+48 790 300 458 kontakt@biuromowcow.pl

7 grzechów głównych przemawiania, których łatwo uniknąć

utworzone przez | 27.03.2017 | Treść przemówienia, Wskazówki

Kiedy rozmawiam z niektórymi ludźmi i pytam dlaczego nie lubią przemawiać, często mówią mi, że boją się popełnienia błędu na scenie i że ludzie będą się z nich z tego powodu śmiać. Każdy popełnia błędy, kiedy uczy się przemawiać (ba, kiedy uczy się czegokolwiek) i jest to normalne. Większość z nich można bardzo łatwo wyeliminować.
Oczywiście jednym z najpopularniejszych jest przeładowanie slajdów tekstem i czytanie tego tekstu, patrząc na ekran i będąc odwróconym do publiczności plecami. Wiem, że wciąż wielu ludzi go popełnia, natomiast był już wałkowany tak wiele razy, że na nim nie będę się skupiał. Jeśli i ty boisz się popełniać błędy na scenie, oto kilka najpoważniejszych, których możesz uniknąć.

1. Mówienie o sobie zamiast skupienia się na wartości dla publiczności

Chyba najważniejszą rzeczą w przemawianiu jest to, że nigdy nie przemawiasz dla siebie – zawsze przemówienie jest dla publiczności, dla ludzi, którzy przyszli cię posłuchać, którzy poświęcili swój czas, który mogli spożytkować w zupełnie inny sposób. A jednak bardzo często zdarza się, że mówca wychodzi na scenę i opowiada o sobie. Opowiada jakie fajne rzeczy robi, ale bez widocznego przełożenia na to, czego publiczność może się nauczyć i jakie wnioski można wyciągnąć. Granica tutaj jest dosyć łatwa do zauważenia – jeżeli ktoś opowiada swoją historię, to często jest to zwykłe chwalenie się lub żalenie. Natomiast jeżeli mówca prezentuje wnioski z tej historii to jest tutaj duża wartość dla publiczności.

2. Rozpoczynanie od “Dzień dobry! Bardzo mi miło, że tutaj jestem, to wielki zaszczyt, że mogę przed państwem dzisiaj wystąpić. Dziękuję organizatorom za zaproszenie. Strasznie się denerwuję, bo nigdy wcześniej nie przemawiałem i właściwie to nie wiem, o czym mam opowiedzieć, ale organizatorzy powiedzieli, że tematem konferencji jest marketing, więc o tym spróbuję. Przepraszam, że nie zdążyłem przygotować czegoś szczególnego, ale myślę, że damy radę…”

A wystarczyłoby zwykłe “dzień dobry”. Wypowiadając ten ciąg, tracisz czas z właściwego przemówienia i nie dostarczasz żadnej wartości. Nie musisz dziękować organizatorem publicznie. Jeśli bardzo chcesz, to możesz to zrobić sprytnie ukrywając podziękowanie w treści swojego przemówienia. No i spójrzmy prawdzie w oczy – publiczności nie interesuje to jak ty się czujesz, tylko jak oni się czują, a jeżeli przedłużasz swój wstęp w taki sposób to czują się znudzeni.

3. Zapominanie o początku

Łączy się to z punktem poprzednim. Początek początkowi nierówny. Przemówienie, jak wiele innych rodzajów utworów, ma bardzo prostą strukturę – wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Jednak mnóstwo ludzi zapomina o tym i pomija początek. Niby nie ma w tym nic złego, dlatego że samo rozwinięcie często trzyma się kupy i można je potraktować jako niezależne przemówienie. Natomiast dobry początek często służy złapaniu uwagi publiczności. Pomyśl o hollywoodzkich filmach – w niejednym z nich na początku można obejrzeć scenę, w której dzieje się coś intrygującego. Na przykład w filmie Matrix mamy scenę, w której Trinity ucieka przed agentami. Nie wiemy jeszcze o co chodzi, ale sam fakt tego, że Trinity świetnie walczy i robi rzeczy, które wydają się niemożliwe, już wzbudza u nas ciekawość. Tak samo powinno być z początkiem przemówienia. W tym artykule możesz przeczytać jak w ciekawy sposób zacząć przemówienie.

4. Zapominanie o zakończeniu

Analogicznie, wielu mówców zapomina o dobrym zakończeniu. Pewnie wiele razy zdarzyło ci się słyszeć kiedy mówca na samym końcu jeszcze mówi mówi mówi i wydaje się że jeszcze daleko do końca, a nagle słyszysz “no to chyba koniec, dziękuję”. Takie przemówienie bardziej wzbudza konsternację, niż inspiruje do działania, dlatego mocne zakończenie jest równie ważne jak mocny początek.

5. Przekraczanie czasu

Gdyby za każdym razem, kiedy mówca przekracza swój czas, wysychał litr wody w oceanach, to za organizację konferencji wsadzanoby do więzienia. Wiem, że czasami ciężko jest zaplanować długość przemówienia. Jest na to natomiast bardzo proste rozwiązanie – wystarczy zrobić próbę, a najlepiej kilka i dostosować długość materiału tak, żeby zmieścić się w swoim czasie. Warto nawet celować w 90% wyznaczonego czasu. I wiem, co powiesz – że możesz nie zdążyć powiedzieć wszystkiego, co chcesz, ale pamiętaj, że trzy czwarte przemówienia jest lepsze niż półtora przemówienia. Pozostawia miejsce na pytania publiczności i pobudza ciekawość do odkrywania pełni tematu. Jeśli masz za dużo materiału, nie ulegaj pokusie, żeby szybciej mówić, tylko wytnij część tekstu ze swojego przemówienia.

6. Skomplikowany język

Wiesz co to jest kwas deoksyrybonukleinowy? A perowskit? Prozodia? A jednak mówcy często używają tak trudnych pojęć, nie tłumacząc w ogóle czym one są. A czasami wystarczy powiedzieć tylko inną nazwę danego pojęcia, tak jak w przypadku pierwszym – jest to DNA. Innym razem można po prostu powiedzieć do jakiej grupy zalicza się dana rzecz lub jakie ma zastosowanie – perowskit to kryształ i tak jak z silikonu można z niego tworzyć ogniwa fotowoltaiczne (prądotwórcze). A czasami trzeba wytłumaczyć całe pojęcie – prozodia to melodyczność języka, to sposób w jaki mówimy i wypowiadamy każde słowo; można by powiedzieć, że jego przeciwieństwem jest monotonia wypowiedzi.

7. Sztuczność

Wielu osobom wydaje się, że kiedy przemawiają, powinni używać dużo bardziej wzniosłego języka i intonacji, ale nic bardziej mylnego! Publiczność oczekuje od mówcy, że będzie sobą, że będzie naturalny, bo wtedy jest najciekawszy i najlepiej się go słucha. Ma to też wymierne korzyści dla samego prelegenta, dlatego że kiedy jesteśmy sobą stresujemy się mniej. Polecam w przemówieniach używać tonu konwersacyjnego, czyli takiego, którego używamy w zwykłej, codziennej rozmowie ze znajomymi. Mówca powinien rozmawiać ze swoją publicznością, a nie mówić do niej.

W żadnym wypadku nie jest to wyczerpująca lista i można by takich błędów wypisywać i wypisywać, ale jeśli uda ci się uniknąć już tych siedmiu, to twoje przemówienie będzie wyraźnie lepsze.
Daj znać w komentarzu jakie błędy zaobserwowałeś u siebie lub innych albo jakie masz zmartwienia związane z wystąpieniami publicznymi, a ja postaram się w kolejnym artykule je zaadresować.


Michał Kasprzyk

Michał Kasprzyk

Konsultant Przemawiania

Cześć, jestem Michał i od kilku lat z pasją zajmuję się przemówieniami. Uczyłem się od najlepszych – m. in. Chrisa Andersona i Hansa Roslinga, a teraz sam nauczam innych. Prowadzę szkolenia i indywidualne konsultacje z wystąpień publicznych, a do tego przemawiam na konferencjach lub je prowadzę. Jestem zapalonym miłośnikiem TED i Pomysłów Wartych Rozpowszechniania, organizuję TEDxWroclaw i uwielbiam łączyć ze sobą ludzi, którzy mogą coś wspólnie zdziałać.
Prywatnie oglądam dużo seriali i często spotykam się z przyjaciółmi.
Przeczytaj też:

Oprah Winfrey i Tajemnica Przemówienia Złotych Globów

Oprah jest niekwestionowaną królową amerykańskich mediów, co pewnie wpływa na to, że jest też świetnym mówcą. Ale co my, ludzie bez takiej sławy, możemy nauczyć się z jej przemówienia na Ceremonii Złotych Globów?

Podobało Ci się?

Jeśli chciał(a)byś efektywnie wykorzystać wiedzę z tego artykułu w praktyce, mogę Ci pomóc – napisz lub zadzwoń:
michal@biuromowcow.pl
+48 790 300 458

Pracuję zarówno z grupami (szkolenia), jak i w sesjach 1 na 1 (konsulting).
.