+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl
Jak opowiadać historie w biznesie?

Jak opowiadać historie w biznesie?

Myśląc o historiach, na myśl przychodzą nam przede wszystkim kilkuset stronicowe książki lub dwugodzinne hollywoodzkie produkcje. I one bardzo często oparte są o ten sam schemat zwany podróżą bohatera lub monomitem, który został spopularyzowany przez Josepha Campbella i jego książkę “Bohater o tysiącu twarzy”. Ten schemat zawiera 12 kroków, przez które bohater przechodzi w swojej historii. Ta ilość nie dziwi w przypadku wspomnianych powieści i filmów, ale jak zmieścić je wszystkie w historii opowiadanej w ramach 10-minutowego przemówienia?

Jak skrócić podróż bohatera?

Nie wszystkie kroki zawarte w monomicie są niezbędne, żeby opowiedzieć ciekawą, emocjonującą historię. Świetnym przykładem jest tutaj opowiastka przypisywana Ernestowi Hemingwayowi (ale to raczej legenda). Podobno pisarz, siedząc w restauracji, założył się ze swoimi przyjaciółmi o 10 dolarów, że napisze całą historię w sześciu słowach. Zebrał po dyszce od każdego obecnego i szybko naskrobał coś na serwetce i podał ją każdemu do przeczytania, a potem zebrał swoją nagrodę.
Na serwetce napisał:

Sprzedam: dziecięce buciki, nigdy nie noszone.

Jakkolwiek można doszukiwać się różnych znaczeń w tej historii, to najczęściej na myśl przychodzi nam, że pewna para spodziewała się dziecka i byli tak podekscytowani, że przygotowywali się na jego narodziny m.in. kupując mu ubrania. Niestety dziecko zmarło, więc niedoszli rodzice zostali zmuszeni do odsprzedania zakupionych rzeczy.
Ta historia, choć krótka, ma wszystkie niezbędne elementy, żeby złapać odbiorcę za serce. Jest ich trzy.

Bohater historii

To ewidentnie rodzice. Spodziewają się dziecka i zdecydowali się zaopatrzyć swojego potomka we wszystko, czego będzie potrzebował. Być może też buciki dostali od rodziny, która chciała wspierać szczęśliwą parę.

W domyśle dowiadujemy się, że czeka ich coś pięknego, czego nie mogą się doczekać. Dobrze opisany bohater to taki, który ma jakąś motywację lub coś, co może stracić. Ma on pewne oczekiwania względem rzeczywistości.

Tutaj musimy to dodatkowo zinterpretować, ale opowiadając historię warto to zaznaczyć, żeby nie było co do tego elementu żadnych wątpliwości.

Punkt zwrotny

Tu śmierć dziecka. Sytuacja tragiczna, która nikogo nie pozostawi obojętnym.
Jest to bardzo charakterystyczny moment w historii. Bardzo często wywoła on w odbiorcy najróżniejsze emocje, ale nie musi wcale być negatywny. Wygrana na loterii też może być punktem zwrotnym.

Ważne, żeby oczekiwania bohatera zostały zderzone z rzeczywistością i by był to moment, który doprowadzi nas do elementu trzeciego.

Transformacja

Tu niedoszli rodzice z radosnego oczekiwania muszą przestawić się w tryb żałoby i smutku, muszą poradzić sobie ze stratą. Sprzedają buty, które będą przypominać im o tym przykrym zdarzeniu.

Transformacja bohatera następuje pod wpływem punktu zwrotnego, ale nie musi być momentalna, może być rozciągnięta w czasie. Skoro oczekiwania bohatera minęły się z rzeczywistością, to co teraz? Jak on się czuje? Jak sobie z tym radzi? Co robi inaczej?

Dlaczego opowiadać historie w biznesie?

Zanim napiszę, jak wykorzystać te trzy elementy do opowiadania historii w swoich prezentacjach, warto zwrócić uwagę na to, po co to w ogóle robić.
Powodów jest wiele, ale jako główny wskazałbym to, że dobrze opowiedziane historie aktywują nasz mózg w taki sposób, jakbyśmy sami przeżywali dane zdarzenie.

W związku z tym są one łatwiejsze do zapamiętania, bo angażują większą część naszego mózgu i tworzą więcej połączeń nerwowych. Często są też łatwiejsze do zrozumienia.
To szczególnie ważne w biznesie, gdzie komunikacja i zrozumienie są często czynnikami, które wpływają na sukces projektu, sprzedaż lub motywację pracowników.

Kiedy opowiadać historie w biznesie?

W polecanej przeze mnie książce “Illuminate”, Nancy Duarte opisuje kilka stadiów rozwoju biznesu i różne historie, które można w nich opowiadać. Nie chcę tu przytaczać całej książki, ale krótko – warto opowiadać historie, gdy musimy pomóc ludziom podjąć decyzję, zachęcić ich do działania lub zastanowienia, zainspirować lub poprosić o wytrwałość i odwagę.

Takich okazji w życiu firmy jest dużo. Próbujesz przekonać zarząd do zgody na realizację nowego projektu? Firma przechodzi kryzys finansowy i musisz poprosić pracowników o wytrwałość, bo wiesz, że to chwilowe kłopoty? Chcesz, żeby pracownicy wygenerowali nowe kreatywne rozwiązania? Starasz się sprzedać produkt klientowi? Tę wyliczankę można kontynuować naprawdę długo.

Jak wykorzystać skróconą podróż bohatera?

W biznesie najłatwiej jest opowiadać historie z własnego doświadczenia.
Wyobraźmy sobie taką sytuację – reprezentujesz biznes, w ramach którego prowadzisz rekrutację dla branży IT. Jesteś na spotkaniu z potencjalnym klientem i tenże klient pyta cię, dlaczego akurat z usług twojej firmy ma skorzystać. Oczywiście musisz co nieco o tej osobie i jego firmie wiedzieć, ale możesz wtedy opowiedzieć krótką historię:

W styczniu 2019 firma Przykład zmagała się z problemem zatrudniania pracowników tak jak wy. Nie byli w stanie skutecznie dotrzeć do odpowiednich kandydatów z branży IT, a potrzebowali na szybko zatrudnić 10 nowych osób. Co ważne, nie są w stanie zrównać wynagrodzeń z tymi oferowanymi przez największych graczy na rynku. Nie wyrabiali się z pracą dla swoich klientów, a deadline’y się zbliżały. Groziły im więc kary umowne, a spójrzmy prawdzie w oczy – to nie są małe kwoty. W lutym zdecydowali, że sami sobie z tym nie poradzą i skontaktowali się z nami. Początkowo byli nastawieni sceptycznie. Pytali, co my możemy zrobić innego niż oni i po długiej rozmowie, w której przedstawiliśmy swoje metody, uznali, że warto spróbować. W dwa miesiące zatrudniliśmy dla nich 12 osób, więc nawet więcej, niż potrzebowali i dzięki temu nadrobili całą pracę i oddali projekty w terminie.

Bohaterem tej historii jest inny klient, który, jak się okazuje, miał taki sam problem jak nasz potencjalny klient. Warto w opisie tego klienta wejść trochę w szczegóły – jaki był konkretny problem? Czego potrzebował? Co mu groziło?

Punkt zwrotny to moment, w którym klient zatrudnił twoją firmę. Ale ale – klient był początkowo sceptyczny – być może tak samo jak ten nowy potencjalny klient, co pokazuje, że to jest normalna obawa, która nie powinna być przeszkodą w zatrudnieniu ciebie.

Transformacja jest prosta – klient przyjął nowych pracowników, nadrobił zaległości i nie musiał płacić kar umownych.

W skrócie – klient miał problem, zatrudnił twoją firmę i problem zniknął.

Jakie historie opowiadać w biznesie?

To oczywiście tylko jeden ze sposobów – historia klienta, który miał podobny problem jak potencjalny nowy klient.
Jako manager możesz opowiedzieć swoim pracownikom sytuację, w której traciłeś motywację, ale stało się coś, co pchnęło cię do przodu i wyszedłeś z dołka.
Jako szef firmy możesz opowiedzieć o kryzysie, przez który organizacja przechodziła jakiś czas temu i jak z niego wyszła.
Jako coach biznesowy możesz opowiedzieć o umiejętnościach, które twój klient nabył i co dzięki nim osiągnął.
Jako marketer możesz opowiedzieć historię osoby, która wyznaje takie same wartości, jak firma, w której pracujesz.

Co dalej?

To nie jest tak, że następnym razem jak będziesz rozmawiać ze swoim zespołem, to od razu opowiesz im historię idealnie dopasowaną do danej sytuacji. Poświęć trochę czasu i pomyśl o sytuacjach, w których nauczyłeś się czegoś szczególnego albo coś się w twoim życiu (zawodowym) zmieniło albo którzy klienci przeszli transformację dzięki twojej firmie.
Nie muszę też chyba pisać, ale zrobię to na wszelki wypadek, że cała historia musi być prawdziwa. Nie musi być twoja, bo możesz opowiedzieć czyjąś historię (zaznaczając, że nie jesteś częścią tej historii), ale musi ona być prawdziwa.

I jak już znajdziesz takie sytuacje, ułóż do nich historie. Zapisz je w jakimś dokumencie, żeby ich nie zapomnieć i mieć bazę opowieści, do której będziesz mógł zajrzeć, kiedy będziesz przygotowywać się do następnego wystąpienia. Na potrzeby takiej bazy nie musisz pisać całości historii (choć to dobra praktyka) – wystarczy, że zapiszesz trzy elementy – kto jest bohaterem historii, co jest punktem zwrotnym i jaka następuje transformacja.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Jestem uzależniony od podcastów. Tworzę własny – „Do Początku”. A do tego wszystkiego jestem zaangażowany w projekt bazy kosmicznej w Polsce.

 

Przeczytaj też:

Co zrobić z rękami?

To bez najmniejszych wątpliwości najczęściej zadawane pytanie na szkoleniach z wystąpień publicznych. Jest na ten temat wiele wskazówek i rad. I prawie wszystkie są błędne.

Jak opowiadać historie w biznesie?

Storytelling jest ciągle na fali i nie zapowiada się, żeby to się zmieniło. Jak managerowie mogą wykorzystać historie w swoich przemówieniach?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

.

9 książek o przemawianiu, które warto przeczytać

9 książek o przemawianiu, które warto przeczytać

Często dostaję pytanie, jakie książki o przemawianiu polecam. No to proszę, oto lista moich ulubionych.
Ja czytałem je po angielsku jako ebooki – wszystkie są dostępne w tej formie na Amazonie. Większość z nich ma natomiast polskie wersje, również drukowane.

Podstawy przemawiania

Współbrzmienie – Nancy Duarte

Od tej bym zaczął. Nancy Duarte opisuje w niej solidne podstawy dla tworzenia przemówień, m. in. jak określić kim są ludzie na Twojej publiczności. Dodatkowo analizuje kilka wystąpień sławnych ludzi i na ich podstawie pokazuje, jaka jest ich, świetnie działająca, struktura.

TED Talks. Oficjalny poradnik TED. Jak przygotować wystąpienie publiczne – Chris Anderson

Nie ma co ukrywać, uwielbiam TED i format przemówień, które są wygłaszane na tej konferencji. Jej szef w tej książce opisuje proces przygotowań mówców (na kilku prawdziwych przykładach) i stawia duży nacisk na coś, co dla mnie też jest bardzo ważne w wystąpieniach publicznych – naturalność.

Projektowanie slajdów

Zen prezentacji – Garr Reynolds

Slajd:ologia – Nancy Duarte

Te dwie pozycje pomogą Ci tworzyć bardziej przejrzyste i lepiej dopasowane slajdy. Obie są już dość leciwe, ale wiedza w nich zawarta wciąż przydałaby się sporej ilości ludzi (wiem to, bo widzę, co dzieje się na ekranach konferencyjnych i firmowych). O ile w przypadku pozostałych książek, to polecam przeczytanie ich wszystkich, to tutaj wystarczy jedna z nich.

Dla liderów

Illuminate – Nancy Duarte i Patti Sanchez

Ta jako jedyna nie ma jeszcze polskiego wydania.

Liderzy w swojej pracy stają przed wieloma wyzwaniami i przy okazji części z nich muszą komunikować się ze swoimi współpracownikami. Autorki na podstawie Duarte Inc., pokazują cykl życia firmy i jakich opowieści, rytuałów i ceremonii można używać w każdym z jego etapów. Książkę uzupełnia tabelka ze skrótem wszystkich technik, do której można wracać podczas przygotowań do przemówienia w danym etapie.

Mit charyzmy – Olivia Fox Cabane

Tytułowy mit odnosi się do tego, że wielu ludzi uważa, że z charyzmą trzeba się urodzić, ale w rzeczywistości można się jej nauczyć. To jest zresztą coś, czego uczy też jeden z naszych mówców – Dawid Straszak. Olivia Fox Cabane w swojej książce pokazuje, że jest więcej niż jeden rodzaj charyzmy i jak można się nauczyć korzystać z każdego z nich.

Zaczynaj od dlaczego – Simon Sinek

Rozwinięcie świetnego przemówienia Simona. Sama książka do teorii Sineka nie dodaje nic nowego, ale rozwija pewne wątki i opowiada więcej historii, które potwierdzają słuszność tej idei.

Jak lepiej trafiać do publiczności

Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym – Daniel Kahneman

Jak działa nasz umysł? To książka o dwóch Systemach: pierwszym – szybkim i emocjonalnym oraz drugim – wolniejszym i logicznym. O intuicji, błędach myślowych, nadmiernej pewności siebie, niechęci do ponoszenia strat itd. Świetna lektura, żeby dowiedzieć się, jak lepiej trafić do publiczności.

Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić – Dan i Chip Heath

Ta książka w założeniach jest dość podobna do Pułapek Myślenia, ale jest napisana zupełnie inaczej. Bracia Heath są świetni w zbieraniu różnych historii i wyciąganiu z nich esencji, którą później ubierają w zgrabny schemat do wykorzystywania w biznesie.

Sztuka skutecznego przekazu czyli przyczepne koncepcje – Dan i Chip Heath

Co sprawia, że niektóre koncepty są bardziej atrakcyjne od innych? Jest kilka różnych czynników i wszystkie można zastosować przy budowaniu przemówień.

Książek, które warto przeczytać jest oczywiście dużo więcej. To tylko wierzchołek góry lodowej. I warto pamiętać, że samo przeczytanie tych pozycji nie sprawi, że nagle będziemy super-mówcami – trzeba wdrażać i testować zdobytą z nich wiedzę.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Jestem uzależniony od podcastów. Tworzę własny – „Do Początku”. A do tego wszystkiego jestem zaangażowany w projekt bazy kosmicznej w Polsce.

 

Przeczytaj też:

Co zrobić z rękami?

To bez najmniejszych wątpliwości najczęściej zadawane pytanie na szkoleniach z wystąpień publicznych. Jest na ten temat wiele wskazówek i rad. I prawie wszystkie są błędne.

Jak opowiadać historie w biznesie?

Storytelling jest ciągle na fali i nie zapowiada się, żeby to się zmieniło. Jak managerowie mogą wykorzystać historie w swoich przemówieniach?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

.
9 podcastów, których warto słuchać

9 podcastów, których warto słuchać

Podcasty szturmem podbijają Polskę. Według badań przeprowadzonych dla Storytel przez Nielsen słucha ich co piąty polski internauta w wieku 19-49, a połowa wie, co to jest. Jeśli jesteś w tej drugiej połowie, to nic strasznego – podcasty to takie audycje radiowe, ale dostępne w dowolnym momencie. Ich wygoda polega na tym, że sam decydujesz, czego chcesz obecnie słuchać, a oferta jest dość szeroka. Jest wyjątkowo szeroka, jeśli znasz angielski.

O tym, czym są podcasty, możesz też posłuchać w… podcaście:

Jakich podcastów słuchać, żeby rozwijać swoje umiejętności prezentacyjne?

Chciałem w tym artykule podzielić się paroma podcastami, których sam słucham, a dzięki którym możesz rozwijać się jako mówca. Podzieliłem je na kilka kategorii. W zasadzie większość podcastów można potraktować jako lekcję w tym jak mówić i opowiadać lub jak tego nie robić. Kluczowe jest, żeby po prostu się zastanowić, dlaczego ten konkretny prowadzący do ciebie trafia – co takiego mówi i w jaki sposób to robi?

Gdzie słuchać podcastów?

Najpopularniejsze obecnie aplikacje, którymi można je odtworzyć, to Apple Podcasts, Google Podcasts i Spotify (zakładam, że przynajmniej jedną z tych aplikacji masz w swoim telefonie), ale jak widać, można też słuchać ich z poziomu przeglądarki. Z dedykowanych aplikacji polecam Pocket Casts, którego sam używam. Wszystkie wymienione tutaj podcasty znajdziesz w tych aplikacjach, a dodatkowo po kliknięciu podtytułów w tym artykule, przeniesiesz się na ich strony, gdzie też możesz ich słuchać.

Podcasty związane z przemawianiem

The Pitch [angielski]


Prezentacje inwestorskie rządzą się swoimi prawami, a w tym podcaście możesz posłuchać wielu różnych. Prowadzący Josh Muccio rozmawia z twórcami startupów o efektach, jakie ich pitche przyniosły w oczach inwestorów. Warto potraktować je jako studium przypadków i zastanowić się, co w nich sprawia, że uzyskują finansowanie lub nie.

Podcast Charyzmatyczny


Prowadzący Dawid Straszak jest zafascynowany tematem charyzmy. W rozmowach z ciekawymi gośćmi eksploruje różne płaszczyzny tego zagadnienia i udowadnia, że z charyzmą nie trzeba się urodzić, a można się jej nauczyć. Dawid jest jednym z naszych mówców i trenerów.
Chciałbym zwrócić tutaj szczególną uwagę na cztery odcinki jego podcastu, w których gośćmi są mówcy naszego Biura Mówców:
Odcinek 2 – Występowanie publiczne tak dobre, jak na TEDx. Wywiad z Michałem Kasprzykiem.
Odcinek 4 – O wykorzystaniu kreatywności w biznesie. Wywiad z Tomkiem Bąkowskim.
Odcinek 10 – O pracy nad głosem. Wywiad z Patrycją Obarą.
Odcinek 13 – O tym, jak nauczyć się charyzmy. Wywiad z Dawidem Straszakiem (tak, tu role się odwracają.

Out on the wire [angielski]


Jak opowiedzieć świetną historię? To nie takie proste, ale kilkanaście odcinków tego podcastu pokazuje wiele aspektów, na które trzeba zwrócić uwagę. Co drugi odcinek prowadząca Jessica Abel poświęca na warsztat, w którym omawia konkretne prace swoich studentów.

Anecdotally speaking [angielski]


Wielu trenerów i mówców uczy jak opowiadać historie, a mało kto podaje konkretne historie, którymi można się podzielić w swoich wystąpieniach lub nawet codziennym biznesowym życiu. W tym podcaście Shawn Callahan i Mark Schenk dzielą się takimi opowieściami, a dodatkowo dyskutują o tym, czego one uczą i w jakich sytuacjach ich używać. Odcinki są krótkie i treściwe.

Podcasty ze świetnie opowiedzianymi historiami

This American Life [angielski]


To najpopularniejszy podcast na świecie, który swój żywot rozpoczyna właściwie jako audycja radiowa. Stworzony przez legendę podcastingu – Irę Glassa, jest kawałem świetnej, reporterskiej roboty. Tematy często wydają się wyjątkowe, ale w rzeczywistości są o codziennych życiach zwykłych Amerykanów. Doskonałe studium przypadku opowiadania historii.

Reply All [angielski]


Mój faworyt. Stworzony przez Alexa Goldmana i PJ Vogta podcast to zbiór historii ze świata internetu, ale nie zawsze takich, jak byśmy się spodziewali. Dynamika między prowadzącymi i świetny warsztat reporterski sprawiają, że słucha się ich z zapartym tchem.

Heavyweight [angielski]


Jonathan Goldstein jest mistrzem. W swoim podcaście pomaga ludziom załatwić niedokończone sprawy, pogodzić skłóconych przyjaciół, a w tym wszystkim – genialnie opowiada ich historie. Jak dla mnie Jonathan pokazuje, że charyzma prowadzącego (mówcy) leży w jego naturalności i byciu sobą.

Podcasty naszych mówców

Podcast Charyzmatyczny


Wymieniony wyżej podcast Dawida Straszaka.

Greg Albrecht Podcast


Greg jest przedsiębiorcą i inwestorem, który ma bogate doświadczenie biznesowe i w ramach podcastu mógłby się dzielić właśnie nim. Ale poszedł o krok dalej i rozmawia z różnymi ludźmi sukcesu o lekcjach, jakie słuchacze mogą wyciągnąć dla prowadzonych przez siebie firm.

Do Początku


Tu nie ma niespodzianki – ja też prowadzę podcast. Razem z moim współprowadzącym – Krzysztofem Nowakiem, opowiadamy o tym, jak różne rzeczy się zaczęły.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.

Przeczytaj też:

Co zrobić z rękami?

To bez najmniejszych wątpliwości najczęściej zadawane pytanie na szkoleniach z wystąpień publicznych. Jest na ten temat wiele wskazówek i rad. I prawie wszystkie są błędne.

Jak opowiadać historie w biznesie?

Storytelling jest ciągle na fali i nie zapowiada się, żeby to się zmieniło. Jak managerowie mogą wykorzystać historie w swoich przemówieniach?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

Zapisz się na nasz newsletter

* pole wymagane

.

Jak zmieścić się w czasie swojego przemówienia?

Jak zmieścić się w czasie swojego przemówienia?

To jedno z częściej zadawanych mi pytań. Odpowiedź na nie jest zaskakująco prosta i krótka – zrobić próbę. I niby mógłbym już skończyć artykuł, ale lepiej będzie dać Ci jeszcze kilka wskazówek odnośnie planowania czasu przemówienia.

Dlaczego ważne jest, by zmieścić się w wyznaczonym czasie?

Wyobraź sobie konferencję, na której występuje jedenastu mówców. Każdy z nich dostaje 20 minut na wystąpienie. Pierwszy z nich przekracza swój czas o 2 minuty. To przecież niewiele, zaledwie 10%. Ale potem drugi też. I trzeci. I każdy kolejny. Po dziesiątym mówcy mamy 20 minut opóźnienia, czyli teoretycznie nie mamy czasu na wystąpienie ostatniego prelegenta.

W praktyce organizatorzy powinni zadbać o odpowiednie bufory i przygotowanie mówców, ale bardzo często spotykam się z wydarzeniami, na których tak nie jest.

Można też uznać, że przedłużanie wystąpienia jest też brakiem szacunku dla czasu uczestników i pozostałych prelegentów. Bo uczestnicy raczej będą słuchać Cię do końca – w ten sposób Cię uszanują, więc dlaczego im się nie odwdzięczyć?

Jest wiele powodów, dla których przekraczanie czasu jest złe. Kolejny prelegent może mieć samolot o określonej godzinie i musi wyjść tuż po swoim wystąpieniu i jeśli Ty mówisz 5 minut dłużej, on będzie mówił 5 minut krócej. Może być ustalona przerwa po Twoim wystąpieniu, w trakcie której partnerzy wydarzenia chcą w przestrzeni networkingowej porozmawiać z uczestnikami i jeśli Ty mówisz 5 minut dłużej, to możliwe, że skracasz przerwę i zabierasz tym partnerom czas na rozmowy z uczestnikami (za co zapewne zapłacili). A najgorzej jest, jak przedłużasz tuż przed przerwą obiadową – lepiej żeby wtedy Twoje przemówienie było genialne, bo inaczej uczestnicy Cię… zjedzą.


Strzeż się głodnej publiczności!

Jak planować czas przemówienia?

Załóżmy, że dostałeś 20 minut na swoje wystąpienie. Czy powinieneś wykorzystać cały ten czas? Optymalnie tak. Problem pojawia się, gdy musisz to rozplanować. Oczywiście po przygotowaniu treści przemówienia robisz sobie próbę (jak – opisuję dalej) i wychodzi ci 20 minut. To chyba dobrze? Nie do końca, bo może okazać się, że przed publicznością, która na żywo reaguje na to, co mówisz, może wyjść nieco dłużej. Z drugiej strony większość osób pod wpływem adrenaliny na scenie mówi szybciej niż na próbie. Mimo to warto planować swoje przemówienie na 90% swojego czasu. Zawsze lepiej nie wykorzystać danego czasu niż go przekroczyć.

Jak zrobić dobrą próbę przemówienia?

Jaka to jest dobra próba? Patrząc na realia biznesowe, mam wrażenie, że dobra próba to taka, która w ogóle się odbywa.

Im bardziej jesteś w stanie odwzorować warunki, które będą panowały w trakcie Twojego właściwego przemówienia, tym lepiej. Absolutnym minimum jest wygłoszenie całego tekstu na głos w odpowiednim tempie, optymalnie na stojąco (chyba, że Twoje wystąpienie z jakiegoś powodu będzie na siedząco). Jeśli masz dostęp do sali, w której odbędzie się Twoje wystąpienie, to zrób próbę tam – stań na scenie, włącz prezentację, użyj mikrofonu. Dobrze jest też ubrać się w dokładnie te same ciuchy, w których będzie się występować – wiele pań po zrobieniu takiej próby uniknęłoby sytuacji, w której okazuje się, że do sukienki nie da się przymocować mikroportu (tego takiego pudełeczka połączonego z mikrofonem zakładanym na głowę lub przypinanym do ubrania).

Jeśli robisz próbę w domu, to zrób ją na stojąco. Jeśli masz taką możliwość, podłącz komputer do telewizora i wykorzystaj go jak ekran projektora na konferencji. Weź mysz do ręki i użyj jej jako pilota do prezentacji (chyba że taki posiadasz). Zapewnij sobie publiczność – to może być partner/ka, przyjaciele, rodzina, koledzy i koleżanki z pracy albo Ty, jeśli zrobisz próbę przed lustrem.

Ile takich prób zrobić? Jedna to absolutne minimum. Ja polecam zrobić ich tyle, żeby opanować treść swojego przemówienia, z zastrzeżeniem, że nie chodzi o uczenie się tekstu na pamięć słowo w słowo.
Zrób próbę w taki sposób, jaki odpowiada Ci najbardziej. Ja najczęściej robię je bez publiczności, ale z podpiętym telewizorem.

Co jeśli nie mam czasu na próbę, ale napisałem swoje przemówienie?

Ale naprawdę nie znajdziesz tego czasu? Nie? No dobrze… To mając treść przemówienia, możesz w miarę dobrze oszacować ile zajmie Ci jej wygłoszenie. Średnia prędkość przemawiania to 130 słów na minutę. Średnia! To znaczy, że równie dobrze możesz mówić z prędkością 110 lub 150 słów na minutę.

Uwaga, kolejny akapit zawiera matematykę, w tym konwertowanie jednostek, mnożenie i dzielenie. Czytasz na własną odpowiedzialność.

W wolnym czasie zmierz prędkość swojego mówienia. Możesz na przykład zmierzyć czas czytając część tego artykułu pt. „Jak zrobić dobrą próbę przemówienia?” (bez tytułu) jeszcze raz (ale na głos swoim naturalnym tempem!). Ta część ma 245 słów. Weź czas, który Ci wyszedł, np. 1 min 42 s, zamień na sekundy, czyli 102 s. Potem liczbę słów, czyli 245, podziel przez sekundy i pomnóż razy 60. Czyli 245 / 102 * 60. Wychodzi 144 słowa na minutę – to Twoje tempo. Weź tylko poprawkę na to, że czytanie i mówienie prawdopodobnie mają nieco inne tempa. Nikt nie mówił, że będzie łatwo i idealnie.

Jest też takie narzędzie, które przelicza liczbę słów na minuty (znajdziesz je tutaj), ale równie dobrze można użyć po prostu kalkulatora.

Jak radzić sobie z czasem przemówienia na scenie?

Ideałem jest, jeśli organizatorzy zadbali o zegar, który odmierza czas na scenie. To jest jednak dodatkowy koszt, więc często go nie ma (hej, organizatorzy! Słabe wytłumaczenie, bo wystarczy posadzić w pierwszym rzędzie jednego z wolontariuszy z tabletem!). Alternatywnie, jeśli masz przed sobą laptopa, to w trybie prezentera wyświetla się czas. Można też zaprogramować niektóre piloty do prezentacji, żeby wibrowały, gdy zbliża się koniec wystąpienia. Czasami zdarza się też, że na widowni wolontariusz pokazuje kartki z liczbą minut, która została do końca lub kartki w różnych kolorach, gdzie każdy oznacza ileś minut (i weź to zapamiętaj…).


I Love Marketing & Social Media jest konferencją świetnie przygotowaną dla mówców – timer jest oczywiście na scenie.

Coś, co możesz natomiast zrobić sam, to ściągnąć na swój smartfon aplikację z timerem i jej po prostu użyć. Telefon możesz położyć albo na siedzeniu w pierwszym rzędzie albo oprzeć go o jakiś element na scenie – publiczność nawet nie będzie widziała, że z niego korzystasz.

Jeśli tego wszystkiego nie ma lub nie da się zrobić, przynajmniej poproś kogoś, np. konferansjera lub wolontariusza, żeby pomachał do Ciebie, jak zostanie Ci na przykład 5 minut do końca wystąpienia. Nie zapomnij co jakiś czas patrzeć w jego stronę.

Zadbaj o punktualność przemówień – nie tylko swoich

Więc Ty już teraz wiesz jak sobie z tym radzić i mam nadzieję, że zadbasz o to, żeby nie przekraczać czasu przemówień.

Jest natomiast mnóstwo osób, które wciąż nie potrafią trzymać się ram czasowych, więc jeśli widziałeś niedawno jakiegoś mówcę, który przekroczył czas przemówienia albo masz w pracy kolegę, który za każdym razem przedłuża swoje prezentacje – zrób to dla siebie i wyślij mu to. Zrobisz przysługę wszystkim jego słuchaczom.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.

Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).

.

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah Winfrey regularnie pojawia się w rankingach najbardziej wpływowych osób świata. Często zajmuje miejsca w samej czołówce. Jest też wymieniana jako najbardziej wpływowa czarnoskóra osoba w jej generacji (choć niektórzy porównują ją też z Martinem Lutherem Kingiem – czy słusznie, tego nie będę oceniał). Gwiazda amerykańskich mediów w Polsce jest mało znana. Być może sporo osób o niej słyszało, ale pewnie niewiele widziało jakikolwiek jej program.

Jednak po 7 stycznia nawet nasze rodzime media rozpisały się właśnie o niej. W trakcie 75. Ceremonii rozdania Złotych Globów Oprah odebrała nagrodę im. Cecila B. DeMille’a za całokształt twórczości, a potem… trafiła do serc wszystkich zgromadzonych na miejscu oraz tych, którzy potem obejrzeli jej przemówienie w internecie. Oglądam wiele wystąpień, jednak ekstremalnie rzadko zdarza się, że owacje na stojąco zaczynają się jeszcze w trakcie ich trwania. Zresztą słuchając video na YouTube, czułem, że razem z obecnymi na ceremonii, również wstaję i biję brawo. Parę razy też uroniłem łzę, a im bardziej rozkładałem to przemówienie na części pierwsze na potrzeby tego artykułu, tym pod większym wrażeniem byłem. Zatem oddaję w Twoje ręce 5 lekcji o wystąpieniach publicznych, które możesz wyciągnąć z przemówienia Oprah Winfrey na gali Złotych Globów.

Przemówienie znajdziesz tutaj.
Jeśli nie mówisz po angielsku, użyj tłumacza Google do przetłumaczenia transkryptu – nie będzie to idealne, ale sens powinien być zachowany.

Struktura przemówienia

Nancy Duarte w swojej książce “Współbrzmienie” (oraz w tym TED Talku) opisuje strukturę wielkich przemówień. Analizuje w niej m.in. wystąpienia Martina Luthera Kinga i Steve’a Jobsa, zwracając uwagę na to, że mówcy używają w nich pewnej konkretnej struktury. W wielkim skrócie chodzi o to, żeby opowiadać na zmianę o tym, co jest i tym, co będzie, kończąc na tym drugim. Ma to na celu pokazanie różnic i określenie wizji, do której warto dążyć. Można to rozszerzyć i dołożyć przeszłość, ale wciąż warto zakończyć przyszłością. I to właśnie robi Oprah.

Zaczyna od historii z przeszłości, przy czym jest to historia osobista – o tym jak oglądała galę Oscarów w 1964 roku. Ta opowieść ma kilka celów. Najważniejszym, który opiszę obszerniej w następnym punkcie, jest wprowadzenie bohatera opowieści (nie jest to ona). Chodzi też o pokazanie, że ona sama wywodzi się z ubogiej rodziny, co pokazują pewne szczegóły, np. podłoga z linoleum (tani materiał) oraz późniejsze “tanie miejsca” (cheap seats) czyli najdalsze miejsca na stadionie – użyte tutaj jako metafora tego, że w domu Oprah po prostu brakowało pieniędzy.

Potem przechodzi do teraźniejszości, mówiąc o zaszczycie, którym jest otrzymanie nagrody Cecila B. DeMille’a i od razu wraca do przeszłości swoim podziękowaniem. Dziękuje osobom, które pomogły jej znaleźć się w miejscu, w którym jest teraz.

Znów teraźniejszość przy podziękowaniu dla Hollywood Foreign Press Association – organizatorze Złotych Globów, który zajmuje się też promowaniem amerykańskiej kultury filmowej za granicą. Pozostając w teraźniejszości zaczyna również mówić o skandalu seksualnym w Hollywood.

Potem historia Recy Taylor sprzed lat i znów o współczesnym skandalu. Potem krótkie spojrzenie wstecz na jej karierę i szybko przez teraźniejszość do przyszłości. Przyszłości jasnej i pozytywnej, która, żeby się ziścić, potrzebuje pomocy słuchaczy. Jest to jednocześnie mocne wezwanie do działania.

Do kogo skierowane było to przemówienie?

Wspomniałem wcześniej, że to nie Oprah jest bohaterem tego przemówienia, choć zaczyna od opowiedzenia o sobie jako małej dziewczynce. I właśnie ta historia służyła jako wprowadzenie prawdziwych bohaterów – małych dziewczynek (i młodych kobiet). Kiedy zaczęła swoje podziękowania za nagrodę, powiedziała, że wie, że oglądają ją teraz również małe dziewczynki i że to zaszczyt i przywilej dzielić ten wieczór z nimi.

W kilku fragmentach można dostrzec rady dla nich. Na przykład, gdy wyrażając wdzięczność dla kobiet, które doświadczyły przemocy, zauważa, że one mają przecież dzieci do wyżywienia (są matkami!), rachunki do zapłacenia (są zwykłymi obywatelami) oraz swoje marzenia (plany na przyszłość) i podaje jako przykład swoją matkę. Trzeba tu zaznaczyć, że relacja Oprah z własną matką nie była usłana różami, ale tym fragmentem w przemówieniu docenia ona trud, który ta włożyła w jej wychowanie (jej matka starała się utrzymać córkę, pracując długie godziny, jednak ledwo wiązała koniec z końcem).

Przemówienie kończy się mocnym wezwaniem do działania dla wszystkich dorosłych tego świata. Jest ono ukryte w zwrocie do małych dziewczynek – że nadchodzi nowy dzień, który będzie możliwy dzięki wszystkim wspaniałym kobietom i mężczyznom, którzy teraz o niego walczą i którzy dadzą tym dziewczynkom szansę na dalszą zmianę świata. Świata, w którym nie ma molestowania seksualnego i przemocy wobec kobiet. Jednocześnie zaznacza, że pokłada wielkie nadzieje w tym, co teraźniejsze małe dziewczynki osiągną w przyszłości.

Podziękowanie

Podziękowania za odebrane nagrody są często wyśmiewane w naszym życiu codziennym. Dostając na firmowej imprezie tytuł “biurowego gaduły”, mówimy “dziękuję mojej całej rodzinie, w szczególności psu, kotu i rybkom”. I wcale mnie to nie dziwi, bo wielu celebrytów właśnie w taki sposób dziękuje za odbiór tych poważniejszych nagród. Nie Oprah.

Oprah przechodzi do podziękowania dopiero po wprowadzeniu głównego bohatera. Dopiero gdy małe dziewczynki wiedzą, że powinny słuchać uważniej. Wtedy padają podziękowania, przy czym mówczyni używa słów “zaszczyt” oraz “przywilej”, a nie “dziękuję” – najpierw ogólnie, dla ludzi, którzy ją inspirowali, stawiali przed nią wyzwania i pozwolili jej osiągnąć tak wiele. A potem dla konkretnych osób – Dennisa Swansona, dzięki któremu poprowadziła samodzielnie swój pierwszy talk-show; Quincy’ego Jonesa, który zapewnił jej pierwszą rolę filmową (i to jeszcze u Spielberga!); Gayle King, która jest jej najlepszą przyjaciółką od 40 lat – mówi o niej, że jest definicją przyjaciółki; oraz dla Stedmana Grahama, jej partnera, o którym mówi, że jest dla niej opoką (fundamentalnym wsparciem).

To podziękowanie jest sformułowane w taki sposób z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby nie odciągnąć uwagi od głównego celu przemówienia. A po drugie, żeby małe dziewczynki, zrozumiały, że nie muszą dążyć do wszystkiego same, że na ich drodze, jak na drodze Oprah, będą pojawiać się osoby, które będą im pomagać i z takich okazji powinny korzystać. Oprah przeszła od zera do miliarderki i docenia ludzi, którzy jej w tym pomogli.

Wyraźnie oddzieliła dobrych od złych

A pomagały jej nie tylko kobiety. Mimo skandalu w Hollywood i tego, że przez lata kobiety były (właściwie to niestety wciąż są) molestowane, wykorzystywane i bite, to Oprah nie generalizuje, mówiąc, że wszyscy faceci to zło. Stawia wyraźną granicę.

Po jednej stronie barykady mamy kobiety, i to nie tylko te, które wywodzą się z showbiznesu – wszystkie kobiety. Oprah wymienia tu nawet mnóstwo zawodów, które te kobiety wykonują – od pracownic farm i fabryk, przez te z sektora technologicznego, medycznego, po olimpijki i żołnierki. Ich sojusznikami są mężczyźni – oczywiście nie wszyscy, ale ci, którzy zdecydują się wysłuchać kobiet i im uwierzyć (tu przede wszystkim chodzi o odniesienie do #metoo).

Po przeciwnej stronie mamy natomiast mężczyzn, o których Oprah mówi, że są brutalnie potężni (wpływowi) i zaznacza, że ich czas się kończy. Odnosi się przy tym do inicjatywy “Time’s Up”, która walczy z molestowaniem, dręczeniem i nierównym traktowaniem kobiet w miejscu pracy.

Mamy zatem podział na tych dobrych i tych złych, który też jest wskazówką i ostrzeżeniem dla bohaterek przemówienia.

Przemówienie brzmi jak pieśń

Oprah fenomenalnie operuje głosem w tym wystąpieniu. Nie ma co ukrywać, że 40 lat pracy w mediach się na pewno do tego przyczyniło. Warto również zwrócić uwagę na to, że mówi ze świetną dykcją. Zauważyłeś, jak melodyczna jest jej wypowiedź? Więcej o tym, czyli o prozodii mogłaby na pewno napisać Patrycja Obara, a ja opiszę tylko kilka fragmentów, które zasługują na szczególną uwagę.

Wielu mówców, których miałem okazję obserwować, zaczyna swoje wystąpienia od “eeee…” albo od “no więc…” lub podobnie. Oprah zaczyna pewnie i bez zająknięcia. Z racji tego, że jeszcze wtedy powoli milkną powitalne brawa, robi krótką pauzę, żeby podkreślić to, że zaczęła oraz żeby publiczność mogła przetrawić to, że zaczyna historią z przeszłości.

Mówczyni w kilku momentach podkreśla pewne kwestie i przy jednej z ważniejszych wyraźnie zwalnia, dawkując kolejne słowa – “To, co wiem na pewno to to, że mówienie prawdy o sobie jest. Najpotężniejszym. Narzędziem. Jakie każdy z nas posiada” (“What I know for sure is that speaking your truth is the most powerful tool we all have.”). Ten zabieg służy podkreśleniu, jak ważne to jest.
Oprah akcentuje też parę innych kwestii, np. nazwisko Rosy Parks, co ma służyć temu, żeby publiczność pomyślała sobie “o, znam to nazwisko”. Poza tym przy wprowadzaniu nowych, istotnych dla historii postaci, warto je wyróżniać, żeby nie zginęły w gąszczu innych słów.

Najważniejsze akcenty są jednak położone w drugiej połowie przemówienia – pierwszy, gdy Oprah mówi, że czas brutalnie wpływowych mężczyzn się kończy oraz na sam koniec, gdy wzywając do działania, zapowiada, że zaczyna się nowy dzień. Stojące owacje nie zaczęłyby się pewnie wtedy, gdyby nie wyraźne podkreślenie tej części wypowiedzi.

Przemówienie godne prezydenta

Po wystąpieniu zaczęły się spekulacje, jakoby Oprah rozważała startowanie w wyborach na prezydenta USA w 2020 roku. Czy takim przemówieniem mogłaby zyskać sympatię wyborców? Części z pewnością, ale czas na takie oceny przyjdzie dopiero, gdy rzeczywiście zdecyduje się startować w wyborach.

To, co na pewno można o tym wystąpieniu powiedzieć to to, że jest mistrzowsko opracowane i wygłoszone. Oprah ma rewelacyjny warsztat, który wykorzystuje w każdej chwili, każdym geście, każdej głosce oraz każdym słowie, które pada ze sceny.

Oprah w Wikipedii


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.