głosu, pomyślałam więc, że podzielę się z Tobą kilkoma ćwiczeniami, które sama wykonuję w ramach rozgrzewki. Pamiętaj, że rozgrzewka mięśniowa jest mówcy tak samo potrzebna przed wysiłkiem jak sportowcom. Bez niej mięśnie nie będą w pełni wydajne, a nawet może dojść do kontuzji.

Tematyka

Emisja głosu

Umiejętności prezentacyjne

Ćwiczenia oddechowe

1. Wdech: pompowanie balonika – rozszerza się brzuch i żebra, a góra klatki piersiowej się delikatnie podnosi. Wdech bierzemy jednocześnie przez nos i usta.

2. Sekwencja rozciągająco-rozluźniająca:
a) Wdech: ramiona unosimy mocno do góry, – rozciąganie powinniśmy czuć aż do dolnych partii brzucha;
b) Głośny wydech: tułów swobodnie opuszczamy do skłonu; barki i głowa luźno;
c) Wdech: bardzo powoli się prostujemy, najpierw biodra, potem plecy, potem opuszczamy ramiona i na końcu podnosimy głowę
d) Wydech i powtórka całości x 5

Ćwiczenia warg

1. Oddalanie od siebie kącików ust – wymawianie „iii”.
2. Zbliżanie do siebie kącików ust – wymawianie „uuu”.
3. Naprzemienne wymawianie „i – u”.
4. Cmokanie.
5. Parskanie /wprawianie warg w drganie/.
6. Masaż warg zębami (górnymi dolnej wargi i odwrotnie).

Ćwiczenia języka

1. Głaskanie podniebienia czubkiem języka przy szeroko otwartych ustach.
2. Dotykanie językiem nosa i brody (a przynajmniej próba dotknięcia ;-)), wyciąganie języka jak najdalej w stronę ucha lewego i prawego.
3. Kląskanie językiem.
4. Język lekko wysunięty przyjmuje na przemian kształt „łopaty”, „grota” i „łódeczki”.

Ćwiczenia policzków

1. Nadymanie policzków – „gruba małpka”.
2. Wciąganie policzków – „chuda rybka”.
3. Małpka i rybka naprzemiennie.

A Ty jak przygotowujesz aparat mowy do wysiłku?

Rozgrzewka mięśniowa jest mówcy tak samo potrzebna przed wysiłkiem jak sportowcom.

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

Trzy fakty na temat głosu, o których nie miałeś pojęcia

Trzy fakty na temat głosu, o których nie miałeś pojęcia

ARTYKUŁ

Trzy fakty na temat głosu, o których nie miałeś pojęcia

PATRYCJA OBARA

Tym wpisem rozpocznę serię tekstów o głosie – o tym, skąd się bierze, jak go prawidłowo używać i co zrobić, żeby nam służył jak najdłużej. Na początek trzy fakty, które na szkoleniach zawsze są pewnym zaskoczeniem dla uczestników.

Tematyka

Emisja głosu

Umiejętności prezentacyjne

1. Aparat mowy jest większy, niż ci się wydaje

Pierwsze skojarzenie z aparatem mowy to: usta, krtań i płuca. Mechanizm ten jest jednak znacznie bardziej rozległy. Obejmuje tak naprawdę całe twoje ciało – od palców u stóp, po czubek głowy. Poszczególne części ciała na różne sposoby uczestniczą w wydawaniu głosu i w najważniejszej składowej tego procesu, a mianowicie w oddychaniu. Ważne jest na przykład, żeby w ciele nie było niepotrzebnych napięć, które utrudniają mówienie. Ważne jest też, żeby podczas mówienia utrzymywać prawidłową postawę ciała, bo brak równowagi powoduje, że trudniej jest efektywnie wydobywać głos.

2. Głos jest funkcją ciała

Nie jest to zewnętrzna technologia, którą można włączyć, wyłączyć, czy w dowolnym momencie ściągnąć upgrade. Głos będzie w takiej kondycji, w jakiej jest całe twoje ciało. Dlatego jeśli się nie wysypiasz, nie dbasz o dietę i o picie odpowiedniej ilości wody, albo dużo się stresujesz, będzie to słychać w twoim głosie. Będzie suchy, mniej dźwięczny, a nawet może się załamywać. Będziesz mówić zbyt cicho, zbyt głośno, albo z zadyszką. Niestety tym problemom nie da się przeciwdziałać doraźnie – poprawa jakości głosu często wymaga długofalowych zmian w stylu życia. Ale warto, bo w zdrowym ciele zdrowy głos (zresztą już samo zdrowe ciało powinno być wystarczającą motywacją).

3. Praca nad głosem jest jak trening sportowy

Nie da się zrobić sześciopaka na brzuchu, oglądając filmy z ćwiczeniami na YouTube. Nie da się przebiec maratonu, jeśli jedyną formą przygotowania jest research dostępnych na rynku modeli butów sportowych. I nie da się poprawić jakości głosu, czytając o prawidłowej technice, czy jednorazowo wykonując kilka ćwiczeń wokalnych. Poprawa jakości głosu jest możliwa, ale wymaga systematycznego treningu. I wcale nie musi to być trening intensywny – 5-10 minut dziennie po kilku tygodniach da już dobre efekty. Dobra wiadomość jest taka, że regularny trening potrafi trwale poprawić jakość głosu – i że te efekty mogą utrzymać się dłużej niż sześciopak. A to dlatego, że w toku treningu prawdopodobnie wypracujesz sobie prawidłowe nawyki, które potem będziesz wykorzystywać na co dzień.

To tyle „jedzenia dla myśli” na początek. A już niebawem kolejna garść wskazówek i inspiracji.

Wiedziałeś o tym wszystkim?

A może znasz inne mało znane fakty na temat głosu?

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

Jak dbać o głos, by był Twoim przyjacielem

Jak dbać o głos, by był Twoim przyjacielem

PODCAST

JAK DBAĆ O GŁOS, BY BYŁ TWOIM PRZYJACIELEM?

PATRYCJA OBARA

Głos to jedno z najważniejszych narzędzi każdego mówcy. Niestety często poświęcamy mu zbyt mało uwagi, traktując go jako coś, co po prostu zawsze było, jest i zwykle ma się nieźle, więc pewnie zawsze tak będzie. Nic bardziej mylnego. Żeby głos służył nam przez długie lata i pozwolił nam wygłosić jeszcze wiele przemówień, musimy odpowiednio go używać i odpowiednio o niego dbać. W jednym z odcinków podcastu Charyzmatyczny Dawid Straszak rozmawiał o tym z Patrycją Obarą. Posłuchajcie koniecznie i dowiedzcie się, dlaczego herbatka z miodem, imbirem i cytryną to czyste zło!

Tematyka

Emisja głosu
Umiejętności prezentacyjne

Gdzie słuchać?

Spotify, Pocket Cast, Apple Podcasts, Google Podcasts, YouTube. Wyszukaj: Podcast Charyzmatyczny

Jeśli wolicie czytać, niż słuchać, zachęcamy do sięgnięcia po kompendium „Trener w rolach głównych” Justyny Matras i Rafała Żaka. Znajdziecie tam podrozdział na temat używania głosu. Patrycja opisała w nim kompaktowo wszystkie najważniejsze zasady.

PROFIL AUTORA

Patrycja Obara

Patrycja Obara

Mówczyni, trenerka przemawiania

NEWSLETTER

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

kontakt

Spodobało Ci się?

Jeśli chcesz, żeby autor tego wpisu podzielił się swoją wiedzą w Twojej firmie, odezwij się do nas na kontakt@biuromowcow.pl

Wyśpiewaj sobie głos

Wyśpiewaj sobie głos

Praca nad głosem często kojarzy się z wykonywaniem mozolnych ćwiczeń na oddech, dykcję, czy artykulację. Czasem też trudno od razu dostrzec ich wpływ na jakość głosu – postępy przychodzą stopniowo, co oznacza, że trzeba szukać innej motywacji do pracy, niż łatwo zauważalny sukces. Czasem więc uczestnik szkolenia pyta mnie, co zrobić, żeby tej motywacji nie stracić – w co przekuć codzienną praktykę świadomego mówienia, żeby od ręki czerpać z niej jakieś korzyści.

Odpowiadam: śpiewaj.

Im bardziej się boisz, tym bardziej spróbuj

Nauka śpiewu nie może co prawda zastąpić zajęć z pracy z głosem w mowie. Może natomiast stanowić dla nich świetne uzupełnienie. Dzięki niej łatwiej zautomatyzować pewne elementy prawidłowej emisji głosu w przyjemny sposób (bo przecież w głębi serca wszyscy lubimy śpiewać). A im bardziej wstydzisz, czy boisz się śpiewać, tym bardziej spróbuj. W praktyce mówcy mało jest cenniejszych doświadczeń niż przełamanie z sukcesem bariery wstydu i lęku.

Biologiczne zalety śpiewania

Jesteśmy zaprogramowani na śpiew. Za jego przetwarzanie są odpowiedzialne te same obszary mózgu, które odpowiadają za przetwarzanie emocji, zachowań instynktownych, podstawowych potrzeb biologicznych.

Pod jego wpływem podnosi się poziom dopaminy, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za subiektywne poczucie szczęścia i przyjemności, poprawiającego zdolność nauki nowych rzeczy i zwiększającego plastyczność mózgu. Wydziela się także serotonina, hormon powodujący zmniejszenie poziomu odczuwanego stresu, złagodzenie objawów depresji i lęku, poprawiającego jakość snu, regulującego apetyt i ciśnienie krwi. Wydziela się oksytocyna, hormon zakochania, który powoduje wzrost zaufania, pogłębienie więzi między ludźmi, zwiększenie poczucia sympatii i bliskości, a przy okazji również redukuje uczucie lęku. Wydzielają się endorfiny, hormony zwiększające nasze subiektywne poczucie szczęścia, zmniejszające poziom odczuwanego stresu i bólu. Endorfiny działają jak opium, tylko są bezpieczne, darmowe, absolutnie legalne i dostępne na wyciągnięcie dłoni – czy właściwie głosu. Co więcej, obniża się poziom kortyzolu, hormonu stresu. To z kolei, oprócz poprawy naszego stanu emocjonalnego, pozwala zredukować fizyczne objawy stresu, w efekcie przyczyniając się do zwiększenia odporności organizmu. Podobny koktajl biochemiczny serwujemy sobie jeszcze tylko przy okazji jednej czynności, tej jednak – w odróżnieniu od śpiewu – nie wypada wykonywać ani publicznie, ani grupowo.

Śpiew jest ważniejszy niż Ci się wydaje

Na śpiew reagują neurony lustrzane. Jest to grupa neuronów, dzięki którym uczymy się zachowań społecznych, współodczuwamy z innymi, rozumiemy ich emocje (i zarażamy się śmiechem czy ziewaniem). Wskutek aktywności neuronów lustrzanych, kiedy ktoś przy nas śpiewa, sami czujemy, jakbyśmy śpiewali. Dowiedziono też, że kiedy śpiewamy z innymi, synchronizuje się rytm bicia naszych serc.

Wspólny śpiew pozwala zaspokoić potrzebę przynależności, która w hierarchii potrzeb Maslowa znajduje się na wysokim, trzecim poziomie. To dlatego śpiew jest z ludźmi zawsze wtedy, gdy czują potrzebę zjednoczenia. Kiedy kibiców ewakuowano po zamachu terrorystycznym na paryskim stadionie Stade de France w 2015 roku, spontanicznie zaczęli śpiewać Marsyliankę. Wcześniej, jestem tego pewna, śpiewali piosenki dopingujące ich drużyny.

Kiedyś śpiew był sposobem na wyrażenie emocji, na budowanie więzi. Dziś jest czymś, co podlega krytyce i surowej ocenie. Nasze ciała kiedyś służyły do życia. Te skomplikowane maszyny były wehikułami, którymi podróżowaliśmy od samego początku, po sam kres. Dziś są prostymi strukturami mającymi proste funkcje – wyglądać i zapewniać prestiż swoim użytkownikom. Nasze głosy też kiedyś służyły do życia. Do wyrażania miłości, do budowania więzi, do witania, do żegnania, do wspominania, do czarowania, do bycia razem. Dziś służą do tego, żeby można nas było podzielić na lepszych i gorszych. Nadających się i nienadających się. Tymczasem każdy się nadaje. Mowa to śpiew, tylko bez muzyki w tle. A śpiew to umiejętność jak każda inna – jeśli będziesz nad nią pracować, będziesz robić postępy.

Korzyści ze śpiewania

Korzyści z tego jest wiele – szczególnie jeśli zdobędziesz się na odwagę, żeby ze swoim śpiewem wyjść do ludzi.

Wspólny śpiew to nowe spojrzenie na samego siebie. Jeśli udało mi się zrobić coś, czego tak bardzo się bałam, to może i z innymi rzeczami mi się uda?

Wspólny śpiew to nowe spojrzenie za zespół. Że jednak nikt nas nie ocenia. Że jednak wszyscy się wspieramy, bo razem pokonujemy podobne trudności.

Wspólny śpiew to kontakt z własnym ciałem i świadomość ciała. Umiejętność znajdowania i rozluźniania napięć, kontrola oddechu, postawy ciała, brzmienia głosu.

Wspólny śpiew to równowaga. Wspólne decydowanie o ostatecznym efekcie pracy. Balansowanie między emocjami w melodii a działaniem w rytmie.

Wspólny śpiew to sposób na wyrażenie siebie, swoich emocji i uświadomienie sobie różnorodności i zaakceptowanie jej, znalezienie dla niej miejsca i miejsc dla poszczególnych osób, tak by wykorzystać ich potencjały.

Wspólny śpiew to dialog, współpraca, znajdowanie właściwych ról w zespole.

Wspólny śpiew to poczucie przynależności, którego dziś mamy tak mało. Wiele szkoleń i działań u swych fundamentów zorientowanych jest na współzawodnictwo lub indywidualny rozwój. A wspólny śpiew tworzy między ludźmi prawdziwie głęboką, organiczną więź i emocjonalną bliskość.

Wspólny śpiew to wyjście ze strefy komfortu. Mało jest na to tak skutecznych sposobów jak improwizacja wokalna. I mało tak obezwładniająco satysfakcjonujących powrotów, jak ten z myślą: nie wierzę, udało się.

Wspólny śpiew uczy ufać instynktowi, intuicji, reagować, odpowiadać, szukać odpowiedzi w sobie i czerpać inspirację z otoczenia.

Wspólny śpiew pozwala uwierzyć, że wiele rzeczy pozornie niemożliwych, jest tak naprawdę możliwych. Że na przykład skłócony i niezbyt radzący sobie ze współpracą zespół może w dwie godziny napisać, zaśpiewać i nagrać piosenkę – i że potem nie jest już taki skłócony. Albo że może się spotkać w jednym miejscu dwadzieścia obcych sobie osób, które nie śpiewają i nie mają pojęcia o grze na instrumentach i cztery godziny później wyjść z sali jako zespół wokalno-instrumentalny, który przed chwilą zagrał pierwszy wspólny koncert. Krótki. Na jeden utwór. Ale koncert. Wspólny. I jak już w to się uwierzy, to trochę łatwiej uwierzyć w całe mnóstwo innych pozornie trudnych rzeczy.

I to wszystko niezależnie od poziomu umiejętności. Wspólny śpiew przynosi więcej korzyści, niż śpiew doskonały.

Spróbuj. Zadziała. Obiecuję.


Patrycja Obara

Patrycja Obara

Konsultant Przemawiania

Patrycja to interdyscyplinarystka, która realizuje się dydaktycznie prowadząc szkolenia dla firm, a także Wrocławską Szkołę Śpiewu stworzoną na fundamentach idei, że śpiewać może każdy, bez wyjątku. Wykładała w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, tłumaczyła książki i artykuły dla Harvard Business Review Polska. Swoje pasje artystyczne realizuje jako wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka w zespole SHE-la.

Przeczytaj też:

Trzy fakty na temat głosu, o których nie miałeś pojęcia

Tym wpisem rozpocznę serię tekstów o głosie – o tym, skąd się bierze, jak go prawidłowo używać i co zrobić, żeby nam służył jak najdłużej. Na początek trzy fakty, które na szkoleniach zawsze są pewnym zaskoczeniem dla uczestników.

Krytyczne sytuacje w przemawianiu

Ten wpis jest bardzo krępujący. Ale czy rzeczywiście powinien? Opisuję w nim sytuacje bardzo ludzkie i w dodatku takie, które po prostu zdarzają się mówcom.

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, możemy Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
kontakt@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracujemy zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

.

Co przemawianie na studiach ma wspólnego z przemawianiem w biznesie?

Co przemawianie na studiach ma wspólnego z przemawianiem w biznesie?

Przemawianie z perspektywy studenta

Umiejętność przemawiania, jak się okazuje, jest uniwersalną potrzebą – i niesie ze sobą uniwersalne problemy i wątpliwości. Po semestrze zajęć akademickich z zakresu wystąpień publicznych postanowiłam zbadać potrzeby i przemyślenia ich uczestników oraz porównać je do refleksji i deklarowanych potrzeb uczestników szkoleń biznesowych.

30-godzinny kurs autoprezentacji i wystąpień publicznych, którego uczestnikami byli studenci wrocławskiej filii SWPS, obejmował mniej więcej te same elementy, jakie zawierać powinno kompleksowe szkolenie dla biznesu: planowanie struktury wystąpienia, dostosowanie formy wystąpienia do jego celu i potrzeb odbiorców, język wystąpienia (narzędzia retoryczne, pragmatyka, prozodia), storytelling, elementy pozajęzykowe wystąpienia (mowa ciała, głos, oddech, zarządzanie stresem) oraz techniki zapamiętywania treści wystąpienia.

Część studentów nie miała wcześniej żadnego doświadczenia z wystąpieniami publicznymi. Niektórzy wręcz świadomie i celowo tego unikali, ponieważ bali się występować. Zdarzali się jednak i tacy, którzy mieli już za sobą pierwsze doświadczenia w tym zakresie – prezentacje multimedialne w szkole średniej, konkursy recytatorskie, konferencje, występy na szkolnych apelach, przemówienia przy okazji imprez szkolnych i okolicznościowych. Były to jednak wystąpienia nieprzygotowane od strony technicznej i bazujące raczej na intuicji i naturalnych kompetencjach danej osoby. Kilka osób w grupie zdobywało wcześniej doświadczenie w zakresie wystąpień publicznych w sferze artystycznej – mieli za sobą występy taneczne, teatralne czy wokalne.

Po zajęciach przeprowadzona została anonimowa ankieta, której wyniki stanowiły przyczynek do napisania tego artykułu.

Zapytani o ocenę swojej umiejętności przemawiania przed rozpoczęciem nauki w skali od 1 (bardzo słabo) do 6 (bardzo dobrze), najczęściej wybierali odpowiedź 3 (42,9%), a potem z tą samą częstotliwością 1 i 2 (po 28,6%).

Najważniejsze umiejętności

Kompetencje rozwinięte podczas kursu wystąpień publicznych, które studenci wskazali jako najważniejsze, można podzielić na kilka kategorii:

  • głos, oddech (gradacja głosu; dużo dały mi zajęcia z pracy nad głosem, oddechem, rozgrzewki językowe; techniki poprawnej emisji głosu; wiem teraz lepiej jak oddychać i jakie ćwiczenia wykonywać, by język i aparat mowy były dobrze przygotowane do pracy)
  • treść przemówienia (to że wystąpienie musi mieć wartość, że wystąpienie musi być dla nas ważne i szczere, poznałam sposoby w jakie można wystąpienie „ograć”, np. storytelling; wiem, jak konstruować wystąpienie, aby zaciekawiło i zainspirowało; nauczyłam się opowiadać własną historię i inne treści tak, by zainteresować odbiorcę; planowanie przemówienia, lepsza selekcja jeżeli chodzi o temat wystąpienia)
  • odbiorca (że należy uszanować czas odbiorcy, że należy czerpać pozytywną energię z publiczności; wiem już jak utrzymać uwagę odbiorcy; skracanie dystansu)
  • zapamiętywanie treści wystąpienia
  • zarządzanie stresem (przełamałam stres w trakcie wystąpienia, poznałam ćwiczenia relaksujące przed wystąpieniem, techniki rozluźniające/antystresowe, techniki motywacyjne)

Wśród największych korzyści wyniesionych z zajęć studenci wymienili:

  • zwiększenie umiejętności kontroli oddechu
  • praktyczne ćwiczenia z zakresu pracy z głosem
  • rozmowy o przełamywaniu lęków i pokonywaniu stresu
  • oglądanie wystąpień doświadczonych mówców
  • omówienie każdej potencjalnej przeszkody, wszystkiego, co potencjalnie może pójść nie tak, oraz poznanie sposobów na to, jak sobie z tą przeszkodą poradzić
  • indywidualna praca nad przemówieniami poszczególnych osób
  • omówienie sposobów wywołania określonych reakcji u widowni
  • przemowy w praktyce (!)

Stres, obawy, lęki

Ważnym elementem zajęć było dla studentów omówienie źródeł stresu związanego z wystąpieniami publicznymi oraz największych trudności związanych z przemawianiem. Z tych dyskusji – a także z odpowiedzi na dotyczące tego pytanie w ankiecie – płyną ciekawe wnioski. Okazuje się bowiem, iż niezależnie od tego, czy rozmawia się z doświadczonym mówcą biznesowym, ze studentem uczącym się przemawiać, czy z dzieckiem przed występem na szkolnym apelu, towarzyszące im obawy i lęki są zasadniczo takie same. Najczęściej jest to obawa przed oceną innych, czy obawa przed brakiem akceptacji ze strony publiczności. Obawy te powodują typowe reakcje stresowe – drżenie głosu i dłoni, spłycenie oddechu, problem z koncentracją na temacie wystąpienia. Nad tymi zaś trudno zapanować, co powoduje wpadnięcie w spiralę stresu – stresuje mnie to, że się stresuję, a to, że mnie to stresuje, sprawia, że jeszcze bardziej się stresuję.

Oprócz tego typu obaw, studenci wskazywali również praktyczne trudności:

  • zachowanie naturalności
  • dobór tematu, który zaciekawi odbiorcę
  • trzymanie się przyjętego planu wystąpienia
  • niezgubienie toku myślowego
  • odpowiednia intonacja
  • pamiętanie o utrzymaniu kontaktu wzrokowego
  • odpowiednia gestykulacja i postawa ciała

Obawy i trudności, które wskazali studenci nie wydają się zbytnio odbiegać od tych, z jakimi mierzy się wielu uczestników szkoleń dla biznesu.

Rozwiązania

Studenci nie zatrzymali się jednak na rozpoznaniu trudności – postarali się także o znalezienie rozwiązań tych problemów. Pierwsze z nich – tyle proste, co absolutnie genialne – to praktyka. Najgorszym, co może zrobić mówca, bojący się występować, jest unikanie wystąpień. Tylko konfrontując się ze swoim lękiem można go oswoić.

Oprócz tego studenci wskazali na istotność formalnej nauki wystąpień. Poszukując doskonałego przepisu na mówcę na własną rękę skazujemy się na konieczność przebycia znacznie dłuższej i bardziej krętej drogi niż wtedy, gdy zdecydujemy się skorzystać z merytorycznego wsparcia ekspertów w tej dziedzinie.

Ponadto studenci radzą mówcom rzetelnie przygotowywać się do wystąpień (im bardziej czujemy się przygotowani, tym mniejszy towarzyszy nam stres) i przeprowadzać wielokrotne próby, podczas których można ustalić czas wystąpienia, oswoić się z tekstem i nauczyć się improwizować na podstawie przygotowanego wcześniej planu. Studentom dobrze robiły także ćwiczenia z emisji głosu, dając im pewność, że w kluczowym momencie nie zawiedzie ich najważniejsze narzędzie mówcy, jakim jest jego głos. Z kolei ćwiczenia oddechowe zapewniły im ważne narzędzie zarządzania stresem – w chwilach napięcia to bowiem kontrola oddechu umożliwia nam odsunięcie stresu i koncentrację na temacie wystąpienia.

I jeszcze trzy ważne obserwacje studentów. Po pierwsze, „każdy temat, gdy jest dobrze przygotowany, będzie interesujący”. Po drugie, „strach jest jedynie w nas samych i możemy nad nim zapanować”. I po trzecie wreszcie, „dużą rolę gra pozytywne myślenie i wiara w sukces”.

Czy to w ogóle jest fajne?

Okazuje się jednak, że przemawianie to nie samo zło, nerwy i stres. Że jednak przynosi mówcy niemałą satysfakcję – począwszy od ulgi po zejściu ze sceny, przez zadowolenie, jakie daje nam świadomość podzielenia się z innymi ważnymi informacjami, aż po lepszą samoocenę po wystąpieniu, kiedy stres już mija i otrzymujemy od innych informację zwrotną (zwykle znacznie lepszą niż zakładaliśmy). Zdarzały się jednak i inne refleksje:

  • Najfajniejsze w przemawianiu jest to, że patrzy na mnie kilkanaście, kilkadziesiąt par oczu, a ja mówię do nich ze świadomością, że zyskałam ich uwagę. Mogę sprawić, że zmienią myślenie na dany temat, zauważą to, czego nie dostrzegali wcześniej, czy że zmotywuję ich w jakiś sposób.
  • Poczucie „po” i świadomość, że dało się z siebie wszystko oraz, że dało się komuś jakąś wartość, coś co być może zmieni ich życie chociaż w małym stopniu.
  • Fakt, że za każdym razem rosną nie tylko umiejętności oratorskie, ale częściowo też odwaga społeczna do zabierania głosu w najróżniejszych sytuacjach oraz ogólny rozwój osobisty.

To szczególnie ważne z perspektywy mówcy obserwacje – te, z których wynika, że przemawianie nie jest pustą czynnością wykonywaną z egocentrycznych potrzeb, ale sposobem na zmianę świata, choćby w najmniejszym zakresie, i na samorozwój.

Czego się nauczyliście?

Po odbyciu kursu samoocena studentów w zakresie przemawiania znacząco wzrosła. Większość z nich w skali od 1 (bardzo słabo) do 6 (bardzo dobrze) oceniło swoje kompetencje na 5 (42,9%), w następnej kolejności na 6 (28,6%) oraz na 4 i 3 (po 14,3%). Poproszeni o wskazanie obszarów, nad którymi czują, że powinni popracować jako mówcy, studenci wymienili:

  • kontrolę oddechu
  • panowanie nad stresem
  • kontrolę głosu
  • pewność siebie
  • kontrolę tempa mówienia
  • mowę ciała

Obszary te są tożsame z tymi, które uczestnicy szkoleń biznesowych wskazują w ankietach ukierunkowanych na badanie ich potrzeb.

Co jeszcze?

Studenci w ankiecie deklarują, że gdyby mogli mieć więcej zajęć, oczekiwaliby po nich przede wszystkim jeszcze większej praktyki – chcieliby przemawiać jak najwięcej, przed różnymi audytoriami, wygłaszać przemówienia na różne tematy i różnej długości. Wszystko po to, żeby oswoić się z praktyką wystąpień publicznych. Chętnie popracowaliby także nad emisją głosu i wszystkim, co się z tym wiąże – oddechem, dykcją, artykulacją. Chcieliby także nauczyć się mówić ciekawie o rzeczach z pozoru nudnych. Najczęściej jednak jako drogę do ostatecznego sukcesu wymieniali świadomą i prowadzoną przez mentora praktykę.

Top of the tops

Co studenci wymieniają jako najważniejszą rzecz wyniesioną z kursu? Oprócz wiary w siebie, umiejętności pokonania stresu, docenienia wagi przygotowywania się, respondenci podzielili się w ankiecie następującymi przemyśleniami:

  • Najważniejsza była dla mnie satysfakcja, że wystąpiłam i zostało to dobrze odebrane.
  • Wynoszę z zajęć to, że granice wyznaczam sobie sama i że istnieją tylko w mojej głowie. To, co początkowo było dla mnie niewyobrażalne, przerażające i uznane za najtrudniejsze zaliczenie w semestrze, dziś jest super wspomnieniem. Wiem, że mogę osiągnąć wiele, wystarczy tylko wiara w siebie i dużo, dużo pracy.
  • Tworzenie przemówień może uczyć samego siebie. Ja dowiedziałam się jeszcze więcej o sobie. Mając dowolność tematu i chcąc dać realną wartość odbiorcom, dokonujemy podróży wewnątrz siebie. Fajnie było tę podróż odbyć.
  • Motywacja i chęć rozwoju oraz poczucie, że umiejętność przemawiania NAPRAWDĘ przydaje się w życiu

A na koniec…

Niech pointą tego artykułu będą rady dla mówców od studentów:

  • Trening czyni mistrza!
  • Nie należy przegotowywać się na ostatnią chwilę. Są osoby z pewnego rodzaju lekkością w przemawianiu, dla których mowa przygotowana na kilka dni przed przedstawieniem nie jest trudnością, jednak nic nie da nam takiego uspokojenia w głowie jak fakt, że jesteśmy super przygotowani do prezentacji.
  • Poświęć sporo czasu na przygotowanie i wygłaszaj próbne przemówienia, chociażby przed samym sobą w lustrze. Nastaw się pozytywnie na działanie i wykonanie jak najlepiej zadania. To nastawienie pomaga opanować stres związany z wystąpieniem. I staraj się być naturalnym.
  • Nie narzucaj sobie tematu, formy, ani terminu. Jeśli masz je napisać tydzień przed datą wystąpienia, to jest okej. Najgorsze, co można sobie zrobić, to zmuszanie się do podejścia do tego, gdy nie jest się na to gotowym, nie jest się w nastroju lub nie ma się na to ochoty. Tworzenie tego powinno być procesem twórczym i w zasadzie fascynującym.
  • Wybierz się na zajęcia z emisji głosu.
  • Strach jest jedynie w nas samych, możemy nad nim zapanować, później będzie już tylko lepiej.
  • Ćwicz!


Patrycja Obara

Patrycja Obara

Konsultant Przemawiania

Patrycja to interdyscyplinarystka, która realizuje się dydaktycznie prowadząc szkolenia dla firm, a także Wrocławską Szkołę Śpiewu stworzoną na fundamentach idei, że śpiewać może każdy, bez wyjątku. Wykładała w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, tłumaczyła książki i artykuły dla Harvard Business Review Polska. Swoje pasje artystyczne realizuje jako wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka w zespole SHE-la.
Przeczytaj też:

Trzy fakty na temat głosu, o których nie miałeś pojęcia

Tym wpisem rozpocznę serię tekstów o głosie – o tym, skąd się bierze, jak go prawidłowo używać i co zrobić, żeby nam służył jak najdłużej. Na początek trzy fakty, które na szkoleniach zawsze są pewnym zaskoczeniem dla uczestników.

Krytyczne sytuacje w przemawianiu

Ten wpis jest bardzo krępujący. Ale czy rzeczywiście powinien? Opisuję w nim sytuacje bardzo ludzkie i w dodatku takie, które po prostu zdarzają się mówcom.

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, możemy Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
kontakt@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracujemy zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah Winfrey regularnie pojawia się w rankingach najbardziej wpływowych osób świata. Często zajmuje miejsca w samej czołówce. Jest też wymieniana jako najbardziej wpływowa czarnoskóra osoba w jej generacji (choć niektórzy porównują ją też z Martinem Lutherem Kingiem – czy słusznie, tego nie będę oceniał). Gwiazda amerykańskich mediów w Polsce jest mało znana. Być może sporo osób o niej słyszało, ale pewnie niewiele widziało jakikolwiek jej program.

Jednak po 7 stycznia nawet nasze rodzime media rozpisały się właśnie o niej. W trakcie 75. Ceremonii rozdania Złotych Globów Oprah odebrała nagrodę im. Cecila B. DeMille’a za całokształt twórczości, a potem… trafiła do serc wszystkich zgromadzonych na miejscu oraz tych, którzy potem obejrzeli jej przemówienie w internecie. Oglądam wiele wystąpień, jednak ekstremalnie rzadko zdarza się, że owacje na stojąco zaczynają się jeszcze w trakcie ich trwania. Zresztą słuchając video na YouTube, czułem, że razem z obecnymi na ceremonii, również wstaję i biję brawo. Parę razy też uroniłem łzę, a im bardziej rozkładałem to przemówienie na części pierwsze na potrzeby tego artykułu, tym pod większym wrażeniem byłem. Zatem oddaję w Twoje ręce 5 lekcji o wystąpieniach publicznych, które możesz wyciągnąć z przemówienia Oprah Winfrey na gali Złotych Globów.

Przemówienie znajdziesz tutaj.
Jeśli nie mówisz po angielsku, użyj tłumacza Google do przetłumaczenia transkryptu – nie będzie to idealne, ale sens powinien być zachowany.

Struktura przemówienia

Nancy Duarte w swojej książce “Współbrzmienie” (oraz w tym TED Talku) opisuje strukturę wielkich przemówień. Analizuje w niej m.in. wystąpienia Martina Luthera Kinga i Steve’a Jobsa, zwracając uwagę na to, że mówcy używają w nich pewnej konkretnej struktury. W wielkim skrócie chodzi o to, żeby opowiadać na zmianę o tym, co jest i tym, co będzie, kończąc na tym drugim. Ma to na celu pokazanie różnic i określenie wizji, do której warto dążyć. Można to rozszerzyć i dołożyć przeszłość, ale wciąż warto zakończyć przyszłością. I to właśnie robi Oprah.

Zaczyna od historii z przeszłości, przy czym jest to historia osobista – o tym jak oglądała galę Oscarów w 1964 roku. Ta opowieść ma kilka celów. Najważniejszym, który opiszę obszerniej w następnym punkcie, jest wprowadzenie bohatera opowieści (nie jest to ona). Chodzi też o pokazanie, że ona sama wywodzi się z ubogiej rodziny, co pokazują pewne szczegóły, np. podłoga z linoleum (tani materiał) oraz późniejsze “tanie miejsca” (cheap seats) czyli najdalsze miejsca na stadionie – użyte tutaj jako metafora tego, że w domu Oprah po prostu brakowało pieniędzy.

Potem przechodzi do teraźniejszości, mówiąc o zaszczycie, którym jest otrzymanie nagrody Cecila B. DeMille’a i od razu wraca do przeszłości swoim podziękowaniem. Dziękuje osobom, które pomogły jej znaleźć się w miejscu, w którym jest teraz.

Znów teraźniejszość przy podziękowaniu dla Hollywood Foreign Press Association – organizatorze Złotych Globów, który zajmuje się też promowaniem amerykańskiej kultury filmowej za granicą. Pozostając w teraźniejszości zaczyna również mówić o skandalu seksualnym w Hollywood.

Potem historia Recy Taylor sprzed lat i znów o współczesnym skandalu. Potem krótkie spojrzenie wstecz na jej karierę i szybko przez teraźniejszość do przyszłości. Przyszłości jasnej i pozytywnej, która, żeby się ziścić, potrzebuje pomocy słuchaczy. Jest to jednocześnie mocne wezwanie do działania.

Do kogo skierowane było to przemówienie?

Wspomniałem wcześniej, że to nie Oprah jest bohaterem tego przemówienia, choć zaczyna od opowiedzenia o sobie jako małej dziewczynce. I właśnie ta historia służyła jako wprowadzenie prawdziwych bohaterów – małych dziewczynek (i młodych kobiet). Kiedy zaczęła swoje podziękowania za nagrodę, powiedziała, że wie, że oglądają ją teraz również małe dziewczynki i że to zaszczyt i przywilej dzielić ten wieczór z nimi.

W kilku fragmentach można dostrzec rady dla nich. Na przykład, gdy wyrażając wdzięczność dla kobiet, które doświadczyły przemocy, zauważa, że one mają przecież dzieci do wyżywienia (są matkami!), rachunki do zapłacenia (są zwykłymi obywatelami) oraz swoje marzenia (plany na przyszłość) i podaje jako przykład swoją matkę. Trzeba tu zaznaczyć, że relacja Oprah z własną matką nie była usłana różami, ale tym fragmentem w przemówieniu docenia ona trud, który ta włożyła w jej wychowanie (jej matka starała się utrzymać córkę, pracując długie godziny, jednak ledwo wiązała koniec z końcem).

Przemówienie kończy się mocnym wezwaniem do działania dla wszystkich dorosłych tego świata. Jest ono ukryte w zwrocie do małych dziewczynek – że nadchodzi nowy dzień, który będzie możliwy dzięki wszystkim wspaniałym kobietom i mężczyznom, którzy teraz o niego walczą i którzy dadzą tym dziewczynkom szansę na dalszą zmianę świata. Świata, w którym nie ma molestowania seksualnego i przemocy wobec kobiet. Jednocześnie zaznacza, że pokłada wielkie nadzieje w tym, co teraźniejsze małe dziewczynki osiągną w przyszłości.

Podziękowanie

Podziękowania za odebrane nagrody są często wyśmiewane w naszym życiu codziennym. Dostając na firmowej imprezie tytuł “biurowego gaduły”, mówimy “dziękuję mojej całej rodzinie, w szczególności psu, kotu i rybkom”. I wcale mnie to nie dziwi, bo wielu celebrytów właśnie w taki sposób dziękuje za odbiór tych poważniejszych nagród. Nie Oprah.

Oprah przechodzi do podziękowania dopiero po wprowadzeniu głównego bohatera. Dopiero gdy małe dziewczynki wiedzą, że powinny słuchać uważniej. Wtedy padają podziękowania, przy czym mówczyni używa słów “zaszczyt” oraz “przywilej”, a nie “dziękuję” – najpierw ogólnie, dla ludzi, którzy ją inspirowali, stawiali przed nią wyzwania i pozwolili jej osiągnąć tak wiele. A potem dla konkretnych osób – Dennisa Swansona, dzięki któremu poprowadziła samodzielnie swój pierwszy talk-show; Quincy’ego Jonesa, który zapewnił jej pierwszą rolę filmową (i to jeszcze u Spielberga!); Gayle King, która jest jej najlepszą przyjaciółką od 40 lat – mówi o niej, że jest definicją przyjaciółki; oraz dla Stedmana Grahama, jej partnera, o którym mówi, że jest dla niej opoką (fundamentalnym wsparciem).

To podziękowanie jest sformułowane w taki sposób z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby nie odciągnąć uwagi od głównego celu przemówienia. A po drugie, żeby małe dziewczynki, zrozumiały, że nie muszą dążyć do wszystkiego same, że na ich drodze, jak na drodze Oprah, będą pojawiać się osoby, które będą im pomagać i z takich okazji powinny korzystać. Oprah przeszła od zera do miliarderki i docenia ludzi, którzy jej w tym pomogli.

Wyraźnie oddzieliła dobrych od złych

A pomagały jej nie tylko kobiety. Mimo skandalu w Hollywood i tego, że przez lata kobiety były (właściwie to niestety wciąż są) molestowane, wykorzystywane i bite, to Oprah nie generalizuje, mówiąc, że wszyscy faceci to zło. Stawia wyraźną granicę.

Po jednej stronie barykady mamy kobiety, i to nie tylko te, które wywodzą się z showbiznesu – wszystkie kobiety. Oprah wymienia tu nawet mnóstwo zawodów, które te kobiety wykonują – od pracownic farm i fabryk, przez te z sektora technologicznego, medycznego, po olimpijki i żołnierki. Ich sojusznikami są mężczyźni – oczywiście nie wszyscy, ale ci, którzy zdecydują się wysłuchać kobiet i im uwierzyć (tu przede wszystkim chodzi o odniesienie do #metoo).

Po przeciwnej stronie mamy natomiast mężczyzn, o których Oprah mówi, że są brutalnie potężni (wpływowi) i zaznacza, że ich czas się kończy. Odnosi się przy tym do inicjatywy “Time’s Up”, która walczy z molestowaniem, dręczeniem i nierównym traktowaniem kobiet w miejscu pracy.

Mamy zatem podział na tych dobrych i tych złych, który też jest wskazówką i ostrzeżeniem dla bohaterek przemówienia.

Przemówienie brzmi jak pieśń

Oprah fenomenalnie operuje głosem w tym wystąpieniu. Nie ma co ukrywać, że 40 lat pracy w mediach się na pewno do tego przyczyniło. Warto również zwrócić uwagę na to, że mówi ze świetną dykcją. Zauważyłeś, jak melodyczna jest jej wypowiedź? Więcej o tym, czyli o prozodii mogłaby na pewno napisać Patrycja Obara, a ja opiszę tylko kilka fragmentów, które zasługują na szczególną uwagę.

Wielu mówców, których miałem okazję obserwować, zaczyna swoje wystąpienia od “eeee…” albo od “no więc…” lub podobnie. Oprah zaczyna pewnie i bez zająknięcia. Z racji tego, że jeszcze wtedy powoli milkną powitalne brawa, robi krótką pauzę, żeby podkreślić to, że zaczęła oraz żeby publiczność mogła przetrawić to, że zaczyna historią z przeszłości.

Mówczyni w kilku momentach podkreśla pewne kwestie i przy jednej z ważniejszych wyraźnie zwalnia, dawkując kolejne słowa – “To, co wiem na pewno to to, że mówienie prawdy o sobie jest. Najpotężniejszym. Narzędziem. Jakie każdy z nas posiada” (“What I know for sure is that speaking your truth is the most powerful tool we all have.”). Ten zabieg służy podkreśleniu, jak ważne to jest.
Oprah akcentuje też parę innych kwestii, np. nazwisko Rosy Parks, co ma służyć temu, żeby publiczność pomyślała sobie “o, znam to nazwisko”. Poza tym przy wprowadzaniu nowych, istotnych dla historii postaci, warto je wyróżniać, żeby nie zginęły w gąszczu innych słów.

Najważniejsze akcenty są jednak położone w drugiej połowie przemówienia – pierwszy, gdy Oprah mówi, że czas brutalnie wpływowych mężczyzn się kończy oraz na sam koniec, gdy wzywając do działania, zapowiada, że zaczyna się nowy dzień. Stojące owacje nie zaczęłyby się pewnie wtedy, gdyby nie wyraźne podkreślenie tej części wypowiedzi.

Przemówienie godne prezydenta

Po wystąpieniu zaczęły się spekulacje, jakoby Oprah rozważała startowanie w wyborach na prezydenta USA w 2020 roku. Czy takim przemówieniem mogłaby zyskać sympatię wyborców? Części z pewnością, ale czas na takie oceny przyjdzie dopiero, gdy rzeczywiście zdecyduje się startować w wyborach.

To, co na pewno można o tym wystąpieniu powiedzieć to to, że jest mistrzowsko opracowane i wygłoszone. Oprah ma rewelacyjny warsztat, który wykorzystuje w każdej chwili, każdym geście, każdej głosce oraz każdym słowie, które pada ze sceny.

Oprah w Wikipedii


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Trzy fakty na temat głosu, o których nie miałeś pojęcia

Tym wpisem rozpocznę serię tekstów o głosie – o tym, skąd się bierze, jak go prawidłowo używać i co zrobić, żeby nam służył jak najdłużej. Na początek trzy fakty, które na szkoleniach zawsze są pewnym zaskoczeniem dla uczestników.

Krytyczne sytuacje w przemawianiu

Ten wpis jest bardzo krępujący. Ale czy rzeczywiście powinien? Opisuję w nim sytuacje bardzo ludzkie i w dodatku takie, które po prostu zdarzają się mówcom.

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.